reklama

Możesz nie dostać ulgi rehabilitacyjnej. Wystarczy, że zabraknie jednego dokumentu

Opublikowano:
Autor:

Możesz nie dostać ulgi rehabilitacyjnej. Wystarczy, że zabraknie jednego dokumentu - Zdjęcie główne
Autor: pixabay

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światSama rehabilitacja i poniesione koszty leczenia nie zawsze wystarczą, by skorzystać z ulgi rehabilitacyjnej w rozliczeniu PIT. Jak pokazuje najnowsza interpretacja podatkowa, kluczowe znaczenie mają dokumenty potwierdzające wydatek. Jeśli są niekompletne, fiskus może odmówić prawa do odliczenia.
reklama

Ulga rehabilitacyjna w PIT. Jednego dokumentu może zabraknąć

Najnowsza interpretacja podatkowa pokazuje, że nawet drobny brak formalny w dokumentacji może przekreślić możliwość skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej.

Chodzi o interpretację indywidualną z 30 stycznia 2026 r. (sygn. 0115-KDIT2.4011.666.2025.4.MM). Sprawa dotyczyła podatniczki, która po operacji musiała przejść intensywną rehabilitację, finansowaną z własnych środków.

Zabiegi były konieczne ze względu na poważne ograniczenia sprawności oraz ryzyko powikłań po zabiegu chirurgicznym.

Po operacji pacjentka potrzebowała pilnej rehabilitacji, ponieważ bez niej powrót do codziennego funkcjonowania i pracy zawodowej mógłby być niemożliwy. Leczenie odbywało się prywatnie, ponieważ – jak podkreślała – konieczne było szybkie rozpoczęcie terapii.

reklama

Rehabilitacja po operacji

W trakcie rehabilitacji wykonywano różne ćwiczenia fizjoterapeutyczne. W terapii wykorzystywano m.in. piłki rehabilitacyjne, taśmy oraz materace, a także ćwiczenia oparte na ciężarze własnego ciała.

Program obejmował również ruchy poprawiające zakres ruchu i wzmacniające mięśnie, takie jak skłony, przysiady czy wyprosty kończyn.

Jedna z sesji rehabilitacyjnych odbyła się 9 czerwca 2025 r. w placówce fizjoterapeutycznej prowadzonej przez spółkę A. Zakres zabiegów był na bieżąco dopasowywany do stanu pacjentki oraz odczuwanego przez nią bólu.

Związek rehabilitacji z niepełnosprawnością

reklama

Podatniczka wskazywała, że rehabilitacja była bezpośrednio związana z jej niepełnosprawnością. Zabiegi dotyczyły układu ruchu i miały przywrócić sprawność po operacji.

Podkreślała również, że wszystkie koszty pokryła samodzielnie i nie korzystała z żadnych dopłat ani refundacji ze środków publicznych.

Wydatki obejmowały zarówno operację, jak i kolejne wizyty fizjoterapeutyczne, które były konieczne w procesie powrotu do zdrowia.

Dlaczego fiskus zakwestionował odliczenie

Podatniczka posiadała dokumentację dotyczącą poniesionych kosztów. Dysponowała m.in. paragonami fiskalnymi, kartami wizyt pacjenta oraz wyciągami bankowymi potwierdzającymi płatności.

reklama

Jej zdaniem dokumenty jasno wskazywały, kto zapłacił za usługę, kiedy została wykonana oraz ile kosztowała.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak, że przedstawione dokumenty nie spełniają wszystkich wymogów formalnych.

W interpretacji wskazano, że paragon fiskalny, który nie zawiera danych nabywcy, nie pozwala jednoznacznie ustalić, kto faktycznie był kupującym usługę.

Z kolei karta wizyty pacjenta potwierdza jedynie wykonanie zabiegu, ale nie stanowi dowodu zapłaty przez konkretną osobę.

W efekcie fiskus uznał, że na podstawie przedstawionych dokumentów nie można potwierdzić spełnienia wszystkich warunków pozwalających na skorzystanie z ulgi rehabilitacyjnej.

reklama

Jakie dokumenty są potrzebne do ulgi rehabilitacyjnej

Zasady korzystania z ulgi rehabilitacyjnej określa art. 26 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Przepisy pozwalają odliczyć wydatki poniesione na cele rehabilitacyjne lub ułatwiające wykonywanie codziennych czynności życiowych.

Warunkiem skorzystania z ulgi jest jednak właściwe udokumentowanie poniesionych kosztów.

Dokument potwierdzający wydatek powinien zawierać przede wszystkim:

  • dane kupującego lub odbiorcy usługi,

  • dane sprzedawcy,

  • rodzaj usługi lub towaru,

  • kwotę zapłaty.

Jeżeli dokument nie zawiera tych informacji, organ podatkowy może zakwestionować prawo do odliczenia.

Orzeczenie o niepełnosprawności w tej sprawie

W analizowanej sprawie podatniczka posiadała orzeczenie o niepełnosprawności. Dokument został wydany 4 października 2025 r. przez powiatowy zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności.

Jednocześnie wskazano w nim, że niepełnosprawność istnieje od 4 października 2008 r.

Dzięki temu spełniony został jeden z podstawowych warunków skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej. Przepisy pozwalają bowiem odliczyć wydatki poniesione jeszcze przed wydaniem orzeczenia, o ile dokument potwierdza wcześniejszą datę powstania niepełnosprawności.

Prywatna rehabilitacja to często jedyne wyjście

Sprawa pokazuje również szerszy problem związany z dostępem do rehabilitacji finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W wielu miejscach w Polsce czas oczekiwania na zabiegi liczony jest w miesiącach.

Dlatego część pacjentów decyduje się na leczenie prywatne.

Koszt jednej wizyty rehabilitacyjnej w prywatnych gabinetach może wynosić od około 120 do 250 zł. W przypadku dłuższej terapii oznacza to wydatki sięgające nawet kilku tysięcy złotych.

Dla wielu osób możliwość odliczenia takich kosztów w ramach ulgi rehabilitacyjnej jest więc istotnym wsparciem finansowym. Najnowsza interpretacja podatkowa pokazuje jednak, że w praktyce równie ważne jak sam wydatek jest prawidłowe udokumentowanie poniesionych kosztów.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo