Zamknij
REKLAMA

Sesja: Zarobki wysokie, a pomysłów nie ma

12:30, 31.03.2015 | KB
REKLAMA
Skomentuj

Burzliwy przebieg łącznie z wycieczkami osobistymi miała dyskusja nad kondycją szpitala św. Trójcy. Radni wyciągali sobie wzajemnie różne przewiny, prezydentowi wytykano udzielenie poparcia dla Bronisława Komorowskiego, a szefowej Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej jak zwykle wypominano najwyższe zarobki. Zdaniem części radnych - nieadekwatne do osiągnięć spółki.

Dzisiejszą sesję rady miasta rozpoczęło krótkie pożegnanie Barbary Szurgocińskiej, od 20 lat skarbnika miasta, która teraz postanowiła przejść na emeryturę. Jej miejsce zajął Wojciech Ostrowski.

- To skarbnik legenda - zmieniały się opcje polityczne u władzy, przychodzili kolejni prezydenci, ale ona cieszyła się zaufaniem wszystkich, co rzadko się zdarza – dziękował jej za wieloletnią pracę przewodniczący Artur Jaroszewski.

– Kiedy obejmowałem urząd, pani skarbnik powiedziała mi jedno: „Panie prezydencie, niech pan nie podpisuje niczego, czego ja bym nie podpisała” – wspominał Andrzej Nowakowski, trzymając w rękach ogromną wiązankę kwiatów i drobny upominek.

Po tym krótkim podziękowaniu radni przystąpili do omówienia programu samorządowego  na lata 2013-2018 za poprzedni rok. Prezydent poprosił o głos Tomasza Gorczycę, rzecznika osób niepełnosprawnych,  by ten zreferował, co udało się zrobić m. in. w kwestii barier architektonicznych. - Z 44 wniosków 16 osób otrzymało dofinansowanie, ponieważ pozostałe albo nie spełniały kryteriów, albo nie starczyło środków – wyjaśniał wątpliwości radnej Barbary Smardzewskiej-Czmiel.

Radna Wioletta Kulpa podeszła do mównicy w sprawie funkcjonowania Płockiego ZOZ-u i jedgo wyników finansowych, a konkretnie - jak się wyraziła - milionowych strat w ostatnich latach. - W 2011 roku 22 tys. pacjentów, następnie mieliśmy spadek o 9 tys. , co jest spowodowane likwidacją przychodni przy ul. Reja - dowodziła szefowa płockich struktur PiS. - 175 zł przypada na jednego pacjenta rocznie. Likwiduje się to, co przynosi straty, a ta przychodnia bilansowała się i obsługiwała głównie osoby starsze, które przeniosły się do prywatnych przychodni rosnących jak grzyby po deszczu. A przychodnia do tej pory stoi i niszczeje. Ze szpitala św. Trójcy pacjentki odchodzą do szpitala na Winiarach. Śmiem twierdzić, że nic się tu nie robi, aby coś z tym faktem zrobić. Podobnie dlaczego nic się dzieje w budynku po byłej bursie Małachowianki, która miała zostać przekazana szpitalowi? Co z ortopedią, bo słyszymy o mniejszych kontraktach, z czego wynika, ze znów odejdą kolejni pacjenci? Nie potrafię zrozumieć decyzji zarządu osób ze szpitala św. Trójcy. Dlaczego wydziałem ma zarządzać osoba, która ma wyrok za mobbing? Czy ci pracownicy będą się dobrze czuli?

Postulowała dalej o plan naprawczy. - Po co nam zarząd, wynagradzany za tak duże pieniądze, który nie ma pomysłów, aby pacjenci wrócili? - pytała. - Jakie są plany na dalsze inwestycje w szpitalu i przychodni na ul. Miodowej? Jakie są wyniki finansowe spółki za 2014 i jakie planujecie na 2015, bo wielkość kontraktów podobno będzie zbliżona?

- Refleksje pani radnej chyba w żaden sposób nie odnosiły się do omawianego materiału – odbijał piłeczkę Nowakowski. - To, że pacjentki wybierają szpital na Winiarach, może wpływać co najwyżej na to, że mniej dzieci urodziło się w szpitalu św. Trójcy. Z kolei pacjentki mogą wybrać Winiary, bo np. tam pracuje lekarz, do którego mają zaufanie.

Według niego, różnie bywa z liczbą pacjentów - raz maleje, raz ulega zwiększeniu. - Nie konkurujemy ze szpitalem wojewódzkim - zapewniał. - To raczej kohabitacja, współpraca. Co do przychodni na Reja, decyzja była podyktowana faktem, że lekarze otwierali własny niepubliczny ZOZ, a pacjenci szli za lekarzem, nam pozostawała administracja i reszta personelu - wracał do sprawy sprzed lat. - W ciągu ostatnich czterech lat były też dwie podwyżki dla pielęgniarek i położnych, średniego personelu medycznego, bo największym dobrem są pracownicy, którzy powinni być dobrze wynagradzani. Tego chyba pani radna nie zakwestionuje? Ale do tematu jeszcze wrócimy.

- Jestem oburzona, że jako radni gromadzimy się w auli tylko po to, aby posłuchać danych i wyjść - odparowała Kulpa. - Pan mami, że zarząd pracuje. Nie jestem przeciwna podwyżkom, ale tak wysokiemu wynagrodzeniu dla zarządu, kiedy efektów nie widzę. Na rynku mamy dużo wykształconych płocczan, którzy mogliby pracować za dużo mniejsze pieniądze. Mi chodzi o odpowiednie administrowanie spółką. Co zrobił zarząd, żeby zatrudnić nowych lekarzy, a nie patrzeć z boku na wszystko zza biurka? Ich liczba spadła, bo nic nie zrobiliśmy!

Radna PiS ponownie wróciła też do argumentów prezydenta w sprawie likwidacji przychodni przy Reja, która powraca niemal przy każdej dyskusji o Płockim ZOZ-ie. - Są ludzie, którzy idą za lekarzem, ale to nie 100 % spośród tych 9 tys.  - uważa radna. - Analogicznie, odchodzi panu prezes ze spółki, to co, likwiduje pan spółkę? To irracjonalne myślenie. Oczekuję nie tylko danych statystycznych, sama mogę to przeczytać w innych dokumentach bez męczenia pracowników, by je zebrali. Nie oczekiwałam takiego dokumentu, tylko spokojnego zastanowienia i wysłuchania planów zarządu, jak będzie wyglądała nowa jakość. Tego nie ma.

Zdaniem Jaroszewskiego, narzekanie na „niezbyt idealnie” funkcjonującą służbę zdrowia mają miejsce od wielu lat. - Kiedyś narzekano na prezesa Makówkę, teraz na kolejnego – podsumował.

Natomiast Joanna Olejnik poprosiła radną Kulpę, by ta ostatnia podzieliła się radami, by coś zmienić, jeśli takowe ma.

- Nie chciałbym wchodzić w dyskusję między radnymi, ale dziś dyskutujemy o tym konkretnym programie. O planach oczywiście możemy rozmawiać, ale dobrze by było, by był przygotowany materiał.

- Wiem, że pani radna i pan prezes, który zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, doskonale znają do siebie numery telefonu – odcięła się Kulpa.

Radna PO Daria Domosławska uważała, że sytuacja służby zdrowia pozostawia sporo do życzenia m. in. z powodu niedoszacowania przez NFZ stawek za świadczenia, nadwykonań i niesprawiedliwego algorytmu środków przeznaczonch z centrali NFZ na całe Mazowsze - a w dodatku, jak nadmieniała radna, nie bierze się pod uwagę skuteczności leczenia i odsetka zabiegów bez powikłań pooperacyjnych. Przypominała też o przyznanym w 2014 roku szpitalowi św. Trójcy certyfikacie, świadczącym o zaufaniu i jakości oferowanych usług. - Wnoście konstruktywne uwagi, a nie koncentrujecie się na krytyce – upomniała na koniec koleżanki z rady.

- Na koniec 2012 zadłużenie wynosiło faktycznie ponad 5 mln zł. A jak to wygląda dzisiaj? - pytał radny PSL Tomasz Kominek.

- To nie zadłużenie, ale strata. To jest zasadnicza różnica – odrzekł na to prezydent Nowakowski. - Nasz szpital nie ma żadnego zadłużenia, w przeciwieństwie do innych szpitali na Mazowszu, których kondycja będzie coraz trudniejsza. Jeśli nie ma silnego samorządu, to stanie się tak jak w Gostyninie - albo placówka przestanie istnieć, albo trafi w ręce prywatne. Jeśli kogoś najbardziej boli wysokość płac zarządu, a nie interesował się wynagrodzeniami pielęgniarek i położnych, to już inna kwestia. Ale rozumiem, że może to kogoś boleć i w ten bębenek bić - nie darował sobie złośliwości.

- Dobrze panie prezydencie, to ja będę w ten bębenek bić. Nie będę pytała, za czyje pieniądze pojechał pan do Warszawy, kiedy składał pan podpis pod poparciem prezydentury Bronisława Komorowskiego - natychmiast odparowała radna Kulpa. - Szukamy winnych w podziale środków w NFZ, ale dlaczego nie ma oddolnej inicjatywy, by pojechać do pani premier i ministra zdrowia, by rozwiązać problem tej hybrydy, która coś daje lub zabiera? Przecież ktoś tym kieruje. Tam są ludzie. Postaramy się o taką inicjatywę, bo wszystkim z nas zależy na zdrowiu w Polsce.

Joanna Olejnik przypomniała, jak kompetencje z delegatur wywędrowały do Warszawy, gdzie są środki dzielone odgórnie. Jej zdaniem, kiedyś można to było zmienić, ale czy dzisiaj, tu już miała wątpliwości. O próbach wpływania na zmianę algorytmu mówiła również Małgorzata Struzik. - Mazowsze płaci najwyższą składkę, z czym trzeba walczyć, ale pisemnie - twierdzi radna. - Przygotujemy taką uchwałę, jeśli prezydent wyrazi zgodę.

Artur Jaroszewski zasugerował, by tematem zajęła się komisja zdrowia, a inicjatywa należy do radnych. Poparł to Nowakowski. - Decyzje jednak zapadają na poziomie parlamentu, a nie rady miasta – dodał na koniec dyskusji, tuż przed głosowaniem. Dwunastu radnych zagłosowało pozytywnie nad materiałem. Został przyjęty.

Fot. Portal Płock

(KB)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (19)

pacjentkapacjentka

0 0

Szpital św. Trójcy (miejski)?
Tam nie ma sensu poddawać sięnp. badaniom kolonoskopowym
gdyż poza oglądaniem nie utrwala się obrazu pomocnego w dalszym leczeniu i NIC się nie robi w przypadku znalezienia podczas badania jakiegoś problemu. Badania kolonoskopowe powinien przeprowadzać lekarz ze stosowna licencją. Bez tej licencji nie wolno prowadzić takich badań co wyjaśnia nie tworzenie dokumentacji i interwencji podczas badania.. W konsekwencji pacjent musi się poddawać kolejnemu takiemu bardzo uciążliwemu badaniu, a potem koniecznemu zabiegowi już w innym szpitalu.
Nadto można zauważyć bezzasadne przedłużanie pobytu pacjentów na oddziale np. wewnętrznym. To wszystko powoduje określony stosunek do tego szpitala i wcale się nie należy dziwić , że ludzie go omijają. 14:00, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

obserwatorobserwator

0 0

Miałem okazje przyglądać się pracy lekarzy, pielęgniarek, pielęgniarza oraz pań sprzątających. To co się dzieje z pacjentami w tym szpitalu to koszmar. Pielęgniarki i pielęgniarz swoją pracę traktują jako przymus \"bo gdzieś trzeba pracować\" Podczas swoich licznych odwiedzin na tym oddziale widziałem starsze, niedołężne osoby bez opieki pozostawione sobie na wiele godzin bez dozoru. Karmione zimnymi posiłkami bo panie zawsze mają coś do roboty. Niestety najczęściej rozmowy przy kawie w socjalu. Nie przeszkadza im nawet obecność pielęgniarki przełożonej. Jeśli ktoś potrzebuje pampersów na tym oddz. to ma wielki problem gdyż takie rzeczy nie są mu w ogóle zapewniane. Chociaż minister i NFZ twierdzą że jest inaczej. Zachęcają do pisania Skarg jeśli tak nie jest. Przewijanie pacjenta na tzw Intensywnej Terapii dwa razy na dobę jeśli ma szczęście! Bród na salach w toaletach, smród. Lekarze jakby znaleźli się nie w tym miejscu i nie w tym czasie. Diagnozowanie polega u nich na czytaniu kart informacyjnych - nie nie po to aby diagnozować ale po to aby ktoś zrobil robotę - taki mamy poziom leczenia. Tylko uciekać! Na szczęście ja zabrałem osobę ktorą odwiedzałem. Gdzie jest dyrektor tego szpitala czy choć raz był na tym oddziale!? Czy on to widzial!? Czy serce go nie zabolalo w jakich warunkach dokańczają żywota Ci ludzie? Dlaczego wspomniany prezes nie skontrolowal wspomnianego tutaj dyrektora. To za taką prace bierze pieniądze!? Przejadą swoimi nowiutkimi autkami obok szpitala i tyle ... Chcialem w tym komentarzu oddać prawdę więc z przyjemnością wspomnę tutaj dwie może trzy osoby z ktorych pracą się spotkałem. Pracą z powołania to one powinny zarabiać pensje prezesa i dyrektora ktorzy nie wiedzą co się dzieje w ich instytucjach albo wiedzą tylko nic nie robią... To ten szpital jest sponsorem SPR Wisla Płock ... Jeszcze raz wspomnę chodzi o od. wewnetrzny.
Może szanowny portal się zainteresuje sprawą... czy raczej nie chce się znowu narazić miastu. 14:34, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

pytającypytający

0 0

pani radna Olejnik jako przewodnicząca komisji skarbu,budżetu i finansów rady miasta powinna wiedzieć jakie można podjąć działania.Niestety radna na sesjach odczytuje z kartki wyniki kontroli RIO i to wsio.Niech się pani nie wypowiada.Miejskie pieniądze to nie serial. 15:18, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

też obserwatorteż obserwator

0 0

powraca temat mediów.Temat długi i szeroki.Niestety temat trudny dla.......mediów. 15:24, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jotjot

0 0

Pytanie o wyjazd Nowakowskiego do warszawy aby całować ręce Komorowskiemu zadane a jaka była odpowiedź, za czyje pieniądze tam pojechał. A jakie efekty przyniósł służbowy wyjazd do KATARU w ramach delegacji służbowej. Czy ktoś o to zapyta ? 15:30, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

staruchstaruch

0 0

Przysłuchiwałem się sesji i przyznam się szczerze, że coraz częściej puszczają nerwy , kiedy słyszy się powtarzane z uporem maniaka słowa- podsuńcie nam pomysł, a my go zrealizujemy. To po co nam tak bezradni menadżerowie, czyżby tylko po to, by pobietać pensje, czy też po to by myśleć kreatywnie 16:04, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

królkról

0 0

Cała załoga szpitala pogrążona w głębokiej żałobie, wszyscy marzyli o zmianie pani prezes, która obtoczyła się nieudacznymi doradcami - pogrążają ją. A szpitalowi potrzebny jest nowy głęboki oddech, takie odziały jak ortopedia i chirurgia pracujące bez ostrego dyżuru za dwa lata przestaną istnieć na skutek corocznego obniżania kontraktu z NFZ. Co do przychodni przy ul. Reja to pracownicy zwietrzyli spisek pani Nieścerenko o likwidacji tej przychodni i przychodni w Górach oraz Radziwiu. Postanowili wsiąść sprawy w swoje ręce, nikt ich nie zatrzymywał wręcz przeciwnie. Likwidacje pozostałych przychodni nie udały się , bo zrobiło się za głośno i zarząd skulił ogon. Mobbing =jeśli jest potwierdzony wyrokiem to SKANDAL!!!!. Pani prezes jest dla miasta bardzo dobrym prezesem, bo zatrudniła już na polecenie miasta kilkanaście osób i zatrudnia dalej. Brakuje strychu na biurka dla administracji, nawet salę konferencyjną przerobiono na gabineciki dla administracji. 17:53, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

królkról

0 0

Zapomniałem pochwalić Pani Kulpy! Dziękujemy Pani jako jedyna troszczy się o ten ZOZ. WYRAZY SZACUNKU. Czekamy na ciąg dalszy. 17:58, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

chorychory

0 0

Tytuł artykułu powoduje, że jest tak mało komentarzy, czy to rządy naszego miasta. Płocczaninie wiedzą, że to nie wygodny temat 20:30, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

chorychory

0 0

Pani Kulpo czas na Pani działanie wszystko w Pani rękach liczymy na Panią. Załoga ZOZ 20:38, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

ZwyczajnaZwyczajna

0 0

Nie znam sytuacji w tym szpitalu ale słuchając radnych nasuwa mi się tylko jedno: skandal. Jeżeli jest tak źle to dlaczego nic nie robicie? Jakie "plecy" ma ten zarząd, że mimo tylu wpadek nie zostaje zmieniony? Wśród radnych - odnoszę takie wrażenie - tylko Pani Kulpie leży na sercu dobro chorych płocczan. Do zajęcia stanowiska i napisaniu paru słów tak naprawdę zmusiła mnie informacja, że jednym z kierujących oddziałem jest osoba oskarżana o mobbing. Jeżeli to prawda .... ludzie w jakim mieście my żyjemy? Ta sytuacja w moich oczach dyskwalifikuje nie tylko ten zarząd ale również tych, którzy go powołali. 20:49, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

plockierplockier

0 0

Zgadzam sie ze tytul artykulu tajemniczy,a to o naszym dobrym szpitalu,bo kiedys bylem tam leczony i bylem zadowolony,wiec zasiegnolem tzw.jezyka u znajomych. Niestety chyba duzo w tym prawdy,bo wiekszosc twierdzi ze ten zarzad nie zrobil nic dobrego poza rozbudowaniem administracji,a to ogromne koszty,co przed laty swietnie zredukowal p.Makowka. Prawda jest tez to ze zatrudniani sa ludzie z zewnatrz,a tu przytocze fakt ze swietna pielegniarka z Plocka juz od 2 lat stara sie o prace,narazie bez szans,a ponoc na na tym oddziale zatrudniony jest personel w 70procentach z innych miast lub z Woj.Sz.na godziny ,ale przynajmniej ci bardzo chwala zarzad. Ta pani naczelna tezpodobno istnieje,jestznana z niszczenia pan sprzatajacych. To bardzo nieladnie. 21:47, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZzzZzz

0 0

Chyba masz złe informacje Strata była najbardziej zredukowana w roku 2011 czyli ostatnim roku poprzedniego zarządu ale to nie Makówki. Szpital bym juz na zerze i moze zaczął by niezle zarabiać.Makówka rozkręcił W tym czasie Cirurgicum ale jego tam juz nie było. Zresztą Cirurgicum chyba tez juz praktycznie nie ma bo na Podolszycach pozostał tylko szyld. swoja droga to chyba nawet Makówka był lepszy od tego Zarządu. 22:43, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

pigułapiguła

0 0

Sprawa za mobbing warta uwagi tym bardziej że oddzialowa ortopedii i chirurgii została p.o naczelnej. Wielka pani prezes zatrudniła swoją prywatną pomoc domową która pomaga \"chwilowej naczelnej\" zarządzać paniami sprzatajacymi. 22:56, 31.03.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kikkik

0 0

Za te przedlozone pobyty odpowiadaj lekarzyki jak sie zaplaci odpowiednio za jedna noge od lozka z 400 to mozna lezec nawet beż choroby 00:02, 01.04.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

iouiou

0 0

Chyba pomylily sie podwyzki dla prezesowej bo pielegniarkito napewno nie dostaly w ostatnich czterech latach podwyzek 00:10, 01.04.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

poepoe

0 0

Jedna pielegniarka na dyzurze nocnym na 60 pacjentow chcieli byscie zeby wszystko zdazyla zrobic a lekarzy 15 po czterech pacjentow na jjednego 00:18, 01.04.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

remikremik

0 0

- Wiem, że pani radna i pan prezes, który zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, doskonale znają do siebie numery telefonu – odcięła się Kulpa 03:36, 01.04.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

życieżycie

0 0

Jestem ciekawa co musi się stać, żeby prezydent przejrzał na oczy i zrobił ze szpitalem porządek – patrz zarząd. Niestety nic nie zrobi bo wiceprezes jest jego serdecznym kolegą – i tyle w temacie. Jak trzeba być ślepym i odpornym na wiedzę, którą się ma i nic się nie robi w temacie poprawy działalności spółki – „własności płocczan”. Jeśli prezydent jak mówi jest prezydentem płocczan to niech zrobi porządek w tej spółce, już teraz, bo jutro będzie za późno. Płock straci szpital – przepiękna historia, która oparła się różnym systemom władzy i wojnom – a ludzie swoje miejsca pracy. Bezmyślność obecnego zarządu sięga granic bezczelności i arogancji. Co do tematu o mobing to raczej góra to robi z dołem.
Będzie pan odpowiedzialny za całą załogę jak starci miejsca pracy i do tego proszę pamiętać o rodzinach tych osób. Wszyscy podziękują w odpowiednim czasie – może wcześniej, może później. 08:47, 01.04.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone