Reklama

Reklama

Jest awans, nie ma pełnej satysfakcji

Opublikowano: 17 lutego 2013 17:27
Autor:

Jest awans, nie ma pełnej satysfakcji - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport – W kluczowych momentach zabrakło nam odrobiny cwaniactwa – tłumaczył trener Marek Przybyszewski porażkę Jutrzenki w ostatnim meczu turnieju półfinałowego Mistrzostw Polski Juniorek. Na szczęście zawodniczki z Płocka już wcześniej zapewniły sobie awans do finału.

Reklama

– W kluczowych momentach zabrakło nam odrobiny cwaniactwa – tłumaczył trener Marek Przybyszewski porażkę Jutrzenki w ostatnim meczu turnieju półfinałowego Mistrzostw Polski Juniorek. Na szczęście zawodniczki z Płocka już wcześniej zapewniły sobie awans do finału.

Sytuacja, o której mówił płocki szkoleniowiec, miała miejsce niedługo przed końcem spotkania AZS PWSZ Jutrzenka Płock – UKS Conrad Gdańsk. Właśnie to spotkanie, rozgrywane jako ostatnie w półfinale, decydowało o ostatecznej kolejności miejsc w turnieju. Wygrana Jutrzenki lub remis dawały pierwsze miejsce zespołowi z Płocka. Wygrana gdańszczanek równoznaczna była z zajęciem przez nie przez nich turnieju.

Płocczanki rozpoczęły fatalnie. Chwilami można było odnieść wrażenie, jakby miały żadnego pomysłu na grę. Mnożyły się błędy techniczne, niedokładne podania, niecelne rzuty. Edyta Charzyńska nie wykorzystała nawet rzutu karnego. Gra w defensywie daleka była od oczekiwań sztabu szkoleniowego. A to z kolei znacznie utrudniało zadanie Monice Obrębalskiej. Zespół z Gdańska prowadził już 5:0.

Niemoc miejscowych przełamała w końcu Edyta Charzyńska, zdobywając pierwszego gola dla swej drużyny dopiero w jedenastej minucie! Płocczanki w końcu zaczęły wierzyć, że są w stanie odwrócić losy spotkania. Chociaż w pierwszej połowie nie udało im się odrobić strat z pierwszej fazy spotkania, jednak widać było, że ich gra zaczęła się zmieniać. Coraz lepsze interwencje Moniki Obrębalskiej, twardsza defensywna, bramki zdobywane przez Edytę Charzyńską i Dominikę Waszkiewicz – to wszystko dawało nadzieję na poprawę rezultatu w drugiej odsłonie zawodów.

Po zmianie stron płocczanki błyskawicznie zredukowały swoje straty do jednego oczka. Na doprowadzenie do remisu trzeba było jednak trochę poczekać. Dopiero w 48. minucie na świetlnej tablicy pojawił się rezultat 21:21. Chwilę później zespół prowadzony przez trenerów Marka Przybyszewskiego i Jarosława Stawickiego prowadził różnicą dwóch bramek. Szczęście wydawało się być na wyciągnięcie ręki. Niestety, gdy decydowały się losy końcowego rezultatu, młodym płocczankom zabrakło odrobiny doświadczenia. Rywalki tymczasem miały w swoim składzie Romanę Fornalik. Rozgrywająca młodzieżowej reprezentacji Polski w końcówce wzięła na siebie niemal całą odpowiedzialność za losy spotkania. Zdobyła cztery z ostatnich sześciu bramek dla Conrada, w innych sytuacjach wiązała płocką defensywę, tworząc swoim partnerkom z drużyny czyste pozycje rzutowe. Gdańszczanki zdołały utrzymać korzystny dla siebie rezultat do ostatniej sekundy meczu, a gdy zabrzmiała końcowa syrena, ich radości nie było końca. Zawodniczki z Płocka były smutne, ale o załamaniu nie było mowy. Wszak swoje podstawowe zadanie, jakim był awans do finału MPJ, zostało wykonane już dzień wcześniej.

Wielkich emocji nie brakowało również w pierwszym niedzielnym meczu, w którym MUKS Koźmin Wielkopolski zmierzył się z UKS 31 Rokitnica Zabrze. Stawką tego pojedynku było trzecie miejsce w turnieju. Zabrzanki, które dwa swoje pierwsze mecze przegrały bardzo wysoko, tym razem walczyły z niesamowitym zaangażowaniem.

Prowadzenie dość często przechodziło z rąk do rąk. Żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie co najmniej czterobramkowej przewagi, co mogłoby pozwolić na spokojniejszą grę. Nie brakowało spięć i dramatycznych sytuacji. Zdarzyła się nawet sytuacja, gdy ratownik medyczny nie był w stanie rozmasować kontuzjowanej zawodniczce bolącego ją miejsca.

Kluczowa dla końcowych losów meczu okazała się sytuacja z 46. minuty, gdy po raz trzeci na ławkę kar powędrowała doskonale spisująca się zarówno w ataku jak i obronie Wioletta Staniczek. Jej brak wyraźnie odbił się na grze Rokitnicy, która w końcówce oddała pole MUKS-owi.

Najlepszą bramkarką turnieju została Monika Obrębalska z Jutrzenki. Najskuteczniejszą zawodniczką turnieju była Romana Fornalik (Conrad), która zdobyła 33 bramki. Tytuł MVP przypadł w udziale Patrycji Nodze (Conrad).

MUKS Koźmin Wlkp. - UKS 31 Rokitnica Zabrze 30:27 (11:13)

MUKS: Górak – Jakubek, Tomaszewska 1, Baszyńska 6, Stasiak 4, Dworczak 6, Pabich 13, Rzekiecka

Rokitnica: Rudnicka – Kasztelaniec, K. Fafera 6, Kurzac 3, Zelek 3, Rogacz 1, Staniczek 8, Szwoba 3, P. Fafera 3

MVP meczu: Karolina Pabich

AZS PWSZ Jutrzenka Płock – UKS Conrad Gdańsk 27:28 (9:13)

Jutrzenka: Obrębalska, Dobrowolska – Waszkiewicz 4, Charzyńska 9, Mokrzka 7, Gieras 3, Borysławska 3, Zaremba 1, Salamandra

Conrad: Sadowska – Kowalczyk 1, A. Adamowicz 4, Noga 3, Szulc 2, K. Adamowicz 6, Fornalik 12, Dąbek, Przykłota

MVP meczu: Romana Fornalik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.