Reklama

Reklama

Dawid Kocyła budzi zainteresowanie wielkich klubów. Co z przyszłością skrzydłowego?

Opublikowano: pt, 12 lut 2021 20:40
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Miecznik

Dawid Kocyła budzi zainteresowanie wielkich klubów. Co z przyszłością skrzydłowego?  - Zdjęcie główne

foto Tomasz Miecznik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Informację o możliwym transferze zagranicznym Dawida Kocyły podał Krzysztof Stanowski. Przy Łukasiewicza 34 potwierdzają, że zawodnik budzi spore zainteresowanie na europejskim rynku, ale nie ma szans na puszczenie skrzydłowego zimą, nawet za bardzo wysoką kwotę.

Reklama

Od kilku sezonów młodzi piłkarze z Polski wyjeżdżają z Ekstraklasy po rozegraniu jednego, co najwyżej dwóch dobrych sezonów, a kwoty płacone przez kluby są coraz większe. Tylko tej zimy z Polski wyjechali Jakub Moder (z Lecha Poznań) i Michał Karbownik (z Legii Warszawa), za których angielskie Brighton & Hove Albion zapłaciło po kilka, a nawet kilkanaście milionów euro. Tej zimy dopięto też transfer Kamila Piątkowskiego, za którego austriackie Red Bull Salzburg zapłaciło 5 mln euro. 20-latek sezon dokończy jednak w Rakowie Częstochowa. 

Kolejnym zawodnikiem z Ekstraklasy, który miał się znaleźć na celowniku zachodnich klubów jest Dawid Kocyła. Skrzydłowy Wisły Płock do ligi wszedł zaledwie rok temu i początek miał bardzo obiecujący. Obecny sezon zaczął słabiej, ale można to wiązać z przerwami w treningach i typowym wahaniem formy u młodych zawodników. Ostatni okres jest jednak dla 18-latka bardzo dobry, a bramka strzelona Zagłębiu Lubin była drugą w tym sezonie i piątą w Ekstraklasie. Skrzydłowy wciąż ma sporo do poprawy w kwestii wykończenia akcji, ale wyróżnia go szybkość i drybling. 

Nic dziwnego, że talent Kocyły budzi zainteresowanie. Wielkie kluby od jakiegoś czasu nie kupują tylko ukształtowanych zawodników, ale promesę eksplozji talentu. Tak też może być w przypadku Dawida Kocyły, którym interesują się duże marki. 18-latka z Wisłą wiąże jednak kontrakt do 31 grudnia 2023 roku, z opcją przedłużenia o kolejnych 12 miesięcy. Nafciarze nie mają więc noża na gardle i zwyczajnie nie muszą sprzedawać zawodnika.

- To prawda, poważne, a nawet bardzo poważne kluby...  Ale w tym momencie Dawid nigdzie się nie rusza, zostaje w Wiśle Płock - skomentował na Twitterze Michał Łada, rzecznik prasowy klubu. 

To jednak nie jest puste dementowanie i podbijanie ceny. Przy Łukasiewicza 34 naprawdę nie zamierzają wypuścić swojego podstawowego młodzieżowca zimą i nie jest to kwestia ceny. W klubie liczą, że Dawid Kocyła rozegra dobrą rundę i wiosną dorzuci do swojego dorobku kilka bramek i asyst, a wtedy cena jeszcze bardziej wzrośnie. Co więcej, w klubie zapowiadają, że pójdą w tej kwestii na rękę zawodnikowi. 

- Nie sprzedamy Dawida klubowi, który po prostu da więcej. Ważne będzie przedstawienie konkretnej wizji zapewnienia mu rozwoju i wprowadzania do zespołu - słyszymy przy Łukasiewicza 34. 

Dawid Kocyła nie ma w kontrakcie sumy odstępnego, więc nie ma ryzyka nagłej transakcji. Przez najbliższych kilka miesięcy wszystko w nogach i głowie 18-latka. Każde kolejne dobre zagranie przybliża go do wielkiej piłki. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.