Zamknij
REKLAMA

Słynne roboty, które zmieniły i zmieniać będą medyczny świat

18:26, 16.05.2018 | artykuł sponsorowany
Skomentuj
Fot. materiał partnera

Nie podlega dyskusji, że roboty mają czynny udział w procesie ewolucji świata. Jedne z nich czynią małe kroki, które życie ułatwiają, a inne dokonują prawdziwych rewolucji. Przedstawiamy roboty, które już zmieniły medyczny świat, oraz te, które mogą tego dopiero dokonać – roboty współpracujące.

Robot da Vinci

Robot ten został skonstruowany w Stanach Zjednoczonych przez Intuitive Surgical. Jego stworzeniu przyświecała prosta myśl – miał ułatwić przeprowadzanie trudnych operacji chirurgicznych. „System chirurgiczny da Vinci” wszedł na europejski rynek w 1999 roku. Do stycznia roku 2013 na całym świecie sprzedano około 2000 sztuk robota, którego cena wynosiła wówczas około 8 milionów złotych. Tylko w 2012 roku wykonano na świecie 200 000 operacji z wykorzystaniem systemu da Vinci. Głównym powodem tak wielkiego zainteresowania ze strony medycznego świata jest różnorodność robota – może znaleźć zastosowanie w chirurgii ogólnej, chirurgii onkologicznej, kardiochirurgii, torakochirurgii, bariatrii, urologii, ginekologii i transplantologii i proktologii.

Na system da Vinci składają się cztery części. Po stronie lekarza to konsola chirurgiczna odpowiedzialna za sterowanie, a po stronie pacjenta to robot dysponujący trzema lub czterema ramionami (ich liczba zależy od wersji), narzędzia chirurgiczne EndoWirst i system wizyjny 3D.

Konsola może znajdować się w różnej odległości od pacjenta, co umożliwia przeprowadzanie tzw. teleoperacji. Sterujący robotem lekarz widzi obraz ciała pacjenta przez specjalny wizjer. Ten umożliwia mu nawet podgląd w technologii 3D. Na konsolę składają się jeszcze manipulatory, które ułatwiają prowadzenie zabiegu w sposób jakkolwiek podobny do standardowej procedury operowania. Ruchy nakreślane przez operatora wykonują ramiona robota chirurgicznego. To one mają bezpośredni kontakt z operowanym. Przewagą robota są dodatkowe ramiona. Jak wspomniano, dysponuje trzema lub czterema, podczas gdy standardowo chirurg ma do dyspozycji tylko lewą i prawą rękę. Ta nadwyżka stanowi uzupełnienie, które zwiększa wydajność robota. Jedno z dodatkowych ramion steruje też kamerą endoskopową w ciele pacjenta. Robot jest na tyle samowystarczalny, że podczas operacji wykonywanych przez da Vinci nie jest wymagana obecność asystenta.

Robin Heart

Nieco młodszą i niestety znacznie mniej znaną alternatywą jest Robin Heart. Co może napawać dumą to fakt, że jest to polska rodzina robotów, które powstały w Pracowni Biocybernetyki i Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu. Założeniem projektantów było stworzenie wielozadaniowego robota, który umożliwiłby lekarzom dokładniejsze wykonanie operacji, jak sama nazwa robota wskazuje, na sercu, oraz modyfikację układu sercowo-naczyniowego.

Wykonany w trzech modelach, Robin Heart 0, Robin Heart 1 i Robin Heart 2, cechował się podobnymi jak da Vinci zaletami: wysoką precyzyjnością, stabilnym polem operacyjnym i możliwością kontroli przez lekarza.

Do ciekawych należy też opracowany program – Robin Heart Expert, który pozwala korzystać z porad podczas operacji. Zawiera w sobie bazę danych o pacjencie, takich jak badania obrazowe i dane z przygotowania do operacji, które w trakcie zabiegu mogą okazać się nieocenione.

Zeus

Idąc w chronologicznej kolejności, najpóźniej, bo w 2001, zadebiutował na rynku robot Zeus – największy konkurent dla systemu da Vinci. Stworzyło go amerykańskie Computer Motion.

Zeus, identycznie jak da Vinci, posiada trzy ramiona, które są sterowane za pomocą konsoli. Dwa z ramion służą za ręce chirurga obsługującego maszynę, natomiast trzecie odpowiada za sterowanie kamerą endoskopową.

Ten robot był w chwili wprowadzenia na rynek dwukrotnie tańszy od da Vinciego, co objawiało się w kilku ograniczeniach. Ramiona Zeusa w przeciwieństwie do konkurenta posiadały tylko 6 stopni swobody, podczas gdy da Vinci miał 7. Interfejs Zeusa również pozostawiał wiele do życzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że z racji na cenę stanowił on bardziej dostępną alternatywę dla wielu chirurgów.

W 2003 roku doszło do fuzji producentów Zeusa i da Vinciego, po czym skupiono się jednak na rozwoju systemu da Vinci.

Roboty współpracujące od Universal Robots

Wszystkie powyższe są rozwiązaniami praktycznie sprzed dwóch dekad. Chociaż nie odmawia im to wysokiej funkcjonalności, ciężko nazwać je rozwiązaniem przyszłościowym. Są duże i drogie, a to nie zgadza się z nową myślą technologiczną tego wieku.

Ideę, którą da Vinci już w pewnym stopniu praktykuje, rozwijać będzie w tym stuleciu Universal Robots. Firma, którą można nazwać pionierem w dostarczaniu robotów współpracujących. Da Vinci działa z pomocą człowieka. Roboty współpracujące od Universal Robots będą działać pomagając człowiekowi. Z racji na ich niższą cenę i mniejsze gabaryty mogą stać się doskonałym złotym środkiem dla chirurgów, którym nie zapewnia się wielkogabarytowych robotów.

Da Vinci, Zeus i Robin Heart już zmienili medyczny świat. W najbliższej przyszłości temu zadaniu spróbuje sprostać Universal Robots, którego roboty współpracujące uczynią chirurgów na całym świecie skuteczniejszymi.

(artykuł sponsorowany)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone