Boom na płockie książki. To ich szukamy w księgarniach!

11:40, 15.03.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Karolina Burzyńska / Portal Płock

Książki płocczan bynajmniej nie zalegają na półkach, tylko szybko trafiają do rąk czytelników. Dyrektorka Książnicy Płockiej nie jest zaskoczona. - Skoro wykorzystują interesujący temat – mówi w przeddzień spotkania autorskiego z Jackiem Ostrowskim.

- Dzwonią do nas różne osoby, pytają o spotkanie z Jackiem Ostrowskim – opowiada dyrektorka Książnicy Płockiej, Joanna Banasiak. - Najwyraźniej wcześniej u nas nie bywali, skoro pytają o cenę wstępu do sali kolumnowej w najbliższy czwartek.

Oczywiście chodzi o najnowszą książkę Ostrowskiego „Ostatnia wizyta” z wykorzystaniem prawdziwej historii, tajemniczego porwania i zaginięcia płockiej lekarki. Autor napisał ją w oparciu o akta sądowe i rozmowę z prokuratorem kierującym śledztwem.

Joanna Banasiak nie dziwi się tej popularności. - Pamiętam tę sprawę jeszcze z czasów dzieciństwa. Sąsiadki mojej babci strasznie przeżywały tamtą historię. Jacek Ostrowski obiecał, że na spotkaniu zdradzi uczestnikom, czego dowiedział się z rozmów z prokuratorem prowadzącym śledztwo, a czego nie zawarł w książce.

[ZT]14562[/ZT]

Ze sprzedaży książek płockich autorów lub o tych traktujących m in. o naszym mieście, jak to zrobił Springer, zadowolony jest również prowadzący księgarnio-kawiarnię „Czerwony Atrament” Krzysztof Blinkiewicz.

- Płocczanie byli "bestselerami", Radosław Lewandowski z pierwszą częścią „Wikingów” przegrał o uwagę jedynie z „Miastem Archipelag" Filipa Springera, w którym przecież są dwa rozdziały o Płocku. Z innych autorów na podium mamy także Małgorzatę Garkowską (autorka „Układanki z uczuć”) oraz Rafała Kowalskiego – wylicza.

Do sprzedaży trafiła książka Piotra Gryszpanowicza o historii nazewnictwa płockich ulic. Nie zapomina także o przewodniku „Miasto Archipelag”, który powstał we współpracy z nim, Magdaleną Chylińską i fotografem Piotrem Augustyniakiem. - Wspólnie zapewniliśmy treści o Płocku. Tak ogólnie to ludzie przychodzą i najczęściej pytają o wydawnictwa Książnicy, Towarzystwa Naukowego Płockiego i Muzeum Mazowieckiego – reasumuje Blinkiewicz, po czym jeszcze dodaje, że sprzedaż innych tytułów rozkłada się mniej więcej po równo, to głównie kryminały i biografie, rzadziej książki historyczne.

Dyrektorka Książnicy przyznaje, że ma powody do zadowolenia, nawet jeśli trzeba będzie zrobić dodruk. - Nakład najnowszej książki Rafała Kowalskiego i Mariusza Piotrowskiego o legendzie płockiego szczypiorniaka „Szacun Andrzej Marszałek” wynosił 500 sztuk, zostało zaledwie osiem. Przymierzamy się do dodruku kolejnych 150 egzemplarzy.

Przypomina inne wydawnictwa, „Styl dowolny” Wojciecha Ostrzyckiego, wyczerpany nakład opowieści o poetce Wandzie Gołębiewskiej pt. „Niepokorna” Leszka Skierskiego czy też książki „Płock na łamach lokalnej prasy NSDAP 1939-1945” Elżbiety Szubskiej-Bieroń. Joannę Banasiak wciąż najbardziej cieszy pełna sala na spotkaniach autorskich w siedzibie Książnicy Płockiej przy Kościuszki. - Ostatnio tak było w lutym na spotkaniu o Mirze Zimińskiej-Sygietyńskiej, płocczance. Okolicznościowe wydawnictwo rozeszło się błyskawicznie.

Spotkanie z Jackiem Ostrowskim, przypomnijmy, odbędzie się 16 marca o godzinie 17.00.

Fot. Materiały promocyjne Książnicy Płockiej

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

marianmarian

11 1

Zbrodnia i podłość działa na nich, jak lep na muchy. Pławią się w brudach, jak w miodzie. 13:12, 15.03.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017