REKLAMA

Tego zwierzęcia nie ma w polskich lasach. Znaleźli je w Łącku

15:50, 06.12.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
Fot. OTOZ Animals Płock / Facebook

W Polsce ten gatunek nie występuje. Różnie bywa nazywany: piesiec, piesak albo lis polarny. Płoccy inspektorzy z początku nawet nie wiedzieli, że chodzi o lisa polarnego. Otrzymali wiadomość o psie przywiązanym do drzewa w Łącku.

Wiadomość dotarła do OTOZ Animals Płock w ubiegły czwartek w godzinach porannych. Na otrzymanym zdjęciu było widać niewyraźną sylwetkę zwierzęcia w pobliżu drzewa w lesie.

- Jednak gdy się przyjrzeć zdjęciu, sylwetka bardziej przypomina lisa niż psa – relacjonują inspektorzy z OTOZ Animals Płock na Facebooku.

Od razu nie mogli przybyć na miejsce. Poprosili o pomoc Fundację dla Zwierząt Animal Ghost. Okazało się, że także oni otrzymali zgłoszenie, a jedna z wolontariuszek już pojechała odnaleźć zwierzę. 

- Na miejscu zastała wielkie zamieszanie - mówią w Fundacji. - Rodzina, której jakiś czas temu zaginął lis "domowy", osoby z Płocka, ktoś, kto prawdopodobnie pracuje na pobliskiej fermie futrzarskiej. Ten ostatni próbował złapać lisa, ale mu nie wyszło. Było też kilka nieznanych nam osób. Ogólnie ogromny rozgardiasz.

Lisek na widok większej grupy ludzi, zaczął uciekać. Telefonicznie poproszono zaprzyjaźnionego weterynarza o szybki przyjazd, by schwytać lisa i przewieźć go do azylu. Tymczasowego schronienia udzieliła mu Pani Beata z Fundacji Animal Ghost. Lisek otrzymał pomoc i imię... Yeti.

- Lis polarny jest najprawdopodobniej jest uciekinierem z fermy futrzarskiej. Nie ma części ogona, ma zapalenie ucha na które jest leczony. W niedzielę zawieźliśmy go do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt w Jelonkach, gdzie jest bezpieczny i nigdy nie stanie się częścią garderoby. Jest młodym lisem urodzonym w tym roku – opowiadają w OTOZ Animals Płock. - Lisy w fermach futrzarskich o tej porze roku są zabijane na futra, poprzez rażenie prądem, następnie są skórowane. Przy życiu pozostają lisy przeznaczone na dalszą reprodukcję, klatka wg norm dla lisa ma wielkość co najmniej 90x60 cm i wysokość co najmniej 50 cm. Lisy spędzają w nich całe swoje życie.

Lisy polarne można spotkać na obszarach arktycznych, na terenach należących do Kanady, na Alasce, Syberii, Grenlandii, Islandii, w Spitsbergen, w północnej części Skandynawii (w Polsce są to sporadyczne przypadki, na ogół to ucieczki z hodowli). Mają gęste, puszyste futro. Zimą jest białe lub ciemnopopielate z błękitnym odcieniem, z kolei latem osobniki z białą sierścią przybierają barwę brunatną, te z niebieskawą stają się czekoladowo-brązowe, a ich futro nie jest już tak gęste. Nawet poduszki łap mają pokryte włoskami. Lisy polarne są niezwykle wytrzymałe na niskie temperatury, mniejsze od rudych listów, mają też krótsze uszy, pysk i ogon. Nie zapadają w sen zimowy.

Fot. OTOZ Animals Płock

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

Popieram PiSPopieram PiS

17 41

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych to jedna z najgłupszych decyzji Prawa i Sprawiedliwości i piszę to jako wieloletni zwolennik partii Jarosława Kaczyńskiego 18:01, 06.12.2017

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

zedzed

13 7

Czyli nie zmądrzałeś/aś jeszcze (chodzi oczywiście o poparcie dla pis)? 18:08, 06.12.2017


do zeddo zed

6 3

Już zmądrzał ! 18:22, 06.12.2017


WarszawiakWarszawiak

11 8

Nikogo nie interesują twoje dewiacyjne poglądy, płocki wieśniaku 19:23, 06.12.2017


głupi gupekgłupi gupek

10 5

pis jest zły kaczor gupi ale jak mowa o futrach to pis jest dobry i prezes madry - albo odwrotnie :)))) 18:42, 06.12.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Masz racjęMasz rację

1 5

jesteś *%#)!& 07:31, 07.12.2017


Mariusz PłockMariusz Płock

9 13

Zwolennicy zakazu hodowli zwierząt futerkowych: jemy kurczaki i jajka z klatkowego chowu, wieprzowinę z chowu kojcowego. Wołowina, baranina, kozina nie są jeszcze skażone złym chowem. A może dać tym futrzakom inne warunki życia? Będzie zakaz, to pojawi sie czarny rynek, którego nikt nie opanuje.
Oczywiście spodziewam 0:100. 08:12, 07.12.2017

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

MicMic

8 3

Czym innym jest zabijanie i jedzenie zwierząt po to żeby przeżyć a czym innym zabijanie zwierząt, bo paniusia w mercedesie chce od swojego niuńka futerko na 1 listopada żeby się mogła pokazać na cmentarzu. 12:42, 07.12.2017


Mariusz PłockMariusz Płock

2 1

Cały świat ubiera się w zdrowe i wygodne ubrania bawełniane, gdzie na samym początku wykorzystywane są min. dzieci, nie mówiąc o ubocznych skutkach produkcji. Nic nie jest czarne lub białe, tylko powinno rozsądnie podchodzić się do problemów. Jeśli jest paniusia chcąca mieć naturalne ubranie (popyt), to realizując podaż można to zrobić z głową. Bo kupi futro na czarnym rynku, gdzie taki lisek nie będzie hołubiony, tylko masóweczka. 15:18, 07.12.2017


Do MiCDo MiC

1 1

Jakie przeżyć? Ile mięsa jest wyrzucane, bo nie smakuje, bo stare ( już ma dwa dni kiełbasa), ile wywalają sklepy?? A skórzane buty już w tym sezonie już nie modne?? Nie oszukujmy się, baaardzo mało ludzi nie ma nic na sumieniu. Oddzielmy konieczność od głupoty... 20:34, 07.12.2017


Do micDo mic

0 0

Nic Ci do tego czy jakaś panusia chce chodzić w futrach czy nie. Likwidacja hodowli futerkowców jest zwykłym sku....em 19:29, 10.12.2017


dośćdość

4 2

bestialstwa zwierząt, tylko bestie ludzkie tak potrafią 20:44, 07.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017