Reklama

Reklama

Dąbrówka pokonana, czas na ostatni bój

Opublikowano: pt, 8 mar 2013 18:05
Autor:

Dąbrówka pokonana, czas na ostatni bój - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Rok temu Jutrzenka pokonała Dąbrówkę Gniezno w meczu o piąte miejsce Mistrzostw Polski Juniorek. Tym razem oba zespoły spotkały się nieco wcześniej. I ponownie górą były płocczanki

Reklama

Rok temu Jutrzenka pokonała Dąbrówkę Gniezno w meczu o piąte miejsce Mistrzostw Polski Juniorek. Tym razem oba zespoły spotkały się nieco wcześniej. I ponownie górą były płocczanki.

Losy piątkowego pojedynku rozstrzygnęły się na dobrą sprawę już w pierwszych trzydziestu minutach. Płocczanki wyszły na boisko bardzo zmotywowane. Chociaż Edyta Charzyńska i Martyna Borysławska po raz kolejny były bardzo mocno izolowane od reszty zespołu, pozostałe zawodniczki radziły z tym sobie doskonale.

Rewelacyjnie spisywała się odpowiadająca za prowadzenie gry w ofensywie Karolina Mokrzka. Świeżo upieczona reprezentantka Polski juniorek z niebywałą intuicją wybierała takie rozwiązania, które okazywały się najlepsze dla zespołu. Raz precyzyjnie obsługiwała operującą na prawym skrzydle Paulinę Gieras (odwdzięczyła się zdobyciem siedmiu goli), by chwilę później decydować się na indywidualną akcję kończoną rzutem.

Edyta Charzyńska, chociaż pieczołowicie pilnowana daleko od dziesiątego metra, zdołała się wpisać na listę strzelców aż siedem razy. Fakt, że sześciokrotnie egzekwowała rzuty karne, w niczym nie umniejsza jej osiągnięcia. Zdobycie gola z „siódemki” nie jest bowiem równie oczywiste jak w piłce nożnej pokonanie bramkarza z jedenastu metrów.

Martyna Borysławska, również bardzo mocno pilnowana indywidualnie, kilka razy zdołała zgubić krycie i posłać piłkę do siatki Dąbrówki. – Kiedy Martyna i Edyta były pilnowane indywidualnie, ciężar prowadzenia gry i zdobywania bramek rozłożył się na resztę zespołu – powiedział Portalowi Płock trener Marek Przybyszewski. – Wszystkie dziewczyny spisały się bez zarzutu, ale tym razem szczególnie mocno chciałbym pochwalić Karolinę Mokrzką, która zagrała doskonale.

Rywalem Jutrzenki w meczu o piąte miejsce będzie SMS Gliwice, z którym płocczanki na inaugurację tegorocznego finału wygrały 30:27. – Ten wynik zupełnie nic nie znaczy w kontekście sobotniego meczu – przyznał Marek Przybyszewski. – To będzie całkiem inny mecz z całkiem inną historią. Mam jednak nadzieję, że powtórzy się w nim szczęśliwe dla nas zakończenie.

AZS PWSZ Jutrzenka Płock – UKS Dąbrówka Gniezno 31:25 (19:9)

Jutrzenka: Obrębalska, Dobrowolska, Olejnik – Waszkiewicz 1, Charzyńska 7, Mokrzka 8, Gieras 7, Borysławska 5, J. Zaremba 2, Salamandra 1, Dyszkiewicz, Lutecka

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.