Reklama

Reklama

Fantastyczny mecz. Wisła wiceliderem

Opublikowano: ndz, 9 lis 2014 17:39
Autor:

Fantastyczny mecz. Wisła wiceliderem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Wisła pewnie wygrała w Olsztynie ze Stomilem, udowadniając, że wyjazdowy remis z Chojniczanką był jedynie wypadkiem przy pracy. Swoje mecze przegrały Zagłębie Lubin i Olimpia Grudziądz, o trzy punkty wzbogaciła się Termalica Bruk-Bet Nieciecza.

Reklama

Wisła pewnie wygrała w Olsztynie ze Stomilem, udowadniając, że wyjazdowy remis z Chojniczanką był jedynie wypadkiem przy pracy. Swoje mecze przegrały Zagłębie Lubin i Olimpia Grudziądz, o trzy punkty wzbogaciła się Termalica Bruk-Bet Nieciecza.

Trener Marcin Kaczmarek nie mógł w Olsztynie skorzystać z usług Marko Radicia i Jacka Góralskiegp, ale ich brak nie był szczególnie mocno widoczny. Wisła doczekała się bowiem nareszcie zespołu, w którym na każdej pozycji ma dwóch równorzędnych zawodników.

Płocczanie od pierwszych minut zdecydowanie ruszyli do ofensywy, szukając okazji do zdobycia gola. Niezwykle aktywny był Piotr Wlazło, który co jakiś czas nękał Piotra Skibę strzałami z dystansu. Niestety, bramkarz miejscowych nie napracował się szczególnie mocno przy ich obronie, za każdym razem odprowadzając wzrokiem niecelnie uderzoną piłkę.

Bliżsi szczęścia byli Dimitar Iliev i Piotr Ruszkul, ale po ich strzałach doskonale spisał się golkiper Stomilu. Kilka razy zaatakowali miejscowi, ale o nie mogło być mowy o poważniejszym zagrożeniu z ich strony, bo celowniki olsztynian były mocno rozregulowane.

Przewaga Wisły nie była jednak aż tak bardzo widoczna, jak w pierwszej fazie pojedynku, ale płocczanie w końcu dopięli swego. Cezary Stefańczyk popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego, po którym bramkarzowi miejscowych nie pozostało nic innego, jak wyjąć piłkę z siatki.

Podrażnieni w swojej ambicji gospodarze natychmiast po stracie gola ruszyli ostro do przodu w poszukiwaniu okazji do wyrównania. Najbliżej zdobycia gola był Łukasz Jamróz, ale w dogodnej sytuacji nie trafił czysto w piłkę. Kolejne okazje stwarzane przez miejscowych nie były już tak klarowne.

Po zmianie stron  tempo gry nieco spadło. Miejscowi wyraźnie nie mieli pomysłu na sforsowanie płockiej defensywy, a Wisła usypiała czujność olsztynian, grając tak, jakby prowadzenie 1:0 było szczytem jej marzeń.

Pierwsi z odrętwienia przebudzili się podopieczni trenera Marcina Kaczmarka, którzy mieli dwie idealne okazje do podwyższenia rezultatu. Niestety, najpierw Krzysztof Janus trafił prosto w bramkarza, a później Cezary Stefańczyk uderzył w słupek.

Na szczęście tym razem nie znalazło potwierdzenia piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach. Marcin Kaczmarek postanowił dokonać zmiany, wpuszczając na boisko Mikołaja Lebedyńskiego, a ten chwilę później odwdzięczył się za zaufanie, jakim obdarzył go trener, zdobywając swojego pierwszego gola w barwach Wisły.

Gospodarze nie zdołali jeszcze dobrze ochłonąć po stracie drugiego gola, kiedy spotkał ich kolejny cios. Fabian Hiszpański, który asystował przy trafieniu Mikołaja Lebedyńskiego tym razem postanowił sam wykończyć swoją akcję. I zrobił to skutecznie, ustalając wynik meczu. Po tym trafieniu miejscowi nie zdołali się już podnieść.

Wisła wygrała jak najbardziej zasłużenie, podobnie jak Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Do niespodzianek doszło w Grudziądzu, gdzie Olimpia została rozbita przez Arkę Gdynia i w Lubinie, gdzie Zagłębie przegrało derbowy pojedynek z Miedzią Legnica. Termalica zachowała więc prowadzenie w pierwszoligowej tabeli, a na drugie miejsce awansował zespół z Płocka.

 

Stomil Olsztyn – Wisła Płock 0:3 (0:1)

Bramki: Stefańczyk (34.), Lebedyński (74.) i Hiszpański (77.)

Stomil: Skiba – Głowacki, Berezowskyj, Czarnecki, Trzeciakiewicz – Jegliński, Skoba, Maczułenko, Głowacki (60. Darmochwał) – Jamróz (75. Kato) – Żwir (82. Sobolewski)

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Sielewski, Magdoń, Stępiński – Kostrzewa, Wlazło (80. Zyska), Janus, Hiszpański (85. Jabłoński) – Iliew – Ruszkul (71. Lebedyński)

Żółte kartki: Trzeciakiewicz i Czarnecki (Stomil) oraz Wlazło i Sielewski (Wisła)

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź)

 

fot. wisla.plock.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.