Zamknij
REKLAMA

Giorgi Merebaszwili przedłużył kontrakt. Czy to już najlepszy obcokrajowiec w historii Wisły Płock?

19:22, 10.01.2020 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Tomasz Miecznik/Portal Płock

Od pierwszego treningu oczarował sztab szkoleniowy, mimo iż przed przyjazdem do Płocka niewiele było o nim wiadomo. 3,5 roku później o Giorgim Merebaszwilim można mówić, że jest najlepszym obcokrajowcem w historii Wisły Płock. Gruzin będzie miał szansę jeszcze bardziej zapisać się w kartach historii klubu, bo właśnie podpisał nowy kontrakt. 

Czerwiec 2016 roku - na trening do Wisły Płock przyjeżdża Giorgi Merebaszwili. Wiślacy po awansie do Ekstraklasy szukali wzmocnień, a 30-letni wówczas Gruzin akurat rozwiązał kontrakt z greckim Levadiakosem, gdzie nie mógł liczyć na regularne wypłaty. Od pierwszych minut na boisku treningowym było widać, że Mereba ma ogromny potencjał. Do zespołu wszedł szybko i niemal od początku był numerem jeden wśród skrzydłowych. Szło mu tak dobrze, że już po pół roku przedłużył kontrakt. 

Pierwszy sezon dla Gruzina była rewelacyjny. Merebaszwili czarował techniką użytkową, mijając rywali jak treningowe tyczki. Potrafił też strzelić, choć to wykończenie jest jego największą wadą. Skrzydłowy potrafi huknąć, ale potrafi też przestrzelić w naprawdę prostej sytuacji. To właśnie taka sytuacja w meczu z Górnikiem Łęczna sprawiła, że o Giorgim było głośno w całej Polsce - skrzydłowy minął kilku rywali, ale nie umieścił piłki w pustej bramce. Sezon skończył z 32 występami w lidze i 6 bramkami. 

Drugi sezon był fantastyczny dla całej drużyny. Pod wodzą Jerzego Brzęczka Nafciarze wywalczyli piąte miejsce w lidze i można się było zastanawiać czy Giorgi Merebaszwili zostanie w Płocku. Umowa wygasała z końcem sezonu 2017/18, ale udało się podpisać nową. Nieco pomogła kontuzja brzucha, z którą zmagał się pod koniec rozgrywek. Najsłabszy był ostatni sezon, gdzie cieniowała cała drużyna. Skrzydłowy był chimeryczny, choć np. jego bramka w Kielcach wydatnie pomogła w utrzymaniu Nafciarzy w lidze. 

Gruzin wrastał w Płock i cały czas podkreśla, że dobrze się tu czuje, choć mimo 3,5 roku spędzonego w Polsce nadal słabo mówi po polsku. Na prezentacji przed sezonem pocałował herb. Jak mówi, jest wdzięczny Wiśle - tu czuje wsparcie i dzięki grze przy Łukasiewicza 34 wrócił do reprezentacji narodowej. Dziś ma na swoim koncie 110 występów w niebiesko-biało-niebieskiej koszulce i 21 bramek - to najlepsze wyniki obcokrajowca w historii klubu. 

Aktualny kontrakt wygasał w czerwcu 2020 roku, więc w teorii Merebaszwili zimą mógł podpisać kontrakt z nowym pracodawcą. Początek sezonu znów był słabszy, a Radosław Sobolewski w końcu posadził go na ławce. Skrzydłowy pracował jednak na powrót do pierwszego składu i w końcu się udało, a pod koniec roku był jednym z jaśniejszych punktów w zespole. Zaowocowało to parafowaniem nowej umowy. 

Kontrakt 33-letniego dziś Gruzina został przedłużony do końca czerwca 2021 roku. Kto wie, czy Merebaszwili nie zakończy w Płocku swojej piłkarskiej kariery. 

(M.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone