Zamknij
REKLAMA

Nafciarze wrócili do treningów. Bez obcokrajowców, ale jeszcze z Szymańskim

16:07, 10.01.2019 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Michał Wiśniewski/Portal Płock

Do meczu z Legią Warszawa został równy miesiąc. Większość zawodników Wisły Płock wróciła do treningów w środę, a w czwartek po 10:00 Nafciarze trenowali na boisku pod balonem. Na zajęciach pojawił się jeszcze Damian Szymański, choć pomocnik nie ćwiczył z zespołem. 

Na dłuższe urlopy mogło liczyć większość obcokrajowców. W czwartek przy Łukasiewicza 34 nie trenowali Ricardinho, Nico Varela, Semir Stilć i Calo Oliveira. Pojawił się za to Giorgi Merebaszwili i nowy nabytek Nafciarzy - Ángel García Cabezali. Był też wracający z wypożyczenia  Patryk Szczepański, a trener Kibu Vicuna zaprosił do treningów też kilku zawodników z II zespołu: Radosława Gałązkę, Aleksandra Pawlaka oraz Piotra Zielińskiego. 

Piłkarze spotkali się o 9:00, a na boisko pod balonem wyszli kilka minut po 10:00. Po krótkiej rozgrzewce zawodnicy zostali podzieleni na trzy grupy. Bramkarze początkowo trenowali pod okiem Andrzeja Krzyształowicza, a zawodnicy z pola wykonywali ćwiczenia z piłkami. Później trener Vicuna zaordynował mini-gry. 

Osobno trenował Damian Szymański, który biegał wokół boiska. Lada chwila pomocnik przeniesie się do Achmata Grozny za ok. 1,5 mln euro, ale jeszcze ok. 15:30 nie było potwierdzenia transferu. 

Na piątek zaplanowane są badania. Wiślacy w Płocku będą trenować do 19 stycznia. 18 stycznia rozegrają sparing z Pogonią Siedlce, a dzień później udadzą się na dwunastodniowe zgrupowanie do cypryjskiej Agia Napy. Tam zmierzą się z FK Ufa (Rosja), Henan Jianye (Chiny) i Levskim Sofia (Bułgaria). Po powrocie do Płock towarzysko zagrają jeszcze z Widzewem Łódź, a 10 lutego czeka ich inauguracja wiosennej części rozgrywek. Przeciwnikiem Legia Warszawa. 

(M.W)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

PBSPBS

10 2

Pięknie. 9 dni do zgrupowania, a tu żadnych wzmocnień... Mało tego, jeden z najlepszych zawodników odchodzi z drużyny. Wszystkie kluby z ekstraklasy teoretycznie się wzmacniają, a u nas? No tak, zapomniałem, "transfery lubią ciszę", tylko, że ta cisza coś za długo trwa. Kiedy te ewentualne "wzmocnienia" będą się zgrywały z drużyną? Może w meczu z Legią...:) 19:25, 10.01.2019

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

Tylko Wisła Płock Tylko Wisła Płock

7 3

Gdzie kasa za Recę? Za Szymańskiego też pewnie nikogo. Dyrektor mówił, że nie potrzeba bo jest Rasak czy Grym. Odejdzie jeden z trójki najlepszych a w jego miejsce nikt. Są przecież np Jodłowiec, Borysiuk czy Letniowski. Tyle kasy z transferów a my zamiast być coraz mocniejsi to jesteśmy słabsi. 04:49, 11.01.2019


RKMRKM

2 9

Nie martwcie Się Clopaki.
Zaraz pojawia się CZERWONE ŁAPKI.
Oni są na takim samym poziomie intelektualnym jak "Władcy" tego prowincjonalnego klubu....! 10:06, 11.01.2019


Tylko Wisła Płock Tylko Wisła Płock

4 2

Prowincjonalny to Ty jesteś. 11:35, 11.01.2019


jak nie majak nie ma

1 3

wzmocnień??? A "wychowanek" Realu czy innej Barcelony?!!; a nowy stadion, który niebawem sam zacznie wygrywać...

Ponoć wzmocnieniem będzie też trenink mętalny mgr Smudy, nie wspominając nawet o wzmocnieniu w postaci "wiernych forever" na tym portalu; wasze rady i fachowe komentarze myślę, wystarczyłyby za wszystkie legendy footbolu 19:55, 11.01.2019


zkszks

6 0

Kasa z Recy jest rozłożona na raty, wiele razy już o tym mówili. Z Szymańskiego może będzie w jednej transzy. Najważniejsze na teraz to pożądnie wzmocnić obronę i zobaczymy czy uda się Masłowskiemu ściągnąć kogoś na wysokim poziomie do gry na już. 10:06, 11.01.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RkmRkm

2 2

Już jeden się pojawił o IQ równym--1!!
Bez odbioru ("MAZURY"--hist.) 12:46, 11.01.2019

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

stan na 20:0stan na 20:0

1 0

Nie wiem kogo masz na myśli, niemniej pragnę poinformować mgr psych. klinicznej, iż nie ma w przyrodzie istot dysponującym IQ="1". Fakt, iż ktoś, coś napisał- wg mgr opinii- gorzej od mgr,już świadczy o potencjale umysłowym i to co najmniej 40. Czytając wszystkie komentarze śmiem twierdzić, że najniższy wynik to 80 (IQ)... Mało tego- 80% to amatorszczyzna i ignorancja; tylko pod jednym się podpisuję, jeden to półprawdy czyli ni to ni owo; razem 2 komentarze mniej lub bardziej pozytywne.
Ale pewnie się nie znam (podobnie jak na p. nożnej- sporcie w ogóle), bo nie jestem mgr psych. klinicznej i trenerem sportu... 20:12, 11.01.2019


"20:10""20:10"

1 0

korekta do @stan na... 20:13, 11.01.2019


równia pochyłarównia pochyła

3 4

ten klub stacza się w zastraszającym tempie,to wygląda wręcz na celowe działanie na uwalenie, wypowiedź "trenera"

"Kibu Vicu?a: - Długo analizowaliśmy nie tylko ostatni pojedynek z Arką Gdynia, ale całą rundę jesienną w naszym wykonaniu, bo zawsze jest coś do poprawy. Nie można zapominać o tym, co robiliśmy dobrze, ale przecież możemy robić to jeszcze lepiej. My oczywiście chcemy poprawić grę defensywną i atak pozycyjny na połowie przeciwnika. Będziemy też zwracać uwagę na rzeczy, które już poprawiliśmy jak przejście z obrony do ataku i z ataku do obrony. "

i to pisze "trener" klubu z ogona tabeli który ośmieszał się w ostatnich meczach grą zupełnie bez obrony, która w każdym meczu traci minimum 3 bramki

Teraz odchodzi Szymański i Merebaszwili (jeszcze niepotwierdzone ale na 90% odchodzi)


14:14, 11.01.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XerXer

4 1

Zgadzam się, że jakość zespołu spada w zastraszającym tempie. Jednak przyczynę tego widzę nie w tym, że wyjeżdżają w każdym okienku najlepsi, takie kluby jak Wisła, niestety na kwotach z transferów opierają w dużym procencie swoje budżety. Problem widzę w tym że nie mamy trenera przy którym rozwijają się pozostali,( jak to ma np. miejsce w Pogoni), a wręcz widoczny jest u każdego wyraźny regres. Generalnie zastąpienie nawet wybijającego się zawodnika w tak słabej lidze jak nasza nie powinno być zadaniem ponad siły. Po za tym jeżeli zatrzyma się kogoś na siłę, to raz że mogą się przytrafić kontuzje, a dwa nie ma też gwarancji że obrażona gwiazda będzie nadal dawała jakość drużynie. Wydaje mi się, że jest przynajmniej kilka lig silniejszych, gdzie dodatkowo piłkarze są gorzej uposażeni od naszych i pewnie chętnie zarobią lepsze pieniądze. Nie widzę więc problemu w tym, że jacyś odchodzą, ale w tym jacy przychodzą. Może zamiast hurtowego sprowadzania po dziesięciu piłkarzy w każdym okienku, którzy w dodatku nie dostają nawet minuty na boisku w 20 meczach rozegranych o punkty, to trzeba się ograniczyć do 1-2 konkretnych wyraźnie podnoszących jakość drużyny transferów, piłkarzy od których młodzież jeszcze się czegoś będzie mogła nauczyć. (Wszyscy widzieli, jak prezentował się jesienią Warcholak, jeżeli więc Miś jest jeszcze gorszy, bo tak należy oceniać fakt, że jesienią nie powąchał boiska, to trzeba zapytać na jakiej podstawie był zakontraktowany, bo mówienie, że 22-letni zawodnik jest perspektywą na przyszłość, kiedy w topowych ligach gwiazdami są 18 i 19- latkowie mnie nie przekonuje. Jeśli Vicuna jest chociaż w połowie tak dobrym trenerem jak o nim mówią prezes i dyrektor to odejścia Szymańskiego nie zauważymy, ale jeżeli jest takim jak jego grudniowe wyniki to nawet z Lewandowskim w składzie spadniemy. A patrząc jak wyglądają przygotowania, żadnego obozu kondycyjnego, po trzech dniach treningów już dzień wolnego, gdy inni harują od tygodnia, to niech każdy sobie sam odpowie czy są podstawy, żeby ze spokojem oczekiwać na wznowienie rozgrywek, i czy ten niepokój wynika z transferu Szymańskiego.
10:32, 12.01.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

snoopsnoop

5 1

Dyja już też się zawinął. To już przestaje być smieszne. Na najslabszą w Wiśle pozycje sprowadzamy kolejnego wątpliwego zawodnika. Zamiast 2 dobrych mamy 2 słabych, jednego wątpliwego i jednego średniaka Stępińskiego, który w sumie gra nie po swojej stronie. Wszyscy rozpoczęli przygotowania kilka dni wcześniej a my dajemy obcokrajowcom wolne. To jest żart. Dwa ostatnie okienka transferowe zawalone totalnie. To będzie trzecie? 12:32, 12.01.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

XerXer

3 1

Może tak być, jak piszesz, że trener przygotowania fizycznego, mając wątpliwości co do skuteczności metod pracy I trenera, odchodzi nie chcąc firmować swoim nazwiskiem, nieprzewidywalnych efektów. Mnie niepokoi to, że im dłużej jesienią wpływ na drużynę miał Vicuna tym prezentowała się gorzej. Pamiętam jakiś wywiad z Vicuną, przed ostatnią przerwą na reprezentację, w którym mówił, że to nie najlepszy moment na ciężką pracę. Efekt grudniowych spotkań wszyscy znamy. Teraz ten niespotykany dotychczas system przygotowań. Być może widzą to też zawodnicy, i może stąd taka szybka decyzja Szymańskiego, zobaczymy co z Merebą to też da pewien pogląd na sytuację. Ale zgadzam się nie wygląda całość optymistycznie. 20:25, 12.01.2019


REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone