Zamknij

Starosta płocki: Sytuacja w Domach Pomocy Społecznej została opanowana

14:33, 04.11.2020 | S.M
Skomentuj Fot. Pixabay
REKLAMA

Sytuacja w Domach Pomocy Społecznych, działających na terenie powiatu płockiego, wraca do normy. Jak przekonuje starosta płocki, udało się zwalczyć ogniska zakażeń. - Choć sytuacja wciąż jest poważna, a dynamika wzrostu zakażeń cały czas zauważalna, to nie jest ona w mojej opinii zastraszająca. Sytuacja w powiatowych Domach Pomocy Społecznej była ciężka, jednak została opanowana - mówił w rozmowie z nami Mariusz Bieniek, starosta płocki.

Pandemia koronawirusa cały czas trwa. Media codziennie donoszą o dużej liczbie zakażeń. Ogniska koronawirusa pojawiają się w różnych miejscach paraliżując pracę. Te miały miejsce chociażby w powiatowych Domach Pomocy Społecznej. Jak wielokrotnie informowaliśmy, sytuacja w dwóch mieszczących się w regionie Płocka - DPS-ie w Miszewie Murowanym oraz w Brwilnie - była poważna. Kryzys udało się jednak opanować.

- Mieliśmy bardzo trudną sytuację. Szczególnie w tych dwóch domach lawinowo przybywało zakażeń - wspomina Mariusz Bieniek, starosta płocki w rozmowie z nami. - W tej chwili możemy powiedzieć, że nasze DPS-y są niemal wolne od takich przypadków. Oczywiście to sytuacja na dziś. W obu domach mieszka wielu podopiecznych, a sytuacja cały czas jest dynamiczna - przekonuje.

Oczywiście na terenie powiatowych domów cały czas przestrzegane są wszelkie normy i obostrzenia sanitarne.

- Działamy ze zdwojoną uwagą - podkreślał starosta płocki. - Personel domu w większości przypadków pracuje w "pełnym umundurowaniu". Liczę na to, że żaden kolejny dom nie będzie przechodził tego samego. Mamy co prawda jakieś pojedyncze przypadki, ale udaje się je szybko odizolować w taki sposób, by nie tworzyło się ognisko zakażeń. Robimy co możemy - zapewniał.

Starosta przyznał jednak, że choć sytuacja w Domach Pomocy Społecznej, które działają na terenie powiatu płockiego, została unormowana, to zgoła inaczej jest w szpitalach i placówkach leczniczych.  

- Faktycznie sytuacja w szpitalach jest straszna - przyznał Bieniek. - Dotknęliśmy jej sami, kiedy szukaliśmy łóżek dla pensjonariuszy. Niejednokrotnie słyszeliśmy, że nie ma ani jednego wolnego miejsca i nie mówię tu tylko o Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku, ale generalnie o placówkach na terenie Mazowsza. Często dostawaliśmy informację, że "jeśli się zwolni łóżko, to was przyjmiemy", co w dzisiejszych czasach brzmi strasznie - mówił po chwili.

Codzienność pensjonariuszy wróciła niemalże do normy. Przy zachowaniu wzmożonej uwagi mieszkańcy DPS-ów mogą być odwiedzani. Spędzają też czas na terenach zielonych.

(S.M)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

bieniobienio

2 3

No tak, wymarli najsłabsi to jest spokój 12:11, 05.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz