Reklama

Reklama

Mistrzostwo pojechało do Kielc [FOTO]

Opublikowano: 24 maja 2013 20:55
Autor:

Mistrzostwo pojechało do Kielc [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Nie udało się nafciarzom wygrać trzeciego meczu z Vive Targami i przedłużyć walki o złote medale PGNiG Superligi. Kielczanie finał play-off wygrali – podobnie jak rok temu – 3:0.

Reklama

Nie udało się nafciarzom wygrać trzeciego meczu z Vive Targami i przedłużyć walki o złote medale PGNiG Superligi. Kielczanie finał play-off wygrali – podobnie jak rok temu – 3:0.

Przed rozpoczęciem meczu nastąpiło oficjalne pożegnanie Michała Zołoteńki, który przez grając w Płocku od sezonu 1996/1997, stał się ikoną naszego klubu. Był krótki film przypominający najbardziej emocjonujące momenty w płockiej karierze „Złotego”, była pamiątkowa koszulka (oprawiona w ramki) od władz klubu i kwiaty od prezydenta Andrzeja Nowakowskiego.

A później zaczęła się już walka na parkiecie. Niestety, nie zaczęła się dobrze dla miejscowych. Początek meczu w Orlen Arenie nie zapowiadał, że możemy doczekać się jakichkolwiek emocji. Goście od pierwszego gwizdka podyktowali swoje warunki gry, niepodzielnie panując na boisku i systematycznie budując przewagę. Wisła tymczasem grała tak, jakby już w szatni straciła wiarę w możliwość odniesienia zwycięstwa.

Kielczanie prowadzili już sześcioma bramkami. Nie pomogła nawet minutowa przerwa w grze, o którą poprosił trener Krzysztof Kisiel. Dopiero w końcówce pierwszej połowy przyjezdni nieco się rozluźnili, dzięki czemu Wisła mogła zredukować swoje straty do trzech oczek. A to pozostawiało przynajmniej cień szansy na walkę o korzystny rezultat.

Dość długo po wznowieniu gry utrzymywała się jednak trzy- czterobramkowa przewaga Vive Targów. Płocczanie nie byli w stanie wykorzystać błędów, które co pewien czas popełniali ich rywale.

Nafciarze jednak nie zamierzali się załamywać i w końcu zbliżyli się do rywali na jedno oczko, a później w końcu zdołali doprowadzić do remisu. Niestety, cieszyli się nim zaledwie kilkadziesiąt sekund, bo bramkę dla Kielc zdobył Ivan Cupić. I w tym momencie doszło do sytuacji wręcz niewyobrażalnej na tym poziomie.

Przez 12 minut żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć chociażby jednego gola, chociaż jedni i drudzy mieli sporo okazji, aby pokonać bramkarza swoich przeciwników. Trzy minuty przed końcem tę wielką bramkową niemoc przełamał w końcu Ivan Cupić, zdobywając bramkę z rzutu karnego. Okazało się, że to właśnie był kluczowy moment dla losów meczu i całej rywalizacji o mistrzowski tytuł.

– W drugiej połowie bardzo długo żaden z zespołów nie mógł zdobyć żadnego gola. Niepisaną reguła w takich sytuacjach jest, że zespół, który przełamie się jako pierwszy, wygrywa mecz – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Marcin Wichary.


Niestety, kielczanie nie oddali już prowadzenia do końcowej syreny. A później mogli cieszyć się z kolejnego tytułu Mistrza Polski. A Wiśle na odzyskanie złota przyjdzie czekać jeszcze co najmniej rok.

Wisła Płock – Vive Targi Kielce 24:27 (13:16)
Wisła: Sego, Wichary – Eklemović 1, Kubisztal 2, Kavas 1, Ghionea 8, Twardo, Toromanović 3, Nikcević 1, Ilyes 1, Nenadić 6, Wiśniewski 1, Syprzak
Vive Targi: Szmal, Losert – Jurecki 9, Strlek 2, Lijewski 4, Musa 2, Zorman 1, Cupić 5, Rosiński, Buntić 1, Stojković 2, Grabarczyk, Tkaczyk 1, Jachlewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (13)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.