Reklama

Reklama

Lider drugiej ligi bez szans w sparingu

Opublikowano: 15 lutego 2014 22:44
Autor:

Lider drugiej ligi bez szans w sparingu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Ósmym sparingpartnerem Wisły zimą 2014 roku była Pogoń Siedlce. Płocczanie mieli zdecydowaną przewagę. Ich wygrana byłaby dużo wyżda, gdyby nie świetna postawa bramkarza gości.

Reklama

Ósmym sparingpartnerem Wisły zimą 2014 roku była Pogoń Siedlce. Płocczanie mieli zdecydowaną przewagę. Ich wygrana byłaby dużo wyżda, gdyby nie świetna postawa bramkarza gości.

Pogoń zdecydowanie przewodzi w grupie wschodniej drugiej ligi i nie ukrywa swoich aspiracji, sięgających gry na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy. Jednak w konfrontacji z Wisłą siedlczanie nie mieli wiele do powiedzenia.

Dominacja drużyny prowadzonej przez trenera Marcina Kaczmarka od pierwszych minut nie podlegała dyskusji. Wygrana płocczan byłaby zdecydowanie bardziej okazała, gdyby nie jeden poważny problem, z jakim musieli się zmierzyć. Mowa o bramkarzu gości Karolu Budzikurze, który wielokrotnie ratował swój zespół z nieprawdopodobnych wręcz sytuacjach. W dużej mierze to właśnie dzięki niemu przyjezdni ponad pół godziny zachowywali czyste konto po stronie strat.

W końcu jednak udało się znaleźć sposób na golkipera z Siedlec. A wszystko dzięki Jackowi Góralskiemu, który popisał się doskonałym prostopadłym podaniem i Łukaszowi Sekulskiemu, który wykorzystał sytuację sam na sam.

W drugiej połowie gracze Pogoni szukali okazji do wyrównania rezultatu. Ale Daniel Szczepankiewicz bronił nie gorzej, niż Karol Budzikur w pierwszych 45 minutach. Wisła zaś spokojnie czekała na swoje kolejne okazje. I doczekała się dwukrotnie. W obu przypadkach na słowa uznania zasłużył Damian Dombrowski. Młody pomocnik Wisły inicjował akcje, podając na skrzydło do Cezarego Stefańczyka. Ten zaś dośrodkowywał na pole karne. Po pierwszej centrze we właściwym miejscu znalazł się Marcin Krzywicki, który ściągając na siebie uwagę obrońców, zrobił tym samym miejsce do oddania strzału Filipowi Burkhardtowi. W drugim przypadku ubiegł go Daniel Dybiec, pokonując własnego bramkarza, ustalając wynik meczu tuż przed jego zakończeniem.

Wisła Płock - Pogoń Siedlce 3:0 (1:0)

Bramki: Sekulski (35.), Burkhardt (80.) i Dybiec (90. - samobójcza)

Wisła: Kiełpin (46. Szczepankiewicz) – Hiszpański (46. Stefańczyk), Magdoń, Radić (45. Sielewski), Abramowicz (46. Hempel) – Janus (46. Grudzień), Góralski (46. Burkhardt), Wlazło, Taar (46. Dziedzic, 70. Dombrowski), Kacprzycki (46. Kaczmarek) – Sekulski (46. Krzywicki)

Pogoń: Budzikur – Kwiatkowski, Dybiec, Urbański, Ratajczak – Odunka, Rodak, Wocial, Wójcik, Tomalski – Zaniewski. Po przerwie zagrali: Antoszczuk, Demianiuk, Dmowski, Dziubiński, Kaszubowski, Kosiorowski, Paczkowski, Tarachulski i Więzik

Fot. Archiwum Wisły Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.