Zamknij
REKLAMA

Nieprawidłowości w projekcie?Trwa śledztwo

16:07, 25.07.2016 | MR
REKLAMA
Skomentuj

Prokuratura bada, czy doszło do nieprawidłowości przy realizacji programów unijnych w gminie Słupno. Jeden z nich dotyczył walki z wykluczeniem cyfrowym, drugi - inwestycji związanej z zaopatrzeniem w wodę.

Chodzi o program "E-Słupno" realizowany ze środków unijnych w latach 2010-2014. Założeniem była walka z wykluczeniem cyfrowym - niezamożni, a także niepełnosprawni mieszkańcy gminy mieli otrzymać komputery z wykupionym na kilka lat bezpłatnym dostępem do Internetu, a nauce ich obsługi miały służyć specjalne szkolenia. Jak czytamy na portalu poświęconym projektowi, jego wartość wyniosła ponad 3,4 mln zł - w całości były to pieniądze unijne. 

Temat możliwych nieprawidłowości poruszono podczas ostatniej sesji rady gminy Słupno.  Radny Konrad Dobrosielski zwrócił się do wójta o wyjaśnienia w tej sprawie m.in. tego, co się stało z mobilną salą szkoleniową, która miała powstać w gminie.

W odpowiedzi Marcin Zawadka wymieniał wnioski z kontroli przeprowadzonej jeszcze za poprzedniej kadencji samorządu, w sierpniu 2014 r. przez Władzę Wdrażającą Programy Europejskie. Z przedstawionych na sesji informacji wynika, że kontrola miała wykazać nieprawidłowości skutkujące koniecznością zwrotu części środków, które przez komisję zostały uznane za niekwalifikowane. Jak tłumaczył wójt, sprawdzający stwierdzili m.in., że Urząd Gminy nie miał żadnych dowodów czy dokumentów, które świadczyłyby o sposobie informowania i naborze mieszkańców do projektu, a ogłoszenia w prasie pojawiły się po tym, jak zamknięto ostateczną listę beneficjentów. Dopatrzono się także m.in. luk w dokumentacji odnośnie zaświadczeń o wysokości dochodów beneficjentów, a co za tym idzie sposobu ich wyłonienia. Z informacji przekazanych przez wójta wynika również, że część osób, które zgodnie z umowami zawartymi z Urzędem Gminy odpowiadało za prowadzenie projektu, było w tym czasie również pracownikami Urzędu Gminy lub Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. - Łączne, wspólne po zsumowaniu wynagrodzenie miesięczne czterech osób pracujących przy projekcie wynosiło ponad 14 tys. zł miesięcznie - wskazywał wójt.

Efektem kontroli było potrącenie środków na poczet kar i konieczność zwrotu tych pieniędzy, które komisja uznała za niekwalifikowane (kilkaset tysięcy złotych). Były to m.in. koszty powstania portalu internetowego (20 tys. zł), który jednostka miała uznać za zbyt drogi i zakupiony z naruszeniem zasad zamówień publicznych. - Łączna kwota wydatków uznanych za niekwalifikowane oraz korekt w projekcie przekracza wartość wydatków zatwierdzonych do refundacji - brzmiał przedstawiony na sesji wniosek. Jak przekazano, koszt niekwalifikowany wyniósł ponad 546 tys. zł, wartość refundacji - ponad 503 tys. zł, więc do zwrotu pozostała kwota ponad 43 tys. zł plus odsetki.

Sprawę projektu E-Słupno bada teraz płocka prokuratura. Jak potwierdziła w rozmowie z nami jej rzeczniczka,  w lutym br. do prokuratury wpłynęły trzy zawiadomienia na temat możliwych nieprawidłowości przy realizacji projektu (m.in. przy przetargach), które decyzją prokuratora zostały połączone w jedno postępowanie.

- Zawiadomienia dotyczyły możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego, polegającego na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego - mówi Iwona Śmigielska-Kowalska, rzeczniczka prokuratury.- W tym wypadku zawiadomienia miały związek z osobami z Urzędu Gminy oraz Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Postępowanie zostało wszczęte 23 marca br. W tej chwili śledztwo w tej sprawie jest w toku, zostało przedłużone. Nikt nie ma postawionych zarzutów.

To niejedyne trwające obecnie postępowanie dotyczące tej gminy. Rzeczniczka prokuratury potwierdza, że toczy się także śledztwo w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień w związku z wykonywaniem zadań związanych w zaopatrzeniem w wodę. Zawiadomienie na temat możliwych nieprawidłowości przy inwestycji związanej z budową kanalizacji (m.in. w zakresie fałszu intelektualnego, czyli poświadczania nieprawdy w dokumentach) wpłynęło do prokuratury w lutym. Jak mówi prokurator Iwona Śmigielska-Kowalska, śledztwo jest w toku i również tutaj nikt nie ma postawionych zarzutów. 

Fot. Zrzut ekranu ze strony e-slupno.eu

(MR)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

ADAMUS2222ADAMUS2222

2 0

Tyle tych nieprawidłowości, że przez pół roku nikomu nawet zarzutów nie postawili... 16:30, 25.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ziarenkoziarenko

2 1

kilka miesięcy dla takiego śledztwa to nie jest długi czas. Przy okazji e-slupno to zdaje się, że mogły iść lewe pieniądze na kampanię wyborczą kandydatów z partii chłopskiej? Zobaczymy jakie będą ostateczne ustalenia. 17:55, 25.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

salowylucjansalowylucjan

2 1

od lat kierowanych przez PSL? 20:20, 25.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

marekmarek

1 0

Jaki kapitan taka załoga, przykre ale Słupno pośmieliskiem mazowsza..... jeden wielki cyrk. 10:26, 26.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SołtysSołtys

4 2

To się działo za rządów PSL-u w Słupnie, jak i to co wyrabiają radni związani z tą partią to naprawdę wstyd i hańba! Cyrk i owszem mamy w gminie, ale bynajmniej nie za sprawą Zawadki... 11:22, 26.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kulkakulka

2 2

Duże prawdopodobieństwo, że chodzi o kasę na wybory. Ale na prokuraturze trzyma łapę pewien poseł. któremu wszelkie bezeceństwa uchodzą na sucho. Chyba się go boją 22:02, 26.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KamilKamil

2 2

Jeżeli biedni oraz niepełnosprawni nie dostali darmowego dostępu do internetu ani komputerów to kto je dostał ??

Powinna zostać opublikowana publicznie lista tych, którzy korzystali z tych usług
i tych którzy dostali te komputery
Dofinansowanie ponad 3 mln zł, zarobki ponad 14 tys. jak wynika z powyższego tekstu.

Już rozumiem dlaczego tak bardzo nie lubią tego Zawadki

Podziwiam Dobrosielskiego oraz Zalewskiego ponieważ jako jedni chcą dobra dla tej Gminy dlatego wspieramy tych Panów oglądamy także sesję na Yo utube.
Na koniec stwierdzam, iż
Zawadka mimo dobrych chęci jest daleko z tyłu za tym młodym przebojowym
radnym Zalewskim oraz radnym Dobrosielskim. 11:42, 27.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

klamkaklamka

1 2

Ta praca musi być rozłożona na 4 lata i nie ma mowy o zbytnim pośpiechu. Zresztą zarządzanie gminą nie może być sprowadzone tylko do ścigania aferzystów i zwalczania starego układu, jeszcze ważniejsze są działania rozwojowe i jednoczące mieszkańców - świetne są te kwartalne spotkania wójta z mieszkańcami każdej z miejscowości gminnych. 21:00, 27.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieszkaniecmieszkaniec

2 1

Dobre "nikt nie ma postawionego zarzutu"..... I gdzie ta sprawiedliwość ???? :( 20:55, 30.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone