Zamknij
REKLAMA

W Płocku rozpoczął się niezwykły turniej. Największy w Polsce

16:54, 05.06.2018 | Michał Wiśniewski
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Michał Wiśniewski/Portal Płock

Już po raz 24. na korty w Płocku stawili się niepełnosprawni tenisiści. Płock Orlen Polish Open to niezwykły turniej, który pokazuje, że sportowa rywalizacja nie zna granic. To największe tego typu wydarzenie w Polsce. 

W Polsce, a w tym tygodniu także na świecie. Do Płocka zjechali naprawdę mocni zawodnicy z całego globu. Turniejową jedynką jest Belg, Joachim Gerrard, w międzynarodowym rankingu sklasyfikowany na 9. pozycji. Najlepszy ze startujących Polaków Kamil Fabisiak jest 27. 

- Mamy 60 zawodników z 19 krajów - mówi Wiesław Chrobot, dyrektor XXIV Płock Orlen Polish Open. - W tym tygodniu nie ma na świecie drugiego tak dobrze obsadzonego turnieju, także tak dobrze płatnego. Cieszy nas, że czołówka tenisistów przyjeżdża do Płocka. 

Pula nagród jest określona w regulaminie dla imprez tego typu - Płock Orlen Polish Open należy do cyklu UNIQLO Wheelchair Tennis Tour, który obejmuje 160 turniejów w 40 krajach. W Płocku do wygrania są łącznie 22 tysiące dolarów. 

- W kategorii main draw mamy pełną obsadę, czyli 24 zawodników. W kobiecej drabince jest 9 zawodniczek. W kategorii main draw quad, którą w Płocku rozgrywamy po raz pierwszy, mamy 13 zawodników - wylicza Chrobot. 

Można śmiało powiedzieć, że do Płocka przyjechali zawodnicy z każdego zakątka świata. Po raz pierwszy turniej odwiedzili Koreańczycy, są też tenisiści z Brazylii, Kanady, Japonii, Stanów Zjednoczonych, Niemiec czy Republiki Południowej Afryki. Jak mówi Chrobot, korty może i nie są najwyższej klasy, ale nadrabiamy to atmosferą i zaangażowaniem pracowników i wolontariuszy.

Przy turnieju bezpośrednio pracują 74 osoby - to biuro turnieju, biuro prasowe i wspomniani wolontariusze. To 20 uczniów z Małachowianki - pomagają w trakcie meczów, ale też po zakończeniu spotkań. Zawodnicy mieszkają w hotelu w centrum miasta, więc po rywalizacji licealiści pokazują im uroki Płocka. 

- Zawodnicy z Korei być może drugi raz nie odwiedzą Polski i przez pryzmat naszego miasta wyrobią sobie zdanie na temat kraju. Mamy się czym pochwalić. My nie mamy na to czasu, więc tę lukę wspaniale wypełniają wolontariusze - chwali Chrobot. 

Jeśli gdzieś na mieście spotkacie grupę osób na wózkach inwalidzkich - uśmiechnijcie się do nich. Pokażmy, że Płock jest otwartym i przyjaznym miastem. 

A co do samej rywalizacji, ta jest zażarta. Tenisiści na wózkach grają niemal na tych samych zasadach, co sprawni zawodnicy. Jedyna różnica polega na tym, że piłka może odbić się od boiska więcej niż raz. Najlepsze mecze rozgrywane są na korcie nr 1, przy którym jest niewielka trybuna. Płocczanie mogą przyjść i obejrzeć zmagania niepełnosprawnych sportowców. Trzeba przyznać, że ich wola walki jest niesamowita. Tu nie ma straconych piłek.

Zmagania można bezpłatnie oglądać przez cały tydzień na kortach na stadionie Wisły Płock przy Łukasiewicza 34. Mecz finałowy zaplanowany jest na sobotę o 11:00. 

(Michał Wiśniewski)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone