Zamknij
REKLAMA

Zmarł twórca legendarnego Bizona, najpopularniejszego polskiego kombajnu

18:59, 02.08.2016 | PP
REKLAMA
Skomentuj

W niedzielę zmarł Bolesław Rostowski, inżynier, konstruktor, jeden z twórców kombajnu Bizon, z którego niegdyś słynął Płock. Miał 95 lat. Niemal do ostatnich chwil życia wspominał „swoje” kombajny.

Dziś Płock to miasto Orlenu, przed 40 laty było to miasto Bizona - zwykł mawiać Bolesław Rostowski, który w latach 70. był głównym konstruktorem w pracowni płockiej Fabryki Maszyn Żniwnych.

Urodził się w 1921 r. w Krośnie jako syn oficera przedwojennego Wojska Polskiego. W maju 1939 r. zdał maturę w Bydgoszczy i szykował się do Oficerskiej Szkoły Lotnictwa. Marzenia o lataniu przerwał wybuch wojny.  W jej przededniu dostał przydział do batalionu maturzystów, który został skierowany na północno-wschodnie rubieże Polski, by na granicy polsko-sowieckiej budować fortyfikacje. Tam zastał go 1 września. Po wkroczeniu Armii Czerwonej batalion wycofał się na Polesie.

- Jakże piękne było Polesie! - wspominał. - Nietknięte cywilizacją, dzikie, zielone. Nigdy nie zapomnę, jak cudnie w nocy świeciły próchna. Szumiał las olchowy, a drewno wpadało do wody i dzięki fosforowi świeciło. Żeby się nie zgubić, wtykaliśmy sobie próchna za kołnierz i szliśmy gęsiego. Mostki z rąbanego drewna ułożone przez Poleszuków uginały się pod ciężarem naszej kolumny, huśtały nad bagnami.

W czasie okupacji pracował na kolei w Sanoku i zaangażował się w konspirację  - przekazywał informacje  na temat fortyfikacji, umocnień  na brzegu Sanu, na którym biegła linia demarkacyjna, a także te dotyczące przyjazdów i odjazdów pociągów okupanta, liczby wagonów, obstawy itd.

Po wojnie zamieszkał we Wrocławiu i rozpoczął studia na kierunku budowa maszyn na Politechnice Wrocławskiej. Studentów z pierwszego powojennego rocznika kształcili profesorowie ze Lwowa. Na wykłady chodził w mundurze, bo nie miał innych ubrań.

Po studiach pracował we wrocławskiej fabryce uzbrojenia, która produkowała zapalniki artyleryjskie do bomb lotniczych. Tam zaczęły się donosy na niego na UB. Ale władza ludowa potrzebowała inżynierów, więc skończyło się na śledztwach, szykanach i prześladowaniach.

Bizon. To było coś!

Na początku lat 50. uciekł z Wrocławia do Jawora, a potem do Płocka. Zaczął pracę w Fabryce Maszyn Żniwnych, która powstała w 1948 r. W fabryce powstawały pierwsze w Polsce żniwiarki konne, a od 1954 r. rozpoczęła się produkcja wzorowanych na radzieckich kombajnów zbierających zboże - przede wszystkim Vistuli. Gdy pod koniec lat 60. malało zainteresowanie płockimi kombajnami, a istnienie FMŻ stanęło pod znakiem zapytania, Bolesław Rostowski, główny konstruktor pracowni, wraz z zespołem inżynierów stworzyli na przekór tym planom legendarnego Bizona.

- Szukaliśmy nazwy, która odzwierciedlałaby siłę, potęgę i wydajność tej olbrzymiej maszyny, więc wymyśliliśmy Bizona, bo to jeden z największych ssaków - opowiadał.

Bizon to było coś. Miał m.in. hydrauliczne wspomaganie układu kierowniczego, a wtedy to była rzadkość, centralne sterowanie hydrauliczne układami napędów i regulacji bez potrzeby opuszczania stanowiska kierowniczego i przeregulowywania parametrów za pomocą kluczy i młotka. Ziarno było czystsze (powyżej 98,5%), a straty w zbiorach - mniejsze. W testach z udziałem maszyn rolniczych z ZSRR i NRD to Bizon bił pozostałe kombajny na głowę.

W 1971 r. rozpoczęła się seryjna produkcja kombajnu. Tysięczny egzemplarz wyprodukowano na 1 maja 1972 r.  W kolejnych latach z płockiej fabryki na polskie pola wyjechały tysiące modeli maszyny. Zresztą nie tylko na polskie! Bizona oglądano na wystawach m.in. w Danii, NRD, Związku Radzieckim i na Węgrzech. Kombajn inżynierów z Płocka sprawdzał się w dalekich Indiach i Brazylii. W kolejnych latach w pracowni konstruowano następne modele Bizona. Coraz wydajniejsze, nowocześniejsze, bardziej dopracowane.

Choć dziś nie ma już Fabryki Maszyn Żniwnych, a o ówczesnej sławie pierwszego kombajnu zbożowego, który powstał w płockiej pracowni, mało kto pamięta, kombajny z rodziny Bizonów wciąż dzielnie pracują na roli, zbierając plony.

A Bolesław Rostowski? Jeszcze na kilka tygodni przed śmiercią bez trudu rozpoznał na maleńkim zdjęciu w komórce Bizona-Super, chyba najpopularniejszej maszyny FMŻ.

Był inżynierem z krwi i kości. Zasadniczym i twardym. Pasjonował się techniką i lotnictwem (latał szybowcem) i uwielbiał fotografię. Namiętnie grał w szachy, a wcześniej - w brydża. Mimo nacisków nigdy nie zapisał się do partii i nie przestał chodzić do kościoła. Na emeryturze uczył w Zespole Szkół Technicznych, czyli „Siedemdziesiątce”.

Zmarł w niedzielę 31 lipca w wieku 95 lat. Pogrzeb odbędzie się w najbliższy czwartek, 4 sierpnia, o godzinie 11.00 na cmentarzu przy Norbertańskiej w Płocku. 

 

(PP)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

JointJoint

96 18

No i przyszły tuski, Wałęsy, i inne Komorowskie i zmarnowały , sprzedały prawie wszystko co polskie. 20:12, 02.08.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JaJa

24 37

Dzieciaku z gimnazjum poczytaj kto sprzedał polskie fabryki. PS. Podpowiem solid ... i obecnie rzą ... 23:02, 02.08.2016

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

JointJoint

1 1

proszę , nie mnie 12:49, 03.08.2016


JointJoint

3 1

Sorry, miało być " proszę, nie rozśmieszaj mnie" 12:50, 03.08.2016


[*][*]

61 2

Cisza politykiery. Zmarł Zacny Człowiek. Niech Pan ma Go w swojej opiece. 23:35, 02.08.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JanJan

52 0

Dziękujemy panie Inżynierze !!! 06:15, 03.08.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

winiwini

56 0

Mój tata pracował przy produkcji Bizonów. Do dzisiejszego dnia z dumą opowiada o wielkości tych maszyn. Niech Pan spoczywa w pokoju, dzięki Pana pasji i zaangarzowaniu wielu ludzi z Płocka miało pracę dzięki której czuli dumę, że produkują coś niezwykłego. 08:40, 03.08.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

EuropejczykEuropejczyk

3 7

"Zresztą nie tylko na polskie!" - też na ruske, wengierskie, dóńskie i enerdofskie.
Gratuluję poprawnej polszczyzny. 11:03, 03.08.2016

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MarsdenMarsden

0 0

Gratuluję zacięcia pedagogicznego panie Poprawiaczu :( Proponuję poczytać netykietę. 13:00, 25.09.2016


MnkMnk

7 0

Niech Pań Ci to wynagrodzić INŻYNIEŻE :'( 00:37, 04.08.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone