REKLAMA

Powstał film o płockiej lekarce. W piątek pokaz w kinie

09:26, 06.12.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Udostępnione przez Video Studio Gdańsk

Zaczęło się od powieszonego obrazka nad tablicą w sali lekcyjnej. Był na nim krzyż, co w czasach PRL-u było niedopuszczalne. Chociaż ten obrazek zawiesiła jedna dziewczyna, przyznała się cała klasa. - Wtedy po raz pierwszy poczułam solidarność, że jak nas jest dużo, to się coś da zrobić – wspomina Grażyna Przybylska-Wendt, bohaterka filmu „Życie solidarnością pisane”. To właśnie ona powiesiła obrazek.

Film dokumentalny „Życie solidarnością pisane” poświęcony Grażynie Przybylskiej-Wendt będzie można obejrzeć w najbliższy piątek, 8 grudnia w NovymKinie Przedwiośnie. Scenarzystka i reżyserka produkcji, dziennikarka Ewa Górska postanowiła w ten sposób przybliżyć widzom postać jedynej kobiety, która zasiadła w Prezydium Komisji Krajowej „Solidarność” w 1980 roku.

Grażyna Przybylska-Wendt urodziła się w 1935 roku w Chojnicach. Do szkoły uczęszczała w Białymstoku. W jednej z klas wisiał krzyż na ścianie. Nagle na lekcji geografii do sali wkroczyli mężczyźni i kazali go szybko zdjąć. A skoro nauczycielka odmówiła, musiała to zrobić jedna z uczennic. Innego dnia przyniesiono do klasy obrazek z Piotrem Skargą, który w dłoni trzymał krzyż. Grażyna zawiesiła go na ścianie. Dyrektor szkoły nakazał usunięcie obrazka. Widziała, jak kolejne uczennice wstają z ławek, aż wreszcie wstali już wszyscy w sali. Tak dowiedziała się, na czym polega siła solidarności.

Studiowała medycynę w Białymstoku i w Łodzi. Od pracy w Zakładzie Medycyny Sądowej wolała anestezjologię. Jako anestezjolog znalazła zatrudnienie w nowo wybudowanym w latach 70. szpitalu w Płocku. Tu udało się doprowadzić do powstania Solidarności w środowisku medycznym.

Przez wiele lat była jedynym medykiem sądowym w mieście. Po 11 latach wróciła do pracy w szpitalu (przez pewien czas jeździła także w karetce pogotowia).

To ona, już po wydarzeniach na Wybrzeżu w l970 roku, użyła słowa solidarność opisując w swoim wierszu walkę robotników o wolność. Stąd tytuł filmu, który w istocie jest portretem postaci nietuzinkowej, aktywnej, pragnącej brać udział w tworzeniu demokratycznych podwalin w Polsce, a także poetki, scenarzystki i lekarki. Swoje doświadczenia z okresu internowania w Strzebielinku, w Bydgoszczy - Fordonie, Gołdapi i Darłówku opisała w sztuce pt. „Trzynasty dwunasty” wystawionej w 2006 roku przez płocki Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego. W latach 1986-1989 pełniła funkcję przewodniczącej podziemnego Zarządu Organizacji Regionu Płockiego „S”.

Działalność związkową z czasem zamieniła na działalność samorządową. Od 1990 do 1994 roku sprawowała funkcję wiceprzewodniczącej w trakcie pierwszej kadencji Rady Miasta Płocka. Dzięki jej staraniom powstało Stowarzyszenie Hospicyjno-Paliatywne Hospicjum Płockie pod wezwaniem św. Urszuli Ledóchowskiej, które przez kilka lat prowadziła społecznie. Jako medyk sądowa sporządziła ekspertyzę związaną z katastrofą smoleńską.

[ZT]8213[/ZT]

Projekcja filmu „Życie solidarnością pisane” rozpocznie się w najbliższy piątek o godz. 18.00 (sala nr 1). Po seansie zaplanowano spotkanie z reżyserką i główną bohaterką filmu. Warto wspomnieć, że na potrzeby filmu pewne ujęcia były nagrywane w Płocku, w tym w Małachowiance. Na planie pojawili się również płoccy aktorzy z teatru.

Sponsorem filmu jest PKN Orlen, producentem wykonawczym Video Studio Gdańsk, kooproducentami dokumentu są: Europejskie Centrum Solidarności i Video Studio Gdańsk.

Wstęp bezpłatny.  

Fot. Udostępnione przez Video Studio Gdańsk

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

film film

1 0

calkowicie zaklamany 20:47, 07.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017