REKLAMA

Wisła inauguruje Ligę Mistrzów. Trudno o mocniejszego rywala

11:47, 16.09.2017 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Portal Płock

Rozgrywki Ligi Mistrzów wracają do Orlen Areny. Na inaugurację Nafciarzom przyjdzie zmierzyć się z triumfatorem poprzedniej edycji, Vardarem Skopje. 

Najlepsza liga świata wraca do Płocka. Poprzedniej edycji podopieczni Piotra Przybeckiego nie będą wspominać zbyt dobrze. Marzenia o wyjściu z grupy pokrzyżowała niespodziewana porażka z Kadetten Schaffhausen. W tym roku o awans do fazy pucharowej może być jeszcze trudniej. A na dzień dobry Nafciarzy czeka potyczka z Vardarem Skopje, czyli zwycięzcą poprzedniej edycji. W finale Macedończycy pokonali faworyzowane PSG 24:23. 

Ekipa z Bałkanów w tym roku ponownie zaliczania jest do ścisłego grona faworytów, choć warto wspomnieć, że przyjezdni w Orlen Arenie jeszcze nie wygrali. Nafciarze z Vardarem grali dwukrotnie. W sezonie 2014/15 wpadliśmy na Macedończyków w fazie 1/8 finału. W Płocku Wisła wygrała 32:26, ale w rewanżu rywale odrobili straty z nawiązką (31:20) i to oni awansowali dalej. Rok później również przyszło nam walczyć z Vardarem. W Płocku był remis po 30, a w rewanżu Nafciarze prowadzili już 15:13. Ostatecznie gospodarze znów przechylili jednak szalę na swoją stronę i to oni awansowali do 1/4 finału. 

Tym razem zadanie jest jeszcze trudniejsze, bo zespół ze Skopje czyni systematyczne postępy, czego efektem jest triumf w Lidze Mistrzów. Bramki strzeże niezawodny Arpad Sterbik, na lewym skrzydle szaleje Timur Dibirow, a na prawym Ivan Cupić. To tylko trzy z wielu gwiazd drużyny Vardaru. 

Rozgrywki w SEHA league gracze ze Skopje zaczęli wzorowo. W trzech meczach podopieczni Raula Gonzaleza odnieśli komplet zwycięstw, gromiąc przy tym rywali i tym samym są samodzielnym liderem tabeli.  

- Jesteśmy świadomi jak dużo atutów ma Vardar – przyznaje szkoleniowiec Nafciarzy. -  Ale my o tym nie rozmawiamy, bo wszyscy to wiedzą. Nasze podstawowe zadanie - znaleźć sposób, jak im te atuty we własnej hali odebrać.

A to będzie bardzo trudne. Choć zabrzmi to banalnie, kluczem będzie solidna defensywa i wysoka skuteczność w ataku. Z takimi zespołami jak Vardar po prostu trzeba wykorzystywać takie okazje jak kontrataki czy rzuty karne. Inaczej trudno myśleć o korzystnym wyniku. Czyli mówiąc krótko - wszystko musi zagrać. 

- W zeszłym sezonie Vardar pokazał, na co ich stać, ale… Ich też można ugryźć. Nie możemy się już doczekać tego pojedynku. Będziemy się starali wykorzystać nasze możliwości. Do tego fajnie byłoby, gdyby nasza hala ponownie zawrzała, bo zawodnicy potrzebują tego jak powietrza. Oni potrzebują wsparcia kibiców- apeluje Przybecki. 

Zdecydowanym faworytem z pewnością będą goście, ale wszyscy w Płocku liczą na to, że Nafciarze wespną się na szczyt możliwości udanie zainaugurują rozgrywki Ligi Mistrzów. Nowi zawodnicy nieźle wprowadzili się do drużyny, a szansę debiutu dostanie zapewne Nemanja Obradović. Czy wicemistrzowie Polski mają dość atutów, by przeciwstawić się Macedończykom? 

Mecz Orlen Wisła Płock - Vardar Skopje odbędzie się w niedzielę 17 września o godzinie 19:00 w Orlen Arenie. Są jeszcze bilety na to spotkanie. Wejściówki można kupować na stronie ebilet.pl, w punktach sprzedażowych oraz kasach przed halą na półtorej godziny przed rozpoczęciem meczu. 

(M.W)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017