Reklama

Reklama

Kompromitacja Wisły w Zabrzu. Wysoka porażka z beniaminkiem

Opublikowano: 25 sierpnia 2017 20:11
Autor:

Kompromitacja Wisły w Zabrzu. Wysoka porażka z beniaminkiem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Tak źle Wisła w tym sezonie jeszcze nie grała. Podopieczni Jerzego Brzęczka po fatalnym meczu przegrali w Zabrzu z Górnikiem 4:0. Hattricka strzelił Igor Angulo.

Reklama

Tak źle Wisła w tym sezonie jeszcze nie grała. Podopieczni Jerzego Brzęczka po fatalnym meczu przegrali w Zabrzu z Górnikiem 4:0. Hattricka strzelił Igor Angulo. 

Nafciarze jechali do Zabrza po kiepskich w ich wykonaniu derbach Mazowsza. Pocieszeniem mógł być fakt, że nieco lepiej radzą sobie na wyjazdach - z Gdyni i Niecieczy przywieźli łącznie cztery punkty. W Zabrzu czekało ich jednak starcie z rewelacyjnie spisującym się beniaminkiem. Żeby zdobywać punkty trzeba jednak strzelać bramki, a z tym płocczanie mają duże problemy. Spośród czterech nominalnych napastników w pierwszym zespole, tylko Kamil Biliński miał na swoim koncie trafienie. Jerzy Brzęczek cały czas szuka optymalnego zestawienia ofensywnej formacji - w meczu z Górnikiem w wyjściowym składzie po raz pierwszy wyszli Jose Kante i Konrad Michalak. Z meczowej osiemnastki wypadł za to Mikołaj Lebedyński. 

Mecz zaczął się nieźle dla Wisły. Aktywna była prawa strona, na której Michała Koja nękali Konrad Michalak i Cezary Stefańczyk. Przewaga Wisły potrwała jednak niespełna kwadrans, a z czasem mecz się wyrównał i groźne sytuacje zaczęli stwarzać gospodarze. Obrońcy i Seweryn Kiełpin mieli coraz więcej pracy - szczęścia z dystansu próbował Szymon Żurkowski, groźnie było także po rzutach rożnych, w których zabrzanie ostro centrowali piłkę. Tomasz Musiał odgwizdywał jednak faule na bramkarzu. 

Bramka dla miejscowych wisiała w powietrzu i gospodarze dopięli swego w 38. minucie. Po kolejnym rzucie rożnym niepilnowany na krótkim słupku znalazł się Igor Angulo i po jego strzale głową piłka zatrzepotała w sieci. Sześć minut później Hiszpan podwyższył na 2:0. Nafciarze stracili piłkę w środku pola, Rafał Kurzawa zagrał przytomnie w pole karne, a akcję efektownym strzałem z powietrza wykończył Angulo. Do przerwy było więc 2:0, a nadzieje na lepszy wynik były niewielkie. Cóż z tego, że Nafciarze mieli w pierwszych 45 minutach aż 62% posiadania piłki, skoro niewiele z tego wynikało? Podopieczni Marcina Brosza z kolei wykorzystali stały fragment gry oraz stratę w środku pola i wyszli na bezpieczne prowadzenie.

Jerzy Brzęczek w drugim z rzędu meczu dokonał zmiany już w przerwie - Damiana Rasaka zmienił Damian Szymański. Wydawało się jednak, że to Kante powinien drugą połowę oglądać z perspektywy ławki rezerwowych. Chwilę po wznowieniu gry po dobrej wrzutce Furmana z rzutu wolnego przed szansą na bramkę kontaktową stanął Damian Byrtek. Strzał stopera odbił jednak Tomasz Loska. 

Chwilę później Wisłę z resztek marzeń o dobrym rezultacie odarł Mateusz Wieteska, który podwyższył na 3:0. Kolejna bramka stracona po rzucie rożnym. Gospodarze niesieni dopingiem ponad 20 tysięcy kibiców ani myśleli zwalniać tempa i już w 58. minucie hattricka skompletował Angulo. Fatalny błąd popełniła defensywa, a Kiełpin wybiegł przed pole karne. Napastnik zabrzan dobiegł do piłki jednak kilka metrów wcześniej i technicznym strzałem ustalił wynik na 4:0. Na domiar złego przez ostatnie 20 minut podopieczni Brzęczka grali w 10, po tym jak drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę upomniany został Kante. Górnik grał szybko, agresywnie i przede wszystkim skutecznie. Zawodnicy beniaminka potrafili stworzyć doskonałą okazję po wymienieniu zaledwie 2-3 podań. Wiślacy z kolei długo męczyli się w ataku pozycyjnym.

W rozgrywkach teraz nastąpi przerwa na rozgrywki reprezentacyjne. Zawodnicy i sztab szkoleniowy mają dwa tygodnie na wyciągnięcie wniosków, bo w następnej kolejce Nafciarzy czeka wyjazdowa potyczka z aktualnym liderem - Zagłębiem Lubin. 


Górnik Zabrze - Wisła Płock 4:0 (2:0)

Bramki: 
1:0 38' Angulo
2:0 44' Angulo
3:0 53' Wieteska
4:0 58' Angulo

Żółte kartki: Kante, Varela, Łasicki. 

Czerwona kartka: Kante - za dwie żółte. 

Górnik Zabrze: Tomasz Loska, Maciej Ambrosiewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj, Damian Kądzior (68' Rafał Wolsztyński), Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Rafał Kurzawa, Łukasz Wolsztyński (78' Marcin Urynowicz), Igor Angulo (85' Dariusz Pawłowski).

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin, Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Damian Byrtek, Patryk Stępiński, Konrad Michalak, Dominik Furman (75' Adam Dźwigała), Damian Rasak (46' Damian Szymański), Giorgi Merebaszwili (60' Nico Varelo), Jose Kante, Mateusz Piątkowski. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (29)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.