REKLAMA

Wisła straciła dwa punkty w meczu z Sandecją [FOTO]

22:07, 13.12.2017 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

Nie tak wszyscy wyobrażali sobie ostatni w tym roku mecz przy Łukasiewicza 34. Wisła tylko zremisowała z beniaminkiem z Nowego Sącza. 

Spotkaniem z Sandencją Nowy Sącz nafciarze żegnali się w tym roku ze stadionem przy Łukasiewicza 34. Na kilka ostatnich kolejek w 2017 roku podopieczni Jerzego Brzęczka złapali dobrą formę i wszyscy w Płocku liczyli na trzy punkty w starciu z beniaminkiem. Tym bardziej, że Sączersi ostatni mecz wygrali 17 września. A żeby cofnąć się do ostatniego zwycięstwa poza Niecieczą, bo tam swoje domowe spotkania rozgrywają dzisiejsi rywale Wisły, trzeba się cofnąć do 18 września, kiedy to podopieczni Radosława Mroczkowskiego wygrali w Gdańsku. Sęk w tym, że trener kilkadziesiąt godzin przed meczem został zwolniony. Jeśli mecz miałby się rozstrzygnąć na papierze, z pewnością skończyłby się wygraną Wisły. 

Goście do Płocka przyjechali jednak niesamowicie zmotywowani. Kibice na stadionie nie zdążyli jeszcze zmarznąć, a Sandecja prowadziła 1:0. Już w 2. minucie Patrik Mraz zagrał do Aleksandra Koleva, a Bułgar pewnie pokonał Seweryna Kiełpina.

Przez kilkanaście kolejnych minut niewiele się działo, a nafciarze okazji do zdobycia bramki w zasadzie nie mieli. Raz w polu karnym znalazł się Arkadiusz Reca, ale jego uderzenie po długim słupku znacznie minęło bramkę. 

Wyrównanie Wiśle dał Giorgi Merebaszwili. W polu karnym piłka trafiła do Gruzina, a ten mocnym strzałem pokonał Gliwę. Minęły niespełna dwie minuty, a bramkarz Sandecji drugi raz wyjmował piłkę z siatki. Tym razem skapitulował po strzale Damiana Szymański, choć wydawało się, że pomocnik wcześniej zagrał rękę. Arbiter nie miał wsparcia w postaci VARu i nakazał zacząć od środka. 

Piłkarze prowadzeni przez Janusza Świerada nie zwątpli jednak i zdołali doprowadzić do wyrównania, choć było w tym sporo przypadku. Skorzystał jednak z niego Adrian Danek i po 36 minutach był remis 2:2. Jak się później okazało, tym samym ustalił wynik spotkania. 

Druga połowa była dużo grosza pod względem piłkarskim. Gra była rwana, często przerywana faulami, a okazji do strzelania bramki z obu stron było jak na lekarstwo. Przyjezdnych remis widocznie zadowalał, bo coraz częściej zwalniali grę. Odkopywali piłkę, utrudniali wybicie piłki Kiełpinowi, z wykonaniem stałego fragmentu gry potrafili zwlekać prawie minutę. Arbiter jednak nie reagował. 

Grę Wisły rozruszał nieco Konrad Michalak, który pojawił się w 70. minucie. Skrzydłowy na kilka sekund przed końcem mógł dać swojej drużynie zwycięstwo, ale fatalnie przestrzelił. Jego koledzy od kilkunastu minut coraz intensywniej nacierali na bramkę Gliwy, a Sączersi coraz rozpaczliwiej się bronili. Raz po raz kotłowało się w polu karnym, ale Szymański nie wykorzystał dwóch dogodnych okazji. Skończyło się na remisie, który w Płocku trzeba odebrać jako stratę dwóch punktów. 

W tym roku podopieczni Jerzego Brzęczka zagrają jeszcze raz. W sobotę wybiorą się do Warszawy na derby Mazowsza. Początek meczu z Legią w sobotę o 20:30. 

Wisła Płock - Sandecja Nowy Sącz 2:2 (2:2)

Bramki:
0:1 Kolev 2' 
1:1 Merebaszwili 27'
2:1 Szymański 30' 
2:2 Danek 36'

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin, Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Adam Dźwigała, Arkadiusz Reca, Nico Varela (70' Konrad Michalak), Damian Szymański, Damian Rasak (76' Dominik Furman), Semir Stilić, Giorgi Merebaszwili, Jose Kante (83' Kamil Biliński).

Sandecja Nowy Sącz: Michał Gliwa, Adrian Basta, Michał Piter-Bućko, Dawid Szufryn, Patrik Mraz, Grzegorz Baran, Bartłomiej Kasprzak, Maciej Małkowski (77' Filip Piszczek), Adrian Danek (62' Bartłomiej Dudzic), Wojciech Trochim (90' Lukas Kuban), Aleksandar Kolev. 

Żółte kartki: Varela, Kante; Danek, Małkowski

Widzów: 1719 

(M.W)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (19)

TttTtt

11 1

Maskotka zwykła i niczym się nie wyróżniająca. Szkoda że nikt nie ma oryginalnego pomysłu(ja również). Druga sprawa to muzyka na stadionie. Powinniśmy troszkę zadbać o naszych obcokrajowców i chociaż raz na jakiś czas puścić coś z ich regionu a nie tylko angielskie bezwyraziste "radiowki". 22:53, 13.12.2017

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

TTTT

3 0

Mi się podoba ta maskotka. A co to ma być żeby się wyróżniać? Smród z Orlenu czy może most wiszący? Ale kolor włosów podobny do jednego zawodnika. 00:29, 14.12.2017


aaaaaa

3 0

Brak konsekwencji, kiedyś był miś, teraz ludek (co symbolizuje?). Wyróżniamy się tym, że nazywamy się "nafciarzami" więc szedł bym w tym kierunku. 08:57, 14.12.2017


Lukasz UKLukasz UK

2 2

Tylko jak tu zrobi strój nafty, ropy czy czego podobnego? Może tak komin? 09:55, 14.12.2017


XerXer

1 0

Można zrobić misia ubranego w kombinezon i kask takie jak noszą na platformach wydobywczych 22:16, 14.12.2017


ArooAroo

7 5

Po 1 mam nadzieję że w nowym roku Kiełpin bd grzał lawe... Po 2 takie sytuacje trzeba strzelać do kur.w.y nędzy ... A na koniec z legła trzeba wygrać !!! 23:06, 13.12.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

XerXer

2 0

A ja byłem wkurzony jak chyba każdy po błędach które zabierały nam punkty, ale wydaje mi się, że komuś kto taką drogę jak on przeszedł razem z Wisłą, należy życzyć aby nie popełniał już takich baboli, wygrał rywalizację i przyczynił się do awansu do górnej ósemki. 22:14, 14.12.2017


ZaqwsxZaqwsx

11 9

1719 mają rozmach skurw...ny! Ciekawe ile bedzie po puszke coca coli stało. Wstyd, ale z dupy mamy wszystko. 00:49, 14.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

szczePanszczePan

4 12

A tam byli jacyś kibice?? Normalnie tłumy na zdjęciach... 06:46, 14.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

FrekwencjaFrekwencja

5 13

Kibiców pewnie z 20. Jak pobudują stadion każdy będzie miał 1000 krzesełek dla siebie! Ale takim rynsztokowym słownictwem osiągną wszystko 07:54, 14.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

do januszydo januszy

16 2

a gdzie wy wczoraj byliście, że krytykujecie frekwencje? czy kiedykolwiek byliście na jakimś meczu (nie liczę takich za darmo) czy jesteście zwykłymi dziadami, którzy w dawnych latach wchodzili tylko na drugą połowę bo było za darmo (ewentualnie wasi ojcowie tak robili)? 09:21, 14.12.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

!lo!lo

2 4

Ja bylem na stadionie, ale w latach 90 jak byl sklad na boisku i wsrod kibicow. Nikomu do glowy nie przyszlo, zeby trzymac z Olsztynem. Na Ilawe jechalo ponad 1000 osob, a tu u siebie ledwo, kto przychodzi. Stadion tez tego nie zmieni. 17:08, 14.12.2017


123.123.

5 0

Rzeczywiście stadion tego nie zmieni... Mamy oficjalnie jeden z 10 najgorszych stadionów w Polsce. Środek tygodnia, 20:30, zimno, stary i zniszczony stadion, mało medialny rywal, mecz na Eurosporcie i do tego ta nasza kopanina w Ekstraklasie i spodziewał się ktoś dużo lepszej frekwencji? W takich warunkach, to i tak dobra liczba, ale przecież niektórym baranom tutaj tego nie wytłumaczysz, bo tylko czekają po meczu, żeby wejść i pisać nic nieznaczące komentarze. 18:30, 14.12.2017


O.LO.L

7 7

Pod kreską, moim zdaniem to czas na sport halowy. 09:38, 14.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

 PAN JANUSZ PAN JANUSZ

3 12

Patologia mnie nie interesuje. Wybieram lepsze doznania 09:51, 14.12.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

GWGW

5 3

To chyba jedynie trzepanie kapucyna w domowym zaciszu, kiedy żonka wyjdzie na nabożeństwo. Na meczu dostałbyś wylewu albo zakochał się w małoletnim kibicu. 10:24, 14.12.2017


do O.Ldo O.L

5 5

Zapomnij o halowym. po wyborach rozpocznie się wygaszanie ręcznej kosztem nożnej. Tak kibice w gajerach kalkulują 09:53, 14.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DyrektorDyrektor

3 9

Michałku przypominam, że jesteś w pracy 10:35, 14.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

XerXer

2 3

Szkoda tych dwóch punktów, niestety może nam ich zabraknąć żeby awansować do górnej ósemki, nie wygląda to dobrze, na dodatek nad tymi co za nami, też nie mamy jakiejś olbrzymiej przewagi, i wczoraj z tego właśnie względu tak bardzo potrzebne było zwycięstwo.
Panowie powodzenia w Warszawie 21:31, 14.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2018