Zamknij
REKLAMA

Totalna katastrofa Wisły. Trzy bramki w pięć minut! [FOTO]

14:33, 09.02.2020 | M.S
REKLAMA
Skomentuj
Fot.Tomasz Miecznik

To wydaje się niemożliwe, a jednak... Niespełna kwadrans przed końcem piłkarze Wisły Płock prowadzili z Pogonią Szczecin 2:0. I przegrali ten mecz!

W słoneczną niedzielę na stadionie w Płocku ruszyły rozgrywki PKO BP Ekstraklasy 2019/2020. Była to już 21. kolejka ligi. 
Z inauguracyjnym spotkaniem z bardzo dobrze spisującą się w tym sezonie Pogonią (trzecia lokata w tabeli) wiązano w Płocku wielkie nadzieje. Wisła walczy o czołową ósemkę, każde zwycięstwo jest więc bezcenne. W szóstej kolejce płocczanie wygrali w Szczecinie 2:1 więc kibice mieli nadzieję na kolejne trzy punkty.

Zaczęło się świetnie dla gospodarzy. W 9. minucie z rożnego dośrodkował Dominik Furman, a z kilkunastu metrów strzelał Giorgi Merebaszwili. Piłka odbiła się po drodze od jednego z zawodników Pogoni i zmyliła bramkarza Dantego Stipicę. 1:0 dla Wisły! 

Pogoń miała szansę na wyrównanie w 16. minucie, gdy potężnie zza pola karnego uderzył Damian Dąbrowski. Kibice Nafciarzy odetchnęli z ulgą, bo piłka odbiła się od poprzeczki. Ale to właśnie gospodarze byli w pierwszej połowie lepsi, aktywniejsi, szukali drugiej bramki, lecz zabrakło dokładności, jak choćby Mateuszowi Szwochowi kilka minut przed gwizdkiem sędziego.

W drugiej połowie Wisła szukała szansy na gola głównie po stałych fragmentach gry, gdy egzekutorem był Furman. Goście trafili nawet do siatki, ale gol nie mógł być uznany po pozycji spalonej. Tempo nieco spadło, ale kibice płocczan wciąż wierzyli w drugą bramkę.

I doczekali się! W 71. minucie po dośrodkowaniu Furmana w zamieszaniu do piłki dopadł Merebaszwili, dokładnie dograł do Jakuba Rzeźniczaka, a ten z bliska wpakował piłkę do siatki i było już 2:0! Na boisku zameldował się nowy nabytek Nafciarzy - napastnik Cillian Sheridan.

Radość trwała zaledwie pięć minut. Po zagraniu ręką przez blokującego strzał Cezarego Stefańczyka, goście strzelili bramkę z rzutu karnego. Trafił Srdjan Spiridonović. Niestety dla Wisły, już trzy minuty później był remis, z dystansu do siatki gospodarzy trafił Marcin Listkowski.

Koszmar Wisły trwał, chwilę później bramkę na 3:2 dla Pogoni zdobył kolejny gracz, który wszedł z ławki - Paweł Cibicki. Kibice byli niemal w szoku, podobnie zapewne trener Wisły Radosław Sobolewski.  Nafciarzom uciekły wydawało się pewne trzy punkty...

W 22. kolejce Nafciarze zagrają w sobotę 15 lutego o godz. 15 w Łodzi z ŁKS. 

Wisła Płock - Pogoń Szczecin 2:3 (1:0)

Bramki: Giorgi Merebashvili (9.), Jakub Rzeźniczak (71.) -  Srdjan Spiridonović (77.), Marcin Listkowski (80.), Paweł Cibicki (82.)

Wisła: Thomas Dähne, Cezary Stefańczyk (Ż), Jakub Rzeźniczak, Alan Uryga, Angel Garcia Cabezali (86. Piotr Tomasik), Dominik Furman, Maciej Ambrosiewicz, Dawid Kocyła, Mateusz Szwoch, Giorgi Merebashvili, Grzegorz Kuświk (74. Cillian Sheridan)

Pogoń: Dante Stipica, Jakub Bartkowski, Konstantinos Triantafyllopoulos, Benedikt Zech, Hubert Matynia, Tomas Podstawski (67.  Marcin Listkowski), Damian Dąbrowski (Ż), David Stec (45. Paweł Cibicki), Sebastian Kowalczyk, Srdjan Spiridonović, Michalis Manias (73.  Soufian Benyamina)
 

(M.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (27)

ArooAroo

33 5

Sobolewski powiedzial ze dla rywali (Pogon) ma niespodzianke, to teraz wiem o co chodzilo 3bramki w 5 minut. Wstyd ! 15:08, 09.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZKSZKS

35 2

W tym żenującym meczu było wszystko co irytuje w grze Wisły od wielu wielu miesięcy z czym nikt nie może albo nie chce sobie poradzić - żenująca gra bramkarza (którą już rundę gramy z ręcznikiem w bramce!!) , żenująca gra obrony i karygodne cofnięcie się i oddanie pola gry po KAŻDEJ strzelonej bramce. Chcesz wygrać mecz z Wisłą to daj jej strzelić bramkę a momentalnie się cofną. JEZUS MARIA CZY NIKT W KLUBIE NIC NIE POTRAFI Z TYM ZROBIĆ !!!! Ile już punktów straciliśmy przez te idiotyczne cofanki i granie do ręcznika!!!!
Żenujący mecz i jak zwykle żenujący początek , tak się "walczy" o frekwencję na ruinie.
Wstyd. 15:12, 09.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

NNNN

9 10

Czy po czymś takim i "tłumach" na trybunach (nawet wliczając kibiców przeciwnika), potrzeba wywalać te 200 baniek?? 19:17, 09.02.2020


ZksiakZksiak

21 10

Stefańczy i Daehne WON !!!!!!!! 15:14, 09.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JacaJaca

32 4

Kamiński musi czym prędzej do bramki wejść by tego szwaba pożegnać! Dlaczego on gra, skoro - na szczescie - konczy mu sie kontrakt ?

Taka sama sytuacja dotyczy Stefańczyka, który wiele dla nas zrobił...ale za same zasługi się nie gra i tym meczem pokazał, że czas już pakować manatki i udać sie na emeryture !!!!

Nie powinni obaj wiecej w tym sezonie sie pojawiać w 1 składzie !!!!!!!!!!!! 15:16, 09.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Murwa kać !Murwa kać !

34 3

Do 75 minuty gramy ok, a w 5 minut przez duet Daehne-Stefańczyk przegrywamy wygrany mecz... 15:18, 09.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

TomoTomo

11 2

W punkt 17:10, 09.02.2020


,,

29 34

Po co zaciągać tak wielki kredyt żeby budować nowy stadion? Niech grają na takim. Jaki poziom gry taki i stadion!! 15:28, 09.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WwWw

22 8

Jakos nie ujawnili się GLUPKI od tzw." Wzmocnien".
Tu juz nie ma co pisac!.
Jezeli dostaną od LKS to bedzie juz rownia pochyla... 15:30, 09.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Przypadki?Przypadki?

22 0

Po " Sukcesie" w Kielcach ,po sposobie prowadzenia obu sekcji cierpliwosc prawdziwych Kibiców sie konczy.
Jest nam po prostu WSTYD.
**Doskonale wiemy ze potrzebna jest KASA...
Ale w Plocku jest potrzebna jest inna Filozofia prowadzenia Klubow!!! 16:19, 09.02.2020


kibickibic

47 0

Sztuką było dziś przegrać. 15:40, 09.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

txtx

35 5

to nie żenada, to tragedia a zwłaszcza II połowa 2 bramki to konto Dahne , puscic takie szmaty to trzeba umieć - teraz ŁKS i tam też wp....ol , ide o zakład ze ci pseudo piłkarzyki beda grac o utrzymanie bo nic im wiecej nie pozostało wstyd dla miasta mając taką dróżyne i szkoda tej garstki kibiców 15:59, 09.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kibic84Kibic84

40 0

Pierwsza połowa bardzo dobra, młody Kocyla jak dla mnie ma duży potencjał, niestety bramkarz grający dobrze tylko nogami, to za mało, Stefan zawinił przy trzeciej bramce,ręki nie wypominam- Przypadek, To nie jest obrońca na pełne 90min, trener powinien uspokoić grę po 2:0, szybkie zmiany a tu nic, człowiek zły wrócił to mało powiedziane 16:36, 09.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

OloOlo

23 8

Klasyczny przypadek porażki na własne życzenie.Jednak należy jak szybciej schłodzić rozgrzane głowy i jechać dalej.To jest sport i takie sytuacje się zdarzają. 17:45, 09.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

txtx

19 2

Przypadek?? jesli ktos przegrywa na wlasne zyczenie to jest przypadek?? 18:21, 09.02.2020


FdSFdS

16 21

4 tysiące kibiców na meczu ekstraklasy. Wstyd na całą Polskę. 19:16, 09.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Do FdSDo FdS

14 8

Rację masz.
Ale zastanów się czy to na pewno ma cos wspolnego z pojeciem Ekstraklasa...???
Sam ten material ludzki to juz po prostu z pkt.sportowego Kopacze niepelnosprawni. 19:37, 09.02.2020


Płock Płock

12 10

Wyj....Stefańczyka co on robi w tej drużynie. Żenada 20:37, 09.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XerXer

20 11

We wszystkich wywiadach, jakie czytałem na temat trenera Kosty Runjaića, przewija się zawsze stwierdzenie, że jest trenerem sprawiedliwym. I tak się zastanawiam czy o trenerach Wisły można powiedzieć to samo, czy wszyscy piłkarze w Wiśle są traktowani jednakowo? No to zacznijmy przegląd od bramki. Bartek Żynel chłopak, który utrzymał nas w lidze, na początku sezonu sprokurował dwa karne. To wystarczyło, żeby odsunąć go nie tylko od pierwszego składu, ale też od meczowej dwudziestki. Ile w tym czasie kompromitujących wprost błędów, jako pierwszy bramkarz popełnił Dahne ? Chyba nikt nie jest w stanie podać dokładnej liczby, bo tak na prawdę to w każdym meczu coś odwalał, nie zawsze tylko potrafili to wykorzystać rywale. W niedawnych sparingach, tylko Żynel zachował czyste konto, jakie to miało znaczenie, czemu służą sparingi skoro hierarchia jest ustalona? Wydawało mi się, że transfer Kamińskiego zakończy to szaleństwo z Dahne, ale niestety trwamy w obłędzie, jak przed rokiem z Vicuną. Cała Polska się śmieje, a w klubie widzą potencjał. Trochę jak z pieniędzmi w ZUS-ie. Idźmy dalej. Zawada przed rokiem w dużej mierze jego bramki przyczyniły się, podobnie jak interwencje Bartka do pozostania w lidze. Dzisiaj trener Sobolewski nie widzi go w drużynie, w czym jest gorszy od Szwocha i Kuświka, trudno powiedzieć nie będę podważał kompetencji trenera, ale statystyki nie potwierdzają tych wyborów, a co za tym idzie również w pewnym sensie podważają fachowość i obiektywizm trenera, bo obaj razem mają chyba gorsze liczby niż sporadycznie występujący Zawada. Idźmy dalej Patryk Stępiński, podstawowy obrońca w drużynie trenera Kaczmarka, dzisiaj na wylocie z klubu a w pierwszym składzie, kto ? Angel Garcia Cabezali, nie Stępiński, nie Tomasik, nie rewelacyjny jesienią Michalski, a Cabezali, czy ktoś w ogóle pamięta jakiekolwiek dobre zagranie tego zawodnika przez cały okres jego pobytu w Płocku?, bo ja nie. I dzisiaj było jak zwykle. Jeśli do tego dodamy, że kolejne wzmocnienie jest już kontuzjowane, a na przeciwko mieliśmy jak na polskie warunki naprawdę profesjonalnie zarządzany klub , to wynik nie jest niespodzianką. Statystyki zapewne nie mówią wszystkiego, ale jednak to one decydują o ostatecznym wyniku. I w związku z tym mam jeszcze jedno pytanie, czy ktoś może policzył (jeśli nie to postaram się to zrobić w kolejnym meczu), ile stałych fragmentów wykonuje w czasie meczu Dominik Furman, i jaki ich procent jest zamieniony na bramki? Jak to wygląda na tle innych czołowych ligowych asystentów. Myślę, że dopiero taka statystyka pozwoliłaby właściwie ocenić wartość Dominika.

