REKLAMA

Gładkie zwycięstwo Nafciarzy w Lubinie

21:44, 19.03.2017 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

W tym sezonie mija 10 lat od czasu, gdy klub z Lubina świętował zdobycie mistrzostwa Polski. Teraz Miedziowi są czerwoną latarnią grupy pomarańczowej, a dziś ponieśli 19. porażkę w sezonie, przegrywając we własnej hali z Orlen Wisłą Płock 26:36. 

Od początku spotkania prowadzili wicemistrzowie Polski, a na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 11:16. Podopieczni Piotra Przybeckiego w drugiej części meczu powiększyli jeszcze przewagę i ostatecznie wygrali 26:36. 9 bramek zdobył Valentin Ghionea. 

- To był dobry mecz w naszym wykonaniu w porównaniu z tym, co zaprezentowaliśmy tutaj kilka tygodni temu w Pucharze Polski. Dzisiaj podeszliśmy do niego z właściwym nastawieniem i od samego początku budowaliśmy swoją przewagę, która na koniec wynosiła dziesięć oczek. Dzisiaj udało mi się zdobyć sporo bramek, ale jest to wynik pracy całego zespołu, więc na moją skuteczność powinno się właśnie w taki sposób patrzeć. Odnieśliśmy dzisiaj drugie okazałe zwycięstwo w tym tygodniu. Potrzebujemy takich spotkań, aby budować pewność siebie i formę przed najważniejszymi pojedynkami, które nas czekają. Przed nami przecież jeszcze pojedynki z MMTS Kwidzyn, Azotami Puławy i Vive Tauron Kielce. Myślę, że w tym tygodniu pokazaliśmy, że przegrana z Piotrkowem to był tylko wypadek przy pracy, na który złożyło się zmęczenie i zbytnie rozluźnienie - mówił po meczu rumuński skrzydłowy. 

- To był inny mecz niż ten w Pucharze Polski z tego względu, że lepiej w niego weszliśmy i szybko wypracowaliśmy sobie przewagę. W pierwszej połowie znakomicie bronił Rodrigo, ale również Patryk Małecki. O to mogę mieć trochę uwag do swoich zawodników, bo można przestrzelić jedną-dwie czyste sytuacje, ale nie osiem. Wynik był dla nas korzystny, ale po prostu pewne sytuacje musimy wykorzystywać. Brakowało również trochę koncentracji w momentach, kiedy Zagłębie grało długo w ataku pozycyjnym i zdobywało takie trochę bramki „z niczego”. Obie drużyny grały szybko, chętnie biegały do kontry i pod tym względem spotkanie mogło się podobać. W drugiej połowie cały czas znakomicie bronił Rodrigo i to pozwoliło nam pociągnąć sporo kontr i wyjść na zdecydowane prowadzenie. Dzisiaj szansę gry otrzymali m.in. Mateusz Piechowski i Dan-Emil Racoțea, który pokazał się na lewej połówce i zdobył kilka naprawdę fajnych bramek. To jest dobry prognostyk przed następnymi naszym meczami - mówił po meczu Piotr Przybecki, trener Orlen Wisły. 

 

Nafciarze nie mają zbyt dużo czasu na odpoczynek, bo już w środę czeka ich kolejne ligowe spotkanie. Tym razem przeciwnikiem Orlen Wisły będą szczypiorniści Chrobrego Głogów. 

MKS Zagłębie Lubin – Orlen Wisła Płock 26:36 (11:16)

Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz – Stankiewicz 5, Bondzior 1, Przysiek 3, Kużdeba 1, Pawlaczyk 1, Szymyślik 5, Czuwara 3, Wolski, Bartczak 1, Moryto 2(1k), Dżono

Karne: 1/1
Kary: 4 min

Orlen Wisła: Morawski, Corrales – Daszek, Duarte 2, Racotea 4, Wiśniewski 3, Ghionea 9(1k), Rocha, Piechowski 2, Ivić 6(1k), Tarabochia 2, Gębala M. 2, Pušica 2, Mihić 3, Zhitnikov 1

Karne: 2/2
Kary: 4 min 

(M.W)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017