REKLAMA

Igor Łasicki: W Napoli inny świat, ale Wisła to też ułożony klub

12:23, 14.07.2017 | T.M
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Michał Łada

Już dziś, w piątek 14 lipca ruszają rozgrywki ekstraklasy. Nowy sezon 2017/2018 rozpoczniemy w Płocku, gdzie Wisła podejmie, podobnie jak przed rokiem, Lechię Gdańsk. Początek spotkania o godzinie 18:00.

Przed rokiem nafciarze sprawili swoim kibicom nie lada niespodziankę. Przed prawie 9-tysięczną publicznością odprawili z kwitkiem faworyzowanego przeciwnika z Gdańska, mimo, że to goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Płocczanie odpowiedzieli trafieniem Przemysława Szymińskiego i Dominika Furmana, a w naszym mieście zapanowała euforia.

Co zmieniło się od tego czasu w płockiej drużynie? W przeciągu kilku ostatnich dni tematem numer jeden była zmiana na stanowisku trenera. Klub niespodziewanie pożegnał Marcina Kaczmarka, zastępując go byłym szkoleniowcem m.in. właśnie Lechii Gdańsk Jerzym Brzęczkiem. Czy nowy sternik drużyny zdołał przez te raptem kilka dni odpowiednio przygotować drużynę do rozgrywek? Odpowiedź poznamy już w piątek.

Podczas letniej przerwy doszło też do kilku zmian w płockiej szatni. Z drużyną pożegnali się m.in. Bartosz Kaniecki, Emil Drozdowicz, Dimitar Iliev, Tomislav Bozić czy Siergiej Krivets. W ich miejsce klub sprowadził kilka znanych nazwisk oraz perspektywicznych, młodych zawodników. W niebiesko-biało-niebieskim trykocie w nadchodzącym sezonie wystąpią Kamil Biliński, Nico Varela, Paul Pirvulescu, Damian Rasak, Adam Dźwigała czy Igor Łasicki.

Jak rysuje się sytuacja drużyny gości? Szeregi Lechii opuściło kilku zawodników jak Michał Mak (łączony wcześniej z Wisłą Płock, obecnie Śląsk Wrocław), Mateusz Bąk, Bartłomiej Pawłowski czy Michał Chrapek. W ich miejsce jeden z głównych kandydatów do mistrzostwa sprowadził m.in. Michała Nalepę, Damiana Podleśnego, Daniela Łukasika, Mateusza Matrasa czy Mateusza Lewandowskiego. Skład Lechii bez wątpienia nadal prezentuje się okazale i to właśnie podopieczni trenera Piotra Nowaka, podobnie jak przed rokiem, będą faworytem piątkowego starcia. Czy Wisłę stać na to, by po raz kolejny sprawić niespodziankę? Płoccy kibice nie powinni mieć ku temu wątpliwości.

Na chwilę przed pierwszym gwizdkiem zamieniliśmy kilka zdań z Igorem Łasickim – obrońcą wypożyczonym do Wisły z włoskiego Napoli.

Jak pierwsze wrażenia po powrocie do Polski?

Igor Łasicki: To dla mnie coś nowego. Wracam po pięciu latach do Polski. Być może planowałem to sobie nieco inaczej. Może coś nie wyszło, zabrakło szczęścia. Mówię oczywiście o przebiegu dotychczasowej kariery, szczególnie we Włoszech. Jeśli chodzi o wybór Wisły Płock jestem jak najbardziej zadowolony. Po pierwszych dniach widzę, że jest to ułożony klub. Generalnie wiedziałem już o tym wcześniej, zanim podjąłem decyzję o przejściu do Płocka. Przyszedłem tutaj zaprezentować swoje umiejętności, które nabyłem we Włoszech i pomóc drużynie w osiągnięciu jak najlepszego rezultatu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i będzie to dla nas udany sezon.

Jak to się stało, że trafiłeś do ligi włoskiej?

Stało się to po meczach kadry do lat 17. Zdobyliśmy trzecie miejsce na mistrzostwach U-17 i wtedy do Lubina spłynęły oferty. Przed mistrzostwami założyłem sobie, że chcę wyjechać z kraju, spróbować swoich sił za granicą. Mogę powiedzieć, że byłem zdeterminowany do wyjazdu. Długo się nie zastanawiałem gdy dotarła do mnie informacja o zainteresowaniu Napoli.

Jak przebiegała twoja kariera na Półwyspie Apenińskim?

Na początku grałem w drużynie młodzieżowej, potem rozpocząłem treningi z pierwszą drużyną. Trenerem był wtedy Rafael Benitez, który dał mi nawet zadebiutować w Serie A. Można powiedzieć, że to trochę inny świat. Napoli to drużyna, która regularnie gra w Lidze Mistrzów, grają tam klasowi zawodnicy i dla mnie była to sama przyjemność – obcować z tą drużyną i uczyć się od tych piłkarzy. Znakomite doświadczenie.

Z którymi zawodnikami drużyny z Neapolu miałeś najlepszy kontakt? Poza tym czy znałeś któregoś z piłkarzy Wisły przed przenosinami do Płocka?

Na pewno najlepiej trzymałem się z Arkadiuszem Milikiem i Piotrem Zielińskim, naszymi rodakami. Poza tym miałem też dobry kontakt z Jorginho czy Lorenzo Tonellim. W szatni panowała dobra atmosfera. Jeśli chodzi o Wisłę to znałem już wcześniej kilku zawodników – Patryka Stępińskiego, Arkadiusza Recę czy  Przemysława Szymińskiego. Wszystkich znam z meczów kadry młodzieżowej. Drużyna dobrze mnie przyjęła, jest pomocna. Jestem zadowolony.

Przeniosłeś się z wielkiego stadionu Napoli na wysłużony stadion w Płocku. Jest różnica?

Dla mnie nie ma to większego znaczenia. We Włoszech stadiony wcale nie są nowoczesne, to też starsze obiekty. Poza tym nie spędziłem tych wszystkich lat w Serie A, stąd widziałem sporo wysłużonych stadionów. Zaplecze tam nie jest na jakimś niesamowitym poziomie. Tak jak powiedziałem, nie ma to dla mnie znaczenia.

Przed wami wielka inauguracja sezonu. Jak nastawienie przed meczem?

Jako drużyna będziemy się koncentrować z meczu na mecz. Musimy robić stały progres i walczyć w każdym spotkaniu o trzy punkty. Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani do pierwszego meczu z Lechią Gdańsk. Ja chciałbym jak najwięcej grać, ale liczy się przede wszystkim dobro drużyny i zwycięstwa.

 

Przewidywany skład Wisły Płock:

Kiełpin – Stefańczyk, Byrtek, Szymiński, Pirvulescu – Furman, Rasak – Merebashvili, Varela, Reca – Biliński.

 

(T.M)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

wiadernywiaderny

3 0

" wysłużony stadion w Płocku. Jest różnica?
...We Włoszech stadiony wcale nie są nowoczesne...to też starsze obiekty...stąd widziałem sporo wysłużonych stadionów..Zaplecze tam nie jest na jakimś niesamowitym poziomie..."
Amen 17:30, 14.07.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017