Reklama

Lider ograł Jutrzenkę doświadczeniem

Opublikowano:
Autor:

Lider ograł Jutrzenkę doświadczeniem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Nie było niespodzianki w meczu 20. kolejki pierwszej ligi piłki ręcznej kobiet. Jutrzenka przegrała w hali Chemika z liderem i wciąż nie może być pewna utrzymania się.

Nie było niespodzianki w meczu 20. kolejki pierwszej ligi piłki ręcznej kobiet. Jutrzenka przegrała w hali Chemika z liderem i wciąż nie może być pewna utrzymania się.

Zespół z Olkusza, który już wcześniej zapewnił sobie awans do PGNiG Superligi, był zdecydowanym faworytem meczu. Owszem, niektórzy kibice łudzili się, że nadmiernie pewne siebie przyjezdne mogą zlekceważyć ekipę prowadzoną przez trenerów Jarosława Stawickiego i Marka Przybyszewskiego, ale bardziej były to pobożne życzenia niż coś, co miałoby jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości.

Początek meczu nie zapowiadał późniejszego rozwoju wydarzeń. Chociaż to przyjezdne zdobyły dwie pierwsze bramki, Jutrzenka nie oddawała pola bez walki. Po kwadransie gry faworytki wcale nie mogły czuć się zbyt pewnie. Niestety, do czasu.

– Olkusz to ekipa, w której jest sporo rutynowanych zawodniczek. Niestety, w pewnym momencie dało się to wyraźnie zauważyć – powiedział po meczu trener Jarosław Stawicki. – Wystarczyły nasze dwie-trzy nieudane akcje, a przeciwniczki natychmiast zaczęły odjeżdżać. Podobnie zresztą było w drugiej połowie.


Prawdziwym katem Jutrzenki okazała się Aleksandra Giera, która zdobyła aż dziesięć goli. Co ciekawe, tylko jedno oczko mniej na swoim koncie zapisała Edyta Charzyńska, chociaż miała kilka rzutów przestrzelonych, a po kilku innych piłka trafiała w słupki lub poprzeczkę.
Niestety, wyraźnie w płockiej ekipie dawał się odczuć brak Martyny Borysławskiej, która narzeka na bóle kręgosłupa. – Mam nadzieję, że uraz Martyny nie okaże się zbyt poważny i na mecz z lublinem będzie już gotowa – mówił Jarosław Stawicki. – Wszyscy widzieli, jak wiele znaczy dla nas Martyna. A gra przeciwko takim rywalkom jak Olkusz z zaledwie czterema rozgrywającymi to zadanie ponad nasze siły.

Jutrzenka, jeśli chce marzyć o uniknięciu baraży, powinna zrobić wszystko, aby zdobyć cztery punkty w dwóch ostatnich kolejkach. Płocczanki zagrają jeszcze na wyjeździe z AZS UMCS Lublin i w domu z SMS-em Gliwice. Jeśli zdobędą komplet punktów, powinny się utrzymać.

AZS PWSZ Jutrzenka Płock – SPR Olkusz 24:34 (10:17)

Jutrzenka: Obrębalski, Dobrowolska – Waszkiewicz 2, Charzyńska 9, Neitsch 3, Zaręba 2, Jankowska 3, Krysiak 3, Klucznik, Laskowska 1, Janiszewska 1, Różańska

Olkusz: Łakomska, Hoffman, Knapik, Giera 10, Tarnowska 4, Pastwa 1, Przytuła 4, Leszczyńska 3, Fierka 1, Basiak 5, Michla 1, Cwalina, Sikorska 4, Kantor 1





fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE