Reklama

Reklama

Wisła Płock może spaść z Ekstraklasy?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Wisła Płock może spaść z Ekstraklasy?  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Rozmaitości Nafciarze występują w Ekstraklasie od sezonu 2016/2017. Zanim ostatnio udało im się awansować, spędzili w niższych ligach aż dziesięć lat! Czwarte miejsce w sezonie 2004/2005 to najwięcej, co udało im się osiągnąć w całej historii klubu na najwyższym poziomie rozgrywek w Polsce. Od ostatniego powrotu do Ekstraklasy maksymalnie udało im się zająć piąte miejsce w latach 2017/2018. Pozostałe sezony kończyli dotychczas w dolnej części tabeli.

Reklama

 

Remis z wicemistrzem Polski

Aktualnie po sześciu kolejkach Ekstraklasy Wisła Płock zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli ze zdobyczą siedmiu punktów. Nie jest najgorzej, ale to nie znaczy, że nie mogłoby być lepiej. Dotychczas odnotowali na swoim koncie dwa zwycięstwa, jeden remis i trzy porażki.

Szczególnie ważny dla Nafciarzy jest wynik ostatniego spotkania, które odbyło się w niedzielę 29 sierpnia na stadionie przy ul. Łukasiewicza 34. Był to mecz z Rakowem Częstochowa, który zakończył się wynikiem 1:1.

 

W końcu remis z aktualnym wicemistrzem Polski oraz zdobywcą Pucharu i Superpucharu to coś, czym można się szczycić. Spotkanie to było zaskakująco… równe. Posiadanie piłki niemal 50/50, oba zespoły oddały prawie identyczną liczbę strzałów. W związku z tym wynik wydaje się być sprawiedliwy. Po raz pierwszy piłkę do siatki skierowali goście. Konkretnie udało się to już w 19. minucie Marcinowi Cebuli po dośrodkowaniu w wykonaniu Patryka Kuna. Płocczanie doprowadzili jednak do wyrównania wyniku jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Wskutek dośrodkowania z rzutu wolnego w 37. minucie Damian Warchol wygrał walkę w powietrzu i celnie skierował piłkę do siatki.

 

Co prawda na ten moment oba zespoły mają taką samą liczbę punktów, jednak drużyna z Częstochowy, ze względu na zakończony już udział w kwalifikacjach do Ligi Konferencji, rozegrała dotychczas dwa spotkania mniej.

Kolejny rywal ligowy – beniaminek Górnik Łęczna

Po zakończeniu przerwy reprezentacyjnej, w poniedziałek 13 września Wisła Płock zmierzy się w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem. Rozpoczęcie spotkania przewidziane jest na godzinę 18:00. Kolejny rywal Nafciarzy jest beniaminkiem, tzn. po czterech sezonach w niższych ligach powrócił do Ekstraklasy.

 

Ostatnio spadł z niej w latach 2016/2017, czyli wtedy, kiedy Wisła Płock awansowała na najwyższy poziom rozgrywek. W związku z tym ich ostatnie bezpośrednie spotkanie ligowe miało miejsce w maju 2017 roku. Mecz ten zakończył się zwycięstwem 3:2 dla drużyny z Płocka. Niecały miesiąc później zmierzyli się jeszcze w spotkaniu towarzyskim, z którego również to Wisła wyszła zwycięsko.

 

Według wyników meczów między tymi drużynami to właśnie Nafciarze są faworytem. Na dwanaście spotkań rozegranych przeciwko Górnikowi Łęczna osiem wygrali, a jedno zremisowali. Zielono-czarni komplet punktów wywalczyli tylko trzy razy. Jeśli interesują Cię zakłady bukmacherskie online, w kursach możesz znaleźć podpowiedź co do tego, jak może skończyć się najbliższe spotkanie. STS aktualnie oferuje kurs w wysokości 2.95 na zwycięstwo Górnika Łęczna, natomiast 2.36 na Wisłę Płock. Na forBET różnica jest nieco większa i wyraźniej wskazuje na Nafciarzy. Na zwycięstwo gospodarzy kurs wynosi aż 3.05, natomiast na gości: 2.42.

 

Kolejne spotkania Wisły Płock to mecz przeciwko Jagielloni Białystok u siebie, dwa wyjazdy: do Wrocławia i Zabrza, a później…

Puchar Polski

Już 29 września Nafciarze zmierzą się w pierwszej rundzie bieżącego sezonu z Koroną Kielce. Żółto-czerwoni po wielu latach spadli z Ekstraklasy w sezonie 2019/2020. Aktualnie są liderem Fortuny 1. Ligi – wygrali wszystkie dotychczasowe spotkania, gromadząc na swoim koncie osiemnaście punktów i tracąc tylko dwie bramki.

 

Na trzynaście pojedynków ligowych między tymi drużynami miał miejsce tylko jeden remis. Sześć razy wygrał zespół z Kielc i tyle samo Wisła Płock. Czy to będzie wyrównane spotkanie? Zawodnicy Korony na pewno są teraz w świetnej formie, nie tylko fizycznej, ale i psychicznej. Warto pamiętać, że Nafciarze mają już na swoim koncie Puchar oraz Superpuchar Polski – zdobyty w 2006 roku. Korona niestety żadnym z tych osiągnięć pochwalić się nie może. W roku 2007 roku zagrali w finale, jednak przegrali 2:0 z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski.

 

Trzymamy kciuki za jak najlepsze osiągnięcia naszej lokalnej drużyny!

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy