Zamknij
REKLAMA

Leszek Ojrzyński: batalia o utrzymanie jeszcze się nie skończyła

18:07, 16.05.2019 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Tomasz Miecznik

Wiśle Płock do pewnego utrzymania brakuje remisu, a przeciwnikiem Nafciarzy będzie zdegradowane już Zagłębie Sosnowiec. Szkoleniowiec przestrzega jednak i tonuje nastroje. - To jeszcze nie koniec batalii o utrzymanie. Zagłębie przyjedzie, żeby wygrać, bo chcą godnie się pożegnać z Ekstraklasą. Nie ma łatwych meczów - mówił na przedmeczowej konferencji.  

Trudno sobie wyobrazić, by Wisła Płock na ostatniej prostej zaprzepaściła utrzymanie w Lotto Ekstraklasie. W ostatnim meczu Nafciarze zmierzą się ze zdegradowanym już Zagłębiem Sosnowiec, a do pewnego pozostania w najwyższej klasie rozgrywkowej wystarczy zaledwie remis z drużyną, która w 36 meczach traciła 80 bramek. Trener Leszek Ojrzyński tonuje jednak na stroje i przestrzega przed lekceważeniem rywala. 

- Musimy być przygotowani, skoncentrowani, zmotywowani, optymistycznie nastawieni. Wszystko w naszych rękach, nogach, głowach, żeby cieszyć się po ostatnim spotkaniu. Mamy swoje problemy kadrowe, ale mamy jeszcze dwa dni do tego spotkania i być może sytuacja niektórych zawodników się wyjaśni. Miejmy nadzieję, że tak będzie. Kadra jest liczna i nie będzie kalkulacji. Ci, którzy dostaną szansę od 1. minuty, muszą zagrać na 150 procent, bo to bardzo ważne spotkanie. Dla mnie to jedno z najważniejszych w mojej pracy. Gramy o być albo nie być Wisły Płock w Ekstraklasie. Wiąże się to z dużą presją, ale jesteśmy doświadczoną drużyną - mówił na przedmeczowej konferencji szkoleniowiec Wisły. 

W meczu z Zagłębiem Sosnowiec z pewnością zabraknie Jake'a McGinga, który po brutalnym faulu Adriana Gryszkiewicza ma 7-centymetrowe rozcięcie. Jak poinformował trener, ucierpiała cała noga i Australijczyka czeka dłuższa przerwa. - Za to należała się bordowa kartka. Nie ma miejsca na takie sytuacji, kiedy jest VAR - mówił Ojrzyński. 

W sobotę zabraknie też innego bocznego obrońcy, bo czwartą żółtą kartę zobaczył Angel Garcia Cabezali. Wykluczony jest też występ Thomasa Dahne, bo jak się okazało po dodatkowych badaniach, kość w palcu Niemca jest jednak uszkodzona. Do składu wraca za to Ariel Borysiuk. 

Swoje problemy mają także goście, którzy w Płocku zagrają bez Patrika Mraza i Giórgos Mýgas. Sosnowiczanie są najgorszą drużyną w stawce, w tym sezonie doznali aż 22 porażek, stracili 80 bramek. Nieźle spisuje się za to ofensywa, bo 49 strzelonych bramek to wynik lepszy od chociażby Korony Kielce czy Górnika Zabrze, choć to pewnie marne to pocieszenie dla fanów Zagłębia. 

Szkoleniowiec mówił, że liczy na obecność i wsparcie kibiców w ostatnim meczu. 

- Liczę, że kibice dopiszą, bo wiedzą jaka jest sytuacja klubu. W takim spotkaniu może mieć to znaczenie. Chciałbym, żeby drużyna zagrała dobrze i żebyśmy razem stworzyli święto - zachęcał do przyjścia na mecz.

Jak przekazał Michał Łada, rzecznik prasowy klubu, w czwartek do godz. 13:00 uprawnionych do wejścia na sobotni mecz było 3,5 tys. kibiców. Mecz Wisła Płock - Zagłębie Sosnowiec odbędzie się w sobotę 18 maja o 15:30. O 13:30 kibice zbierają się na starym mieście, by wspólnie przemaszerować na stadion. 

(M.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

ZKSZKS

14 0

Widze jeden plus spadku z ekstraklasy. Konkretnie taki ze dopiero wtedy ludzie otworzyliby oczy i zobaczyli co stracili. Ale utrzymamy sie. ZKS! 21:16, 16.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Czytel_NIKCzytel_NIK

6 2

wszystko może się zdarzyć. Dopóki sędzia nie gwizdnie po raz ostatni, a na tablice nie będzie przewaga bramowa Wisły nad Zagłębiem lub w ostateczności remisu, to nie ma co się cieszyć. Niestety jeden wielki dramat. Myślę, że może to wynikać z tego, że niemal każdy z tych zawodników myślał, że się wybije w Wiśle i pójdzie do lepszego klubu. ale się chyba nie udało jak np. Recy. Więc teraz są niezadowoleni i grają bo grają bez wysiłku... Szkoda strasznie tego Australijczyka, że z taką kontuzją grał jeszcze w II połowie?? 08:31, 17.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

po staremupo staremu

10 0

Czyli Wisełka kontra dziurowicze 2019! Miedź na bank wygrywa, pozdrawiam skutecznego pana Gargułę, a oprócz tego słyszałem stojąc w kolejce w sklepie, że zawodnicy Sosnowca mają dostać od miedziaków za zwycięstwo na Wisełce melona, chyba takie warzywo, bo zdrowe.
Nie ma co, prawdziwy sport! 11:25, 17.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

po staremu 2po staremu 2

1 0

Miedź -Wisła kRAKÓW bez komentarza, Garguła skuteczny na 100%, a na Wisełce byli trzej miedzianie, stety nie mieli za co przekazać melona w walizce, takie warzywo, bo zdrowe!
Jak widzimy w Polsce dziurlandia i fryzjernia nadal jest żywa!!!!!!!!!! 21:03, 19.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Radziwiak myśli, ze Radziwiak myśli, ze

1 0

Nasze miasto drodzy Kibice jak sami widzicie po mały przestaje istnieć. Ludzie wyjeżdżają za praca i tez za zwykłym życiem, bo w Płocku nawet z pieniędźmi nie ma gdzie wyjść, nie mowiąc juz o klubach, restauracjach itp. Bo chyba wyjscie na burgera na stare miasto nie jest dla niego szczytem marzen ale mogę się mylic ;)
Do sedna :) Miasto sie wyludnia, nie ma studentów ktorzy przywozliby tu pieniadze swoich rodzicow a tym samy korzystali z usług rdzennych płocczan. Słuchajcie drodzy krajanie !:) Powiadam kolejny miły prezydent może sprawić, ze wyludnimi sie szybciej niz Gostynin :) Potrzeba nam Menadzera a nie krasomowcy... Radziwiak już przebiera nozkami bo wie ze teraz jak nauczyciel zakonczy swoja kadencie bedzie mu łatwo wygrac wybory z bezharyzmatyczna Jola ( do ktorej nic nie mam, a dane jakie pokazuje sa spojnie i realne ma duzo racji ale wiadmo to demokracja ludzie wybieraja z poziomu emocji nie racjionalnosci ) 12:51, 20.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone