Zamknij
REKLAMA

Wyścigowa kariera. Od czego zacząć?

08:14, 03.12.2019 | Artykuł sponsorowany
Skomentuj

Kariera kierowcy wyścigowego to coś, o czym marzy niejeden amator czterech kółek. Od czego więc zacząć, jeżeli planujemy zająć się ściganiem, nawet choćby amatorskim?

Bycie kierowcą wyścigowymi niekoniecznie musi oznaczać walkę o mistrzostwo z najlepszymi zawodnikami z całego świata. Równie dobrze brać udział można również w zawodach na poziomie lokalnym, które dostarczą żądnym sportowych emocji kierowcom solidnych dawek adrenaliny. Jakie powinny być nasze pierwsze kroki, jeżeli planujemy hobbystycznie ściganie, które potem może przerodzić się w prawdziwą, profesjonalną karierę?

Pierwsze kroki

Naszym pierwszym krokiem powinny być... gokarty. Chociaż wyścigi tych małych bolidów mogą wydawać się mało ciekawe w porównaniu z zawodami „pełnowymiarowych” aut, w rzeczywistości już kilka godzin spędzonych na torze pozwala w bezpieczny sposób wyrobić nawyki, przydatne w dalszej karierze. Poznajemy w ten sposób wpływ, jaki duża prędkość i gwałtowne manewry wywierają na nasze ciało, a także wyrabiamy sobie refleks. Nie bez powodu najlepsi kierowcy świata, tacy jak Lewis czy Schumacher, zaczynali właśnie od gokartów!

Wyścigowe ćwieczenia

Gokarty to dobry wstęp, jednak prędzej czy później będziemy chcieli spróbować sił na prawdziwym torze wyścigowym. Gdy już wybierzemy dla siebie dyscyplinę – np. wymagający rallycross czy preferowane przez zwolenników zmagań na asfalcie wyścigi płaskie – konieczne jest spędzenie paru godzin na torze z profesjonalnym trenerem, gdyż takich specyficznych dla wyścigów technik, jak pokonywanie zakrętów „przesuniętym apeksem”, nie opanujemy bez pomocy specjalisty (źródło: https://www.forbes.pl/auto/nowosci/tanie-sciganie-pierwsze-kroki-w-motorsporcie/0ll9cqx). Warto mieć na uwadze, że zabranie się do wyścigów na poważnie wiąże się z niemałymi wydatkami. Nim zatem pójdziemy „na całość”, warto sprawdzić, czy naprawdę jesteśmy na to gotowi.

Sprawdź się na torze

Dobrym sposobem na przekonanie się, czy rzeczywiście mamy predyspozycje do wyścigowych zmagań, jest wizyta na torze takim jak Tor Silesia (więcej na stronie https://go-racing.pl/159-tor-silesia-ring-glowny). Możemy tam bezpiecznie, pod okiem doświadczonego instruktora, sprawdzić własne umiejętności w profesjonalnych warunkach. Co więcej, organizując taką wizytę na torze wyścigowym – czy to dla nas samych, czy to w ramach zafascynowanego motoryzacją znajomego – dostajemy do wyboru szereg  luksusowych aut sportowych, np. Porsche 911 czy Lamborgihi Gallardo. Jest to zatem okazja do realizacji marzeń i niezapomnianych przeżyć.

Udział w wyścigach jest w zasięgu prawie każdego kierowcy dysponującego solidnym zestawem umiejętności oraz zasobami finansowymi niezbędnymi do przygotowania samochodu. Nim zdecydujemy się jednak na pełne wejście, warto najpierw zaliczyć jazdę próbną.

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Z1000Z1000

3 0

Piszecie o torze gdzieś na Śląsku a nie mogę zrozumieć dlaczego w mieście "naftowym" co niby wielu ma benzynę we krwi od pokoleń nadal nie ma nawet kawałka toru kartingowego ?! 17:45, 03.12.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone