Upodobał sobie maski. Jedną nawet założył na wernisażu

20:13, 20.04.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj

Jego prace pokazywano w USA, Szwajcarii, Japonii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Francji, Niemczech. Znajdują się w zbiorach Muzeów Narodowych w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, w Muzeum Plakatu w Wilanowie, British Museum w Londynie, Museum of Modern Art w Nowym Jorku, National Library w Waszyngtonie, Creation Gallery w Tokio, Muzeum Watykańskim w Rzymie, zbiorach prywatnych na całym świecie. A teraz są także dostępne w Płockiej Galerii Sztuki.

„Archiwum wyobraźni”, tak nazwano najnowszą i zarazem pierwszą wystawę w Płockiej Galerii Sztuki poświęconą twórczości Stasysa Eidrigevičiusa. Wernisaż odbył się w czwartek. Całą ekspozycję tworzy blisko 70 prac powstałych w latach 1980-2014. Są to obrazy olejne, grafiki, fotografie, kolaże i rzeźby, no i maski. Jedną z nich artysta nawet założył w trakcie płockiego wernisażu. Malowanych, rysowanych albo wyklejanych z papieru twarzy i wizerunków na wystawie jest pod dostatkiem. 

Stasys Eidrigevičius jest malarzem, plakacistą, twórcą rysunków i instalacji, laureatem „Paszportu” tygodnika Polityka za całokształt twórczości. A przypomnijmy, że w Japonii umieszczono go na liście 110 najwybitniejszych ilustratorów świata. Polskie Towarzystwo Wydawców Książek przyznało mu za wykonane ilustracje do „Króla Kruków” nagrodę dla najpiękniejszej książki roku. W jednym z wywiadów powiedział, że dla niego tworzenie ilustracji było „odskocznią od socjalizmu, ucieczką w świat baśni”. - Poczułem się w tym tak dobrze, że zilustrowałem trzydzieści pięć książek – mówił wówczas Stasys Eidrigevičius. Otrzymywał również nagrody za plakaty filmowe, chociażby do „Maskarady” Janusza Kijowskiego. Wystawa plakatów Stasysa w Tokio w 1989 roku zainteresowała Yusaku Kamekury, w rezultacie doczekał się prezentacji w edycji luksusowego pisma "Creation", które propaguje osiągnięcia współczesnej grafiki. W japońskim mieście Otaru  powstało nawet pierwsze Muzeum Stasysa.

Artysta uważa, że twórca „nie powinien nikogo kopiować ani naśladować”. Powtarza, że „należy do generacji pamiętającej socjalizm”, dlatego „wie, co to znaczy zniewolony człowiek i jaka to tragedia”. Urodził się na Litwie w 1949 roku, w drugiej połowie lat 60. rozpoczął studia w Wilnie. Do Polski przeniósł się w 1980 roku. Z początku tworzył miniatury i ilustracje, później wspomniane już maski i plakaty. W tworzeniu kolejnych prac inspirował się sztuką amerykańskich Indian, także kaligrafią i baśnią japońską. Zajmuje się również scenografią, tworzy instalacje, obiekty, performance. Dużo czasu poświęca fotografii i reżyserii teatralnej. W 2007 roku w Teatrze Studio wystawiono jego autorski spektakl „Drewniany człowiek”. A skoro teatr, to i film. W 2009 roku artysta zagrał malarza w filmie „Buzkaszi” Jacquesa Debsa i wystąpił w dokumencie Arkadiusza Biedrzyckiego „Gościem u siebie” . 

W 2010 został odznaczony Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. 

Wystawę w Płocku możemy oglądać do 21 maja. Zobaczcie zdjęcia z wernisażu:

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017