Zamknij
REKLAMA

Wisła rusza do boju. Kibu Vicuna: szanujemy rywali, ale nikogo się nie boimy

14:44, 08.02.2019 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Michał Wiśniewski/Portal Płock

Nie można wykluczyć ruchów kadrowych w żadną ze stron, Grzegorz Kuświk jest na innym etapie przygotowań niż reszta zespołu, a do piątku do 12:00 uprawnionych do wejścia na stadion jest ok. 5 tys. widzów. 

Na nieco ponad 48 godzin przed inauguracją wiosennej części rozgrywek z dziennikarzami spotkali się prezes Jacek Kruszewski i trener Kibu Vicuna. Początek Nafciarzy maja trudny, bo na "dzień dobry" sprawdzą się na tle mistrza Polski, który pod wodzą Ricardo Sa Pinto zaczął wreszcie grać efektywnie. Na powtórkę z 4:1 przy Łazienkowskiej trudno liczyć, ale jak zapewniał hiszpański szkoleniowiec, Wisła nikogo w tej lidze się nie boi. 

A co słychać w obozie płocczan? Do klubu dołączyło kilku zawodników, którzy mają ugasić pożary na newralgicznych pozycjach. W meczach sparingowych dobrze na lewej obronie spisywał się Angel Garcia Cabezali, a Ariel Borysiuk odnalazł się w środku pola. Kibu Vicuna przestrzega jednak przed porównywaniem Borysiuka do Damiana Szymańskiego, bo to zawodnicy o różnym profilu. Najpóźniej do drużyny dołączył Grzegorz Kuświk i jak przyznaje szkoleniowiec, napastnik ma pewne zaległości treningowe. 

- Grzegorz jest innym etapie przygotowań. Na początku okresu przygotowawczego szykował się do meczów na początku marca [start I ligi-przyp. autora]. Trenuje jednak z nami od tygodnia i wygląda coraz lepiej. Zobaczymy - odpowiedział trener na pytanie, czy można spodziewać się Kuświka w pierwszym składzie na mecz z Legią. 

Jak dodał prezes, nie można wykluczyć, że kadra zespołu jeszcze ulegnie zmianie. Z pewnością nie będzie to duży transfer, jak w przypadku Szymańskiego, bo takich ofert po prostu nie ma. W klubie pracują jeszcze nad przyjściem dwóch piłkarzy. Być może odejdą jacyś zawodnicy, którzy grają mniej. 

Kibu Vicuna objął zespół w trakcie sezonu, a to nigdy nie jest łatwe. Przerwa zimowa oznacza więcej jednostek treningowych. Wiślacy szlifowali formę w dobrych warunkach na Cyprze. Jak zimową przerwę ocenia trener? 

- Przygotowania oceniam dobrze, ale tak zapewne odpowiedziałby każdy szkoleniowiec przed pierwszym meczem - uśmiechał się Kibu Vicuna. - Trenowaliśmy w dobrych warunkach. Dużo pracowaliśmy nad fazą defensywną. W sparingach traciliśmy mało bramek, a moim zdaniem przeciwnicy nie stwarzali także zbyt dużo okazji.  

Na tak dobre boiska jak na Cyprze w Polsce, przynajmniej na razie, nie ma co liczyć. Murawa jest nasiąknięta, ale jak zapewnia trener - nie będzie tu szukał wymówki.

Mecz z Legią jest wyjątkowy dla każdego kibica. To pojedynek o prymat na Mazowszu, a ten od sierpniowego meczu dzierży Płock. Derby Mazowsza to zawsze duże wydarzenie dla piłkarskiego Płocka.  

- Mecz z Legią jest świętem, ale ja chciałbym, żeby świętem był każdy mecz w Płocku. Przyjeżdża do nas mistrz Polski, jest środek zimy. Na dziś uprawnionych do wejścia na stadion jest ok. 5 tys. Zainteresowanie jest dużo i bilety na pewno będą sprzedawały się w ostatnich dniach. Zawsze tak jest, że kibice nie korzystają w takiej mierze, w jakiej by mogli. Myślę, że jesteśmy zapewnić frekwencję na poziomie 7-8 tys. widzów. Uważam to za niezły wynik przy naszych możliwościach, też sportowych - mówił Jacek Kruszewski, prezes Wisły Płock. 

Swoją historię z warszawskim klubem ma też Kibu Vicuna, który w Legii pracował jako asystent Jana Urbana.

- Ale teraz jestem z Wisłą Płock - odpowiedział szkoleniowiec. - To dla nas bardzo ważny mecz, przeciwko mistrzowi Polski. W pierwszej rundzie Wisła pokazała, że można wygrać z mistrzem i tak trzeba zrobić w niedzielę. 

- Bardzo prosimy o wsparcie. Jako klub zrobiliśmy wszystko, żeby drużynę jak najlepiej przygotować. Wzmocniliśmy ekipę tak, jak uważaliśmy że jest to konieczne. Mamy dobrego trenera i sztab szkoleniowy. Jeśli kibice nas wesprą i obejdzie się bez kontuzji i innych przypadkowych sytuacji, mam tu na myśli sędziowanie, to myślę, że Wisła jeszcze będzie cieszyła kibiców - zakończył prezes.

Derby Mazowsza już w najbliższą niedzielę. Początek meczu przy Łukasiewicza 34 o 18:00.

(M.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

komentarzkomentarz

1 12

Tekst bez ładu i składu, co nie dziwi w przypadku autora; zresztą nie tylko tego i nie tylko tu.

A co do wypowiedzi trenera i kompetencji "reszty" (jaki pan, taki kram...) włącznie z "pozytywnym wizerunkiem" (czyt. optymistyczną mową ciała;) nawet nie skomentuję... 23:01, 08.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wiącek wrócwiącek wróc

2 0

a jakie są twoje kompetencje bohaterski krytykancie wiącek?
co w życiu osiągnąłeś i za co odpowiadasz? za co dziś ciągniesz z klubu pieniądze? dobrze ci jest na tym urlopie za 10 tysięcy miesięcznie? nie masz wyrzutów że doisz Wisłę którą podobno tak bardzo "kochasz?
Weź się na stare lata za robotę polityczny słupie bo w obecnej Wiśle z takimi jak ty radzą sobie bez problemów :-)
WISŁA to MY a nie ty i to się nigdy nie zmieni nawet jak w końcu ktoś będzie na tyle *%#)!& żeby zrobić cię Jej prezesem 00:11, 10.02.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

na w/wna w/w

0 0

aluzje jest odpowiednie określenie medyczne i wcale nie nosi nazwy "urojenia", bo aż tak daleko nie sugeruję. -To a propos Więcka, który jest mi tak miły jak ty:-).
Strzelaj dalej. Dla ułatwienia dodam, że ostatni raz "doiłem Wisłę" jakieś 30 lat temu i nie z kasy "kopanej".
Co do kompetencji pozasportowych, to jeszcze kilka posiadam; w tym w mowie i piśmie- stąd m.in. krytyka obecnego dziennikarstwa, a także pozawerbalnych- np. "zachowań" człowieka, stąd m.in. ocena mowy ciała czy wspomniana, a niczym nie poparta insynuacja pod moim adresem.
04:51, 10.02.2019


REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone