Zamknij
REKLAMA

Jezioro znika w oczach. Nikogo to nie obchodzi?

18:07, 20.05.2020 | M.W
Skomentuj
Fot. Portal Płock
REKLAMA

Jezioro Zdworskie, największe jezioro na Mazowszu - dosłownie znika w oczach. Mieszkańcy i turyści z przerażeniem patrzą, jak linia brzegowa na plażach w Koszelówce, Zdworzu czy Matyldowie coraz bardziej cofa się w głąb jeziora. Tymczasem urzędnicy tylko rozkładają ręce.

Jezioro Zdworskie to chluba okolic Płocka. Malownicze, rozległe i przede wszystkim największe na całym Mazowszu. Szacuje się, że powierzchnia wody sięga nawet 343 hektarów.

Jednak z roku na rok jego stan się pogarsza, a teraz gołym okiem widać, że jest już naprawdę źle. W ubiegłym roku wody było już tak mało, że aby przepłynąć się choć kawałek, trzeba było przejść kilkadziesiąt metrów w głąb jeziora. Jednak nawet po dotarciu niemal do połowy zbiornika od pływania skutecznie odstraszała gęstwina wodorostów niebezpiecznie oplatających brzuch, nogi i ręce.

To właśnie wiosną ubiegłego roku fatalnym stanem jeziora zainteresował się Wojciech Masłowski, który przeprowadził się tam z Płocka.

 – Przykro było patrzeć na postępującą degradację tego wyjątkowego zbiornika – wspomina w rozmowie z nami.

Pół metra wody mniej

Pierwsze kroki skierował do Urzędu Gminy Łąck. Od urzędników dowiedział się o porozumieniu podpisanym we wrześniu 2004 roku w sprawie renaturyzacji łąckich jezior – Górskiego, Ciechomickiego, Łąckiego Małego i Dużego oraz właśnie Zdworskiego.

Wszystkie one mocno ucierpiały podczas suszy w 2003. W wyniku ówczesnej katastrofy ekologicznej z jezior ubyło aż 1,5 mln m3 wody. Zbiorniki zaczęły zarastać, masowo zdychały ryby, zwłaszcza węgorze, trzeba było zamykać kąpieliska.

Katastrofa dotknęła zwłaszcza Jezioro Zdworskie – największe, ale i dość płytkie. Poziom wody obniżył się tam o blisko pół metra!

Więcej wody, bariery przeciw sinicom i małże

Dla wszystkich było wtedy jasne, że trzeba ratować jezioro. Dlatego specjalne porozumienie podpisane przez m.in. marszałka województwa mazowieckiego, wojewodę mazowieckiego, starostę powiatu płockiego, włodarzy Łącka, Gąbina i Płocka oraz innych zakładało ochronę i rekultywację jeziora. Koordynację prac powierzono Wojewódzkiemu Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie.

W ramach ratowania jeziora m.in. przepompowywano specjalnym rurociągiem wodę z kanału Dobrzykowskiego, wykaszano trzciny i wywożono je poza ekosystem jeziora (w ciągu 8 lat wywieziono 12 ton takiej suchej masy), wykonywano bariery ze słomy jęczmiennej zabezpieczające jezioro przed sinicami, odmulano jezioro, co poprawiało cyrkulację wody, a nawet zamontowano specjalne moduły wykonane z rur PCV zawierające ponad 3 tys. małży.

Odbudowano również zasilanie Jeziora Zdworskiego na cieku naturalnym o nazwie Wielka Struga, na którym zlokalizowane są jeziora łąckie. Gmina Łąck podkreślała również, że duży efekt ekologiczny przyniosło wybudowanie oczyszczalni ścieków w Zaździerzu i kanalizacji sanitarnej wokół jeziora. W sumie tylko na to jedno jezioro wydano kilka milionów złotych…

Nagły koniec prac

Tym bardziej dziwi więc fakt, że od dwóch lat nic się nie dzieje. Jezioro zarasta, a wody jest coraz mniej…

– Gdy zapytałem o to w Urzędzie Gminy w Łącku, urzędnicy tylko rozłożyli ręce – relacjonuje Wojciech Masłowski. – Dowiedziałem się, że od 2018 roku, czyli od momentu, gdy nadzór nad jeziorami przejęło Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, przestało obowiązywać porozumienie zainicjowane w 2004 roku i nie są wykonywane żadne prace.

Zdziwienie budzi jednak fakt, że gminy Łąck i Gąbin, które przecież szczycą się walorami turystycznymi swoich terenów, tak łatwo pogodziły się z faktem, że ich główne atrakcje obracają się w ruinę. Właściwie jedynym działaniem, które zrobiono w ostatnich latach, było wykonanie przez gminę Łąck udrożnienie cieku naturalnego Wielka Struga, w którego zlewni położone są jeziora przepływowe, czyli Zdworskie, Ciechomickie i Górskie, gdyż brak jego konserwacji powodował poważne podtopienia sąsiednich terenów. Poza tym nic się tam nie dzieje. Skutki widać gołym okiem.

Miliony wyrzucone w błoto?

- Cały ten wielki wysiłek jest marnotrawiony przez zaniechanie kontynuacji rozpoczętych prac i co najgorsze – nikt nic z tym nie robi – wskazuje Masłowski.

Dlatego nasz rozmówca nie dawał za wygraną i zainicjował zbieranie podpisów wśród mieszkańców gminy i letników z prośbą o przywrócenie prac na jeziorze. Okazało się, że losy tego urokliwego miejsca nie są obojętne bardzo wielu osobom.

- Udało się zebrać 450 podpisów – mówi pan Wojciech.

Lista z podpisami została dołączona do pisma do Wód Polskich, o którego napisanie zabiegał on u łąckich urzędników w październiku 2019 roku.

Urzędnicy rozkładają ręce

Odpowiedź przyszła po kilku miesiącach i była – delikatnie mówiąc – mało zadowalająca. W skrócie mówiąc Grzegorz Szymoniuk, dyrektor Departamentu Ochrony przed Powodzią i Suszą, pośród wielu informacji bardzo luźno związanych z tematem poinformował tylko dość enigmatycznie, że w tym roku Wielka Struga na odcinkach będących własnością Skarbu Państwa „została uwzględniona w programie prac utrzymaniowych do realizacji w pierwszej kolejności” oraz, że… prawo pozwala na „partycypację finansową gminy w utrzymaniu rzek, kanałów i urządzeń wodnych”.

Z relacji Wojciecha Masłowskiego wynika, że dla urzędów sprawa zakończyła się na tej niewiele wnoszącej do sprawy wymianie raptem dwóch pism…

- Czy nikogo nie obchodzą dalsze losy tego jeziora, które tak chętnie umieszcza się w folderach turystycznych i za pomocą których promuje się walory gminy? – pyta nie bez goryczy Wojciech Masłowski.

Od Annasza do Kajfasza

Wszystkie trzy instytucje zasypaliśmy szczegółowymi pytaniami o ratowanie jeziora. W Urzędzie Marszałkowskim, który w głównej mierze finansował poprzednie działania, pytaliśmy m.in. o to, czy  urzędnicy stracili zainteresowanie kontynuacją prac i czy urząd zamierza podjąć jakieś działania w tej sprawie.

Jednak od rzeczniczki Marty Milewskiej dostaliśmy jedynie krótką odpowiedź, że pytania o jezioro należy kierować do Wód Polskich…

Tę instytucję prosiliśmy z kolei o informację, dlaczego Wody Polskie nie kontynuują prac wynikających z porozumienia sprzed 16 lat, co zamierzają zrobić, by ratować jezioro przed wysychaniem, rozwojem sinic, niedrożnością Wielkiej Strugi i kiedy rozpoczną się jakiekolwiek prace w tym zakresie.

Mgliste wyjaśnienia Wód Polskich

Jednak rzeczniczka Wód Polskich, nie miała dla nas ani dobrych, ani nawet konkretnych informacji.

W skrócie – chodzi o pieniądze. A że tych nie ma, to renaturyzacji nie można podjąć.

- Działania z tego zakresu wymagają znalezienia specjalnego, zewnętrznego źródła finansowania – napisała Urszula Tomoń.

Niestety, z odpowiedzi tej instytucji nie dowiemy się, kto miałby się o to „zewnętrzne finansowanie” postarać.

Rzeczniczka Wód Polskich zaznacza jedynie, że w razie gdyby nastąpił powrót do porozumienia z 2004 r., „wszystkie strony powinny partycypować w kosztach”. Wody Polskie nie wspominają jednak ani słowem, by do takiego porozumienia dążyły…

Co można więc zrobić?

Wygląda na to, że… nic. Urszula Tomoń pisze bowiem tak: „Nadzieję na poprawę tej sytuacji daje planowany przez Gminę Łąck projekt „Uporządkowanie gospodarki ściekowej w zlewni jezior Ciechomickiego, Górskiego i Zdworskiego w gminie Łąck - etap I”, a w przyszłości etap II. To właśnie ograniczenie spływu ścieków do wód jeziora byłoby dużym krokiem w kierunku poprawy jego stanu”.

Sęk w tym, że projekt, o którym pisze Tomoń, jako „budzącym nadzieje” został zrealizowany już sześć lat temu…

Jednym słowem: z odpowiedzi Wód Polskich nie wynika w najmniejszym stopniu, by sytuacja jeziora miała ulec jakiejkolwiek poprawie ani by ta instytucja zamierzała cokolwiek w związku z tym przedsięwziąć.

Gmina się stara, ale nieskutecznie

Najobszerniej na nasze pytania odpowiedział wójt Łącka, choć niestety również wybiórczo. Zbigniew Białecki zapewnia, że gmina bardzo docenia walory przyrodnicze swoich jezior, ale twierdzi, że ma związane ręce.

- Uzyskane już dotychczas efekty podjętych działań na rzecz renaturyzacji jezior mogą zostać utracone na skutek braku ich dalszej realizacji, która nastąpiła po 1 stycznia 2018 r. – ubolewa wójt.

Co w związku z tym zrobiła gmina?

- Od początku 2018 roku próbuję zainteresować tą problematyką poszczególne jednostki organizacyjne Wód Polskich, tj. Krajowy i Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, Zarząd Zlewni we Włocławku oraz Nadzór Wodny w Płocku m.in. z wnioskami o kontynuację tych przedsięwzięć dotyczących renaturyzacji jezior – wskazuje wójt.

Te działania nie przyniosły żadnego skutku. – Niestety mimo przesłanych pism z listami poparcia mieszkańców i turystów gminy Łąck, wykonanych interwencji telefonicznych oraz osobistych spotkań z władzami Wód Polskich do chwili obecnej nie zostały rozpoczęte nowe działania w zakresie „ratowania” łąckich jezior – przyznaje Zbigniew Białecki.  

Pytania bez odpowiedzi

Wójt przyznaje również, że czeka na odpowiedź Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie w sprawie „wyeliminowania dużego ubytku wody” w położonych na terenie gminy Łąck jeziorach Górskim i Ciechomickim...

Nie odpowiedział jednak na nasze pytanie, z jakiego powodu akurat w tych dwóch jeziorach chciałby uzupełnić wodę, a w najpłytszym z łąckich akwenów  – czyli w Zdworskim – już nie…

W piśmie Zbigniewa Białeckiego próżno szukać również odpowiedzi na takie pytania jak np. dlaczego gmina sama nie kontynuuje choć części najprostszych prac - nie zakłada barier biologicznych chroniących przed rozwojem sinic, nie wykasza trzcin, nie zajmuje się wodorostami, którymi jezioro zarasta w zastraszającym tempie…

Brak odpowiedzi na część naszych pytań wójt tłumaczy w ten oto zawiły sposób: „Z uwagi na brak ustawowych kompetencji wójta, prawnych możliwości prowadzenia działań w przedmiotowym zakresie oraz brak posiadania przez Gminę Łąck tytułu prawnego do gruntów pokrytych jeziorami nie mogłem udzielić odpowiedzi na wszystkie przesłane przez Pana Redaktora pytania, uczyniłem to jednak zgodnie z posiadaną w tym zakresie wiedzą”.

Podsumowując: przyszłość jeziora jawi się w czarnych barwach…

(M.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (39)

BazylBazyl

25 1

Wójt jeziora ma w dupie, ważniejsze są pola golfowe które ma budować w Łącku, przecież to na wciskaniu kitu o nich od kilkunastu lat wybierany jest na wojta 19:06, 20.05.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

MaxMax

2 2

Pola golfowe w Łącku?Niby gdzie miały by powstać? 05:40, 21.05.2020


toto

0 0

może na terenach po wyschniętym jeziorze 10:32, 27.05.2020


xxxx

5 19

To Zydzi wywiezli wode do izraela a polakom zostawili wodorosty 19:32, 20.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Republika Banasi Republika Banasi

31 3

Takich sobie wiejskie ćwoki wybieracie radnych gmin i wójtów to tak sobie ścielicie. Z jeziora będzie bagno z turystów wspomnienie jak i z pieniędzy. 19:33, 20.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

szczerbaszczerba

26 30

Tak wygląda państwo pisu. Burdel syf i 0 odpowiedzialności. 19:34, 20.05.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

zanzan

20 12

dla twojej wiadomości w samorządach rządzi PSL nieuku!!! 21:19, 20.05.2020


do zando zan

14 3

w samorządach tak, ale wyżej już nie, i tam jest kasa i decyzje. głąbie 09:17, 21.05.2020


vv

26 1

Taki są efekty, kiedy różne państwowe instytucje obsadza się miernotami z odpowiednią legitymacją partyjną. Najlepiej powiedzieć nic nie mogę, nie ma na to pieniędzy, to nie w naszej kompetencji. Czas płynie, a jeziora wyschną. 20:16, 20.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Wody PolskieWody Polskie

20 10

to wymysł PiS-u - ich rządy przyniosą wyschnięcie nie Jeziora Zdworskiego ale rowniez Wisły oraz Zalewu Wiślanego - jedynym skutkiem budowanego przekopu przez Mierzeję Wiślaną będzie szybsze wlewanie się do Zalewu słonej wody z Bałtyku. 21:24, 20.05.2020

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

nie tylko nie tylko

8 0

Jeziora Zdworskiego i Wisły ale rownież jezior łąckich oraz Ciechomickiego, Górskiego a także Wielkich Jezior Mazurskich i tych mnijeszych też. 21:30, 20.05.2020


Człowiek z kartongipCzłowiek z kartongip

4 2

Nieprawda, Przekop Mierzei to wielka inwestycja, która wysiłkiem całego Narodu zagwarantuje strategiczną pozycję we frachcie morskim portom w Kątach Rybackich, Tolkmicku oraz Fromborku.
Zyska również przyroda, na środku powstanie sztuczna wyspa Refulacyjna ze szlamu dennego, która prawomocną decyzją administracyjną przeznaczona zostanie na dla ptaków na rezerwat. 13:24, 21.05.2020


Do Wody Polskie..Do Wody Polskie..

2 1

Co? Z fizyką ciut na bakier? Śluza ZAWSZE daje wodę do dołu, nigdy do góry. Czyli z Zalewu do Bałtyku- nigdy odwrotnie... 08:58, 22.05.2020


seamoonseamoon

22 4

A lokalni zieloni z czołowym foto-celebrytą milczą na ten temat. Ciekawe dlaczego? Łąck to nie Płock więc nie będzie lajków? Za małe zagęszczenie ludności a co za tym mniej par młodych wśród których można się reklamować? 00:18, 21.05.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

klakierklakier

5 0

Teraz siedzi cicho bo przyszłoroczny sezon się zapełnił tegorocznymi - przełożonymi. Spokojnie - na wiosnę zacznie spamować :) 17:06, 21.05.2020


JarkoJarko

10 9

To niech przeznaczą kawę z budowy obwodnicy Łącka, która jest potrzebna jak dziura w moście!
Ponadto idzie przez lasy - DOPIERO TEGO ŁACKA NIE POZNACIE 02:50, 21.05.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

OcenaOcena

6 1

Dla dobrego funkcjonowania Łącka jako ośrodka gminnego i jego rozwoju drogę krajową trzeba wyprowadzić z centrum miejscowości.
Nie wypisuj niedorzeczności !!! 06:07, 21.05.2020


Łąck ośrodkiem czegoŁąck ośrodkiem czego

2 4

Bądź poważny. Ta wieś została ośrodkiem gminnym, bo dookoła były tylko lasy. Po prostu nie było innego wyboru. A droga krajowa była tam od zawsze. Pewnie - najlepiej lasy wyciąć. A potem zdziwsko, że sucho, że jeziora wysychają itp itd... 14:01, 21.05.2020


HydrozagadkaHydrozagadka

6 1

Hydro zagadka 06:34, 21.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zorrozorro

18 0

niski stan wody to doskonały moment na to aby uporządkować teren i wybrać śmieci z krzaków i dna. ale po co? pojezierze w okolicach płocka jest wyjątkowe i wyjątkowo zaniedbane. jest to nieprawdopodobne jak słabych mamy gospodarzy... 07:46, 21.05.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

bardzo dobrebardzo dobre

8 4

wezwanie do wykonania gospodarskich prac porządkowych skierowane do właściciela tych jezior, którym są pisowskie WODY POLSKIE. 08:29, 21.05.2020


REKLAMA

aaaaaa

5 0

Tak samo "znikają" jeziora Górskie i Ciechomickie! :-( 09:13, 21.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

tomek 1tomek 1

4 0

To samo jest z SOCZEWKĄ 09:55, 21.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

brzbrz

8 16

Dalej głosujcie na pisiorów. Nie widzicie tego, że czego ta nieudolna partia się dotknie to zniszczy. Jasne, nie widzicie, bo 500 plusy zasłoniły oczy
12:13, 21.05.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

toto

1 0

teraz pisiory wczesnie peło, kto teraz dostanie szanse? 10:34, 27.05.2020


tomtom

5 2

Jezioro Górskie też znika. Lasy łąckie wycięte. I gdzie teraz wyjadą Płocczanie.
14:22, 21.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZSLZSL

12 0

kolejny przykład na to jak beznadziejnie niewydolną w prostych obywatelskich sprawach jest postkomunistyczna partia używająca szyldu ludowców 15:45, 21.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kris Kris

6 1

Miałem kupić działkę w Koszelowce, ale dobrze ze przeczytałem ten artykuł. A jeśli chodzi o urzędników, to Oni pracę mają więc mają to w dupie co będzie z jeziorami z rejonem. Pozdrawiam 17:39, 21.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

El. D. El. D.

8 6

A żeby było jeszcze weselej, to pisowskie Lasy Państwowe, Nadleśnictwo Łąck spustoszyło lasy wokół Zdworskiego wycinając wszystko niemal w pień. Nie tylko tam, Gąbin, Łąck, barbarzyńcy nie leśnicy, takiej jatki nie pamiętają najstarsi górale. Zdworskiemu się ta masowa wycinka nie przysłuży. 18:18, 21.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

powiatowypowiatowy

7 6

pisiory przejęły jeziora . Rządowa spółka Wody Polskie ciągnie kasę na złodziejską kaczystowską partię i zatrudnia w niej poddanych idiotów, niekoniecznie kompetentnych. Patrz: Stadnina w Janowie. ORLEN też padnie po wydojeniu przez kurdupla na warszawskie wieże, ochronę osobistą, łapówki dla I złodzieja RP z Torunia, dotacje przedwyborcze dla reżimowej telewizji, dotacje dla Szumowskiego, utrzymanie bandy pisowskiej przy korycie 19:44, 21.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TommyTommy

7 2

Niech Szanowny Wójt ruszy d...pę i zacznie pompować wodę z Kanału Dobrzykowskiego do Ciechomickiego, rurociąg jest. Podobno pompa się zepsuła, trzeba naprawić.... 21:18, 21.05.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

do Tommydo Tommy

1 0

to nie kompetencja wójta, przepompownia jest Wód Polskich i na przepompowywani wody potrzebne jest stosowne pozwolenie wodnoprawne 12:47, 29.05.2020


ekologekolog

7 2

przykre że płocczanin Adam S. pseudo "marszałek" woli rozdawać nasze ciężko zarobione pieniądze ekstremistom politycznym spod znaku LGBT zamiast ratować podpłockie jeziora 07:43, 22.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

TabTab

0 1

Parlament UE uchwali rezolucję, powoła się komisję i pd razu wody w jeziorach przybędzie. 09:52, 22.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Nikt CiekawyNikt Ciekawy

1 1

Moze trzeba sie zastanowić nad tym...
Kto jest właścicielem tej spółki bo mam pewne podejrzenia co do Hebrajczyków
😈 12:48, 22.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ghjgfhghjgfh

3 1

Gmina Łąck nigdy nic tam nie zrobiła. ta gmina to jakiś żart. Z czym by się nie poszło to odsylaja gdzieś indziej a jak pójdziesz to wracasz spowrotem. Poprzeksztalcali ludzia działki ż budowlanych na rekreacyjne które stały się bezwartosciowe gdyż można sobie postawić jedynie namiot. Ktoś się powinien zainteresować tym urzędem bo tam gołym okiem widać że coś jest nie tak 17:11, 22.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wobler1wobler1

6 1

Witam , odnośnie rurociągu który pompował wodę z Dobrzykowa do jeziora Ciechomickiego ,został zbudowany dzięki zaangażowaniu się w działanie przez były Okręg PZW w Płocku. Dzięki Działaczom, Dyrekcji Okręgu PZW. i Przedsiębiorstwom zaangażowanym w to przedsięwzięcie. Woda płynęła i napełniała akweny J.Górski i Ciechomicki. Dlaczego teraz nie można powtórzyć tego zabiegu i pompować do zbiorników wodę. Takich mamy fachowców z łapanek PISu. 19:25, 22.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

szuwarekszuwarek

0 0

wychodzi mania meliorowania wszystkiego co popadnie 21:21, 24.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RomanRoman

0 0

Kilka lat wstecz wędkarze za własne pieniądze przekopali połączenie Ciechomickiego z Górskim ,ale pan wójt Łącka kazał zasypać i tak wygląda prawda .Wójt Łącka do wymiany . 21:31, 30.05.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA