Trzynasta emerytura w 2026 roku – kto ją dostanie
Dodatkowe roczne świadczenie, potocznie nazywane „trzynastą emeryturą”, zostało wprowadzone ustawą z 9 stycznia 2020 r. Trafia ono do osób, które na dzień 31 marca danego roku mają ustalone prawo do określonych świadczeń emerytalno-rentowych.
Do grona uprawnionych zaliczają się m.in.:
-
emeryci i renciści w powszechnym systemie ZUS,
-
osoby otrzymujące świadczenia z KRUS,
-
emerytowani funkcjonariusze służb mundurowych,
-
pobierający rentę socjalną,
-
beneficjenci świadczenia lub zasiłku przedemerytalnego,
-
osoby korzystające z nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego,
-
beneficjenci rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego,
-
inwalidzi wojenni i wojskowi.
Wysokość trzynastej emerytury jest zawsze równa minimalnej emeryturze obowiązującej w danym roku. Po waloryzacji przeprowadzonej od 1 marca 2026 r. najniższe świadczenie emerytalne wynosi 1 978,49 zł brutto. W takiej samej kwocie wypłacona zostanie więc także trzynastka.
Pieniądze trafią do seniorów w kwietniu razem z podstawową emeryturą lub rentą. Świadczenie wypłacane jest automatycznie, dlatego nie trzeba składać żadnego wniosku.
Trzeba jednak pamiętać, że od tej kwoty potrącana jest składka zdrowotna oraz – w zależności od wysokości dochodu – zaliczka na podatek. W efekcie część seniorów otrzyma na konto niższą kwotę niż wskazana wartość brutto.
Czternasta emerytura – obowiązuje próg dochodowy
Drugim dodatkiem jest czternasta emerytura. Jej funkcjonowanie reguluje ustawa z 26 maja 2023 r.
Prawo do świadczenia przysługuje osobom, które w dniu poprzedzającym miesiąc jego wypłaty mają ustalone prawo do jednego z wymienionych świadczeń emerytalno-rentowych. Lista uprawnionych jest w praktyce taka sama jak w przypadku trzynastki.
W 2026 roku maksymalna wysokość czternastej emerytury również wyniesie 1 978,49 zł brutto. W tym przypadku obowiązuje jednak kryterium dochodowe.
Pełną kwotę otrzymają seniorzy, których emerytura lub renta nie przekracza 2 900 zł brutto. Przy wyższym świadczeniu zastosowanie ma zasada „złotówka za złotówkę”. Oznacza to, że wysokość dodatku zmniejsza się dokładnie o tyle, o ile przekroczony zostaje wskazany próg.
Przykładowo przy emeryturze w wysokości 3 500 zł brutto próg zostaje przekroczony o 600 zł. W takiej sytuacji czternasta emerytura będzie pomniejszona o tę kwotę i wyniesie 1 378,49 zł brutto.
Termin wypłaty czternastej emerytury co roku ustala Rada Ministrów. W poprzednich latach środki trafiały do seniorów jesienią – najczęściej we wrześniu – i podobnego scenariusza można spodziewać się również w kolejnych latach. Tak jak w przypadku trzynastki, wypłata następuje automatycznie.
Coraz droższy program dla seniorów
Dodatkowe emerytury w ostatnich latach stały się jednym z najkosztowniejszych elementów polityki społecznej państwa. Wypłata trzynastej i czternastej emerytury kosztuje dziś budżet państwa dziesiątki miliardów złotych rocznie.
Wydatki te rosną m.in. ze względu na zwiększającą się liczbę emerytów oraz coroczną waloryzację świadczeń. Gdy program wprowadzano, koszt samej trzynastej emerytury szacowano na około 11 mld zł rocznie. W kolejnych latach znacząco wzrósł, zwłaszcza po wprowadzeniu czternastego świadczenia.
Problem demograficzny w Polsce
Równolegle Polska mierzy się z narastającym kryzysem demograficznym.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że liczba urodzeń w kraju systematycznie maleje. W 2025 roku odnotowano około 238 tys. urodzeń żywych – o blisko 14 tys. mniej niż rok wcześniej. Współczynnik urodzeń spadł do poziomu 6,4 promila.
Trend spadkowy utrzymuje się praktycznie od 2018 roku, mimo funkcjonowania programów wsparcia rodzin, takich jak świadczenie 500+ (później zwiększone do 800+) czy program „Aktywny Rodzic”.
Dla porównania w 2013 roku w Polsce urodziło się ponad 371 tys. dzieci. Dwanaście lat później liczba ta spadła do około 238 tys., a ujemny przyrost naturalny wyraźnie się pogłębił.
Pomysł programu „200 000 Plus”
W odpowiedzi na pogarszającą się sytuację demograficzną analitycy z Klubu Jagiellońskiego przedstawili koncepcję nowego programu prorodzinnego o nazwie „200 000 Plus”.
Zakłada on jednorazową wypłatę 208 800 zł dla rodziców nowo narodzonego dziecka w ciągu miesiąca od jego narodzin. Kwota ta odpowiada sumie świadczeń, które rodzina mogłaby otrzymać w obecnym systemie przez 18 lat.
Wyliczenia przedstawiają się następująco:
-
800 zł miesięcznie przez 18 lat daje 172 800 zł,
-
program „Aktywny Rodzic” to dodatkowe 36 000 zł.
Łącznie daje to 208 800 zł.
Autorzy pomysłu przekonują, że jednorazowa duża wypłata mogłaby stanowić silniejszą zachętę dla młodych rodzin niż comiesięczne świadczenia. Według nich pieniądze mogłyby zostać przeznaczone np. na wkład własny przy zakupie mieszkania lub spłatę części kredytu hipotecznego.
Program miałby mieć charakter dobrowolny – rodzice mogliby zdecydować, czy chcą pozostać przy obecnym systemie świadczeń, czy wybrać jednorazową wypłatę.
Czy środki mogłyby pochodzić z dodatkowych emerytur
Autorzy koncepcji wskazują, że jednym ze źródeł finansowania programu mogłyby być środki przeznaczane obecnie na trzynastą i czternastą emeryturę. W ich ocenie wydatki na te dodatki znacząco wzrosły i będą nadal rosnąć wraz ze starzeniem się społeczeństwa.
Propozycja zakładałaby więc przesunięcie części tych środków na wsparcie rodzin z dziećmi.
Pomysł wzbudza jednak liczne kontrowersje. Krytycy wskazują m.in. na ryzyko wzrostu cen mieszkań w sytuacji, gdy duże jednorazowe kwoty trafiłyby do wielu rodzin jednocześnie. Pojawiają się również pytania o sprawiedliwość społeczną oraz potencjalny wpływ takiej zmiany na stabilność systemu emerytalnego.
Komentarze (0)