I na koniec temat nie związany z Wisłą. Nigdy do tej pory nie wyrażałem się obraźliwie o legii, chociaż nie cierpię tego komunistycznego tworu, ale w związku z haniebnym, jeśli nie wprost przestępczym zachowaniem tzw. "sympatyków ległej", wobec potencjalnego przyszłego właściciela Polonii, w związku z tym, że liczna kolonia z warszafki, dyplomatycznie milczy w temacie, podobnie jak większość dyspozycyjnych dziennikarzy C+ , którzy wczoraj mocno krytykowali transparent na Arce, a dzisiaj cisza, to powiem tylko tyle, karma wraca, nienawidzi was cała Polska, tak jak większość przyzwoitych ludzi, życzę wam szybkiego bankructwa, i będę się cieszył z każdej waszej porażki.
20:40, 09.02.2020

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

jak jak

3 4

zwykle w punkt. 13:42, 10.02.2020


TarekTarek

4 0

Żynel nam uratował ligę ??? Ty śmiesz żartować chyba ! Taki sam ręcznik jak Dahne, o ile nie gorszy. Z tym ze może za kilka lat wejdzie na poziom chociaż 1 ligowy bo teraz cały czas dramat. Teraz nadzieja w bramkarzu z prawdziwego zdarzenia czyli Kamińskim.
A co do Angela Garcia vel Cabezali - wielokrotnie zagrał więcej niż poprawnie w poprzednim sezonie i wyróżniał się. Tak wiec tutaj nie masz racji tez 23:41, 12.02.2020


XerXer

0 3

Słuchaj Tarek, widzę że zaliczasz się do grupy osób niepotrafiącej kojarzyć faktów. Więc dla przypomnienia Żynel wystąpił w pięciu ostatnich meczach poprzedniego sezonu, gdzie w dwóch ostatnich zachował czyste konto i to nam zapewniło pozostanie w lidze. A kilka interwencji było, szczególnie w Zabrzu, na najwyższym poziomie, nieosiągalnym w ciągu ponad sześćdziesięciu meczów przez Dahnego. A co do Cabezalego, posłuchaj jak to brzmi: " wielokrotnie zagrał więcej niż poprawnie", rewelacja. Wymień te jego wspaniałe zagrania, w jakich meczach miały miejsce, ile dały Wiśle punktów. Ale myślę, że nie wymienisz, bo ich po prostu nie było. Ja myślę, że tobie nie chodziło o Żynela i Cabezalego, ale o to co napisałem o Furmanie i tylko szukałeś pretekstu, żeby się przyczepić. Są oczywiście ludzie którzy, lubią wierzyć w legendy, które sami stworzyli, niektórzy twierdzą np, że Powstanie Warszawskie było potrzebne, tylko nie potrafią wskazać korzyści jakich rzekomo przysporzyło Polsce, bo niezaprzeczalne korzyści osiągnął Związek Sowiecki. Inni twierdzą, że przez Traktat Lizboński nie utraciliśmy suwerenności, ale ty nie idź tą drogą zacznij myśleć samodzielnie. 18:31, 13.02.2020


TarekTarek

1 0

Niestety Xer nie masz racji. Żynel miał kilka występów niezłych ale sporo więcej było takich że każdy drżał gdy tylko piłka była w naszym polu karnym. Tak jak napisałem - na stabilnym i powtarzalnym poziomie, ten chłopak MOŻE będzie za kilka lat. A póki co to za wysokie progi dla niego.
Zapewne mecze Wisły oglądasz na C+ zatem nie słyszałeś komentarzy na trybunach gdy piłka zbliżała się w nasze pole karne a w bramce stał Żynel. Obyś nigdy tego nie słyszał jakbyś kiedyś wybrał się na mecz na Łukasiewicza.
A co do Cabezali hmmmm - twoja racja, mój spokój - o ile rozumiesz aluzje 14:57, 14.02.2020


Stadion ..Stadion ..

6 19

Zastanawia mnie dla kogo ma być ten nowy/duży stadion .. dla drużyny, która nie ma wyników, czy dla kibiców, których garstka jest na meczu? 08:45, 10.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

To się dalejTo się dalej

8 4

Zastanawiaj, tyle Ci pozostało... pisuarze 16:23, 10.02.2020


Zygmuś IIIZygmuś III

4 12

A może oni "zbierają" bo chcą dorzucić się do budowy stadionu?
Ciekawe ile "zebrali"? 10:06, 10.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GregoryGregory

7 0

Jak widać dwóch graczy potrafi zniweczyć wysiłek całej drużyny włożony w 80 min meczu. Dehne, ile razy można przerabiać błędy tego bramkarza. Bramkarz w Ekstraklasie, który ma problemy z obroną rękami - brak słów. Stefańczyk, juz nie pierwszy raz popełnia błędy w końcówce.

Była wielka szansa na spokojne dogranie sezonu a jest gorzej niż było przed meczem bo psychika całej drużyny na przyszłe mecze zapewne nie jest w najlepszym stanie. 22:44, 10.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone