REKLAMA

Rewanżu nie było. Rezerwowi dają Wiśle Kraków zwycięstwo

22:23, 17.03.2017 | M.W
REKLAMA
Skomentuj

To był prawdziwy rollercoaster przy Reymonta. Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenie gospodarzy, ale płocczanie strzelili dwie bramki i dziesięć minut przed końcem to oni prowadzili 2:1. Wprowadzeni przez Kiko Ramireza Semir Stilić i Jakub Bartosz dali jednak Wiśle Kraków trzy punkty.

Atmosferę przed spotkaniem postanowili podgrzać marketingowcy obu klubów. Wszystko zaczęło się od filmiku Wisły Kraków "Wisła jest tylko jedna". Na odpowiedź płocczan nie trzeba było długo czekać. Dzień przed spotkaniem w filmiku przygotowanym przez WisłaTv wystąpili m.in. Piotr Darmochwał z Wisły Puławy, Adam Wiśniewski z Orlen Wisły Płock czy zawodnicy Wisły Nowy Duninów. 

[ZT]14817[/ZT]

Na mecz z Białą Gwiazdą do składu wrócił Giorgi Merebaszwili, który na lewym skrzydle zastąpił Damiana Piotrowskiego. Drugą zmianą w porównaniu do meczu z Bruk-Bet Niecieczą była obsada lewej strony defensywy. Marcin Kaczmarek zdecydował się wystawić tam Patryka Stępińskiego, który ostatni raz od 1. minuty grał w Kielcach. 

Na początku spotkania optyczną przewagę zdobyli gospodarze. W 3. minucie pierwszy strzał w meczu oddał Hugo Videmont, ale piłka minęła prawy słupek bramki Seweryna Kiełpina o kilkanaście metrów. Podopieczni Kiko Ramireza początkowo atakowali Nafciarzy wysokim pressingiem, ale przyjezdni szybko się otrząsnęli i już sześć minut później odpowiedzieli. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Giorgi Merebaszwili, ale na posterunku był Załuska. Mecz się wyrównał i przez najbliższy kwadrans żadna z drużyn nie stworzyła zagrożenia. Aż przyszła 24. minuta

W środku pola dryblował Rogalski, ale piłkę odebrał mu Pol Llonch. Hiszpan natychmiast dograł do Pawła Brożka, a ten na prawo do Rafała Boguskiego. Skrzydłowy wyłożył piłkę Petarowi Brlekowi, a Chorwatowi nie pozostało nic innego, jak pokonać bezradnego Kiełpina.

Płocczanie natychmiast ruszyli do odrabiania strat i zepchnęli gospodarzy do  głębokiej defensywy. Już kilkadziesiąt sekund później sprzed pola karnego strzelał Furman, ale posłał piłkę wprost w bramkarza rywali. Chwilę później były piłkarz Tuluzy był faulowany ok. 30 metrów od bramki, a do piłki podszedł Krwiec. Białorusin uderzył jednak wysoko nad bramką. W 34. minucie rzut wolny niemal z tego samego miejsca wykonywał Furman. Ten strzał był już groźnieszy - Załuska sparował go do boku, a dobitka Merebaszwilego została zablokowana. Szczęścia próbował też Wlazło, a bramka wyrównująca wisiała w powietrzu. 

Wiślacy dopięli swego w 41. minucie. Na prawym skrzydle rywali mijał Merebaszwili i został sfaulowany na wysokości szesnastki. Piłka zacentrowana z rzutu wolnego została podbita i spadała w okolicach linii bramkowej. Załuska interweniował nieudolnie, a futbolówka odbiła się od uda Kriwca i wturlała się do bramki. Gospodarze reklamowali faul na bramkarzu, ale sędzia Jarosław Przybył nakazał rozpocząć od środka. Nafciarze nie zadowolili się remisem i ruszyli za ciosem. Chwilę później 100% sytuację zmarnował aktywny Merebaszwili, strzelając z 11 metrów wprost w Załuskę. Drugą bramkę mógł zdobyć jeszcze  Kriwiec, ale jego strzał głową zatrzymał się na poprzecze. Do przerwy 1:1.

Po zmianie stron podopieczni Marcina Kaczmarka się nie cofnęli, choć tylko przez kilka pierwszych minut. Z czasem rywale odpowiedzieli dobrą grą i to oni przejęli inicjatywę. Na klarowną trzeba było czekać do 57. minuty, kiedy to bitej z rzutu rożnego piłki najwyżej wyskoczył Głowacki. Jego strzał sparował Kiełpin, podobnie jak dobitkę Brożka. Szczęścia próbował też Brlek, a Videmont uderzył w boczną siatkę. 

Nafciarze ograniczali się do kontrataków. Po jednym z nich sam na sam z Załuską stanął Mateusz Piątkowski, ale z bardzo ostrego kąta nie był w stanie pokonać golkipera gospodarzy. Sztuka ta udała mu się jednak w 72. minucie. Grający świetne zawody Merebaszwili popędził z piłką przez niemal całe boisko, po czym podał przed pole karne do Piątkowskiego. Napastnik Wisły wygrał pojedynek z Ivanem Gonzalezem i płaskim strzałem zapewnił przyjezdnym prowadzenie! To premierowa bramka Piątka w niebiesko-biało-niebieskich barwach. 

Piłkarze z Reymonta ruszyli do zdecydowanych ataków i przez dłuższe fragmenty wszyscy gracze z pola przebywali na połowie Nafciarzy. Nie przekładało się to jednak na dogodne sytuacje. Te stwarzali sobie za to przyjezdni. Wprowadzony w drugiej połowie Dimitar Iliev popisał się prostopadłym podaniem do Piątkowskiego. Napastnik mógł zamknąć mecz, ale tym razem się pomylił.

Niewykorzystana sytuacja szybko zemściła się na podopiecznych Marcina Kaczmarka. Błąd popełnił Dominik Furman, który w podał wprost pod nogi rywala, a piłka natychmiast trafiła pod nogi wprowadzonego chwilę wcześniej Semira Stilicia. Bośniak uderzył po długim słupku i zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. Niespełna dwie minuty później gospodarze już prowadzili. Błyskawiczny kontratak skutecznie wykończył Jakub Bartosz. 

Marcin Kaczmarek zareagował natychmiast i w miejsce Cezarego Stefańczyka wprowadził Damiana Piotrowskiego. Nie udało się jednak doprowadzić do wyrównania i ostatecznie Nafciarze wyjeżdżają z Krakowa bez punktów. 

Po piątkowych meczach 26. kolejki Lotto Ekstraklasy Wisła Płock z dorobkiem 32 punktów zajmuje 9. miejsce. 

Wisła Kraków - Wisła Płock 2:3 (1:1)

Wisła Kraków: 24. Łukasz Załuska, 19. Tomasz Cywka (83' 17. Jakub Bartosz), 6. Arkadiusz Głowacki, 32. Ivan Gonzalez, 4. Maciej Sadlok, 29. Krzysztof Mączyński, 7. Pol Llonch (67' 18. Semir Stilić), 9. Rafał Boguski, 93. Hugo Videmont, 23. Paweł Brożek (78' 20. Mateusz Zachara) 

Wisła Płock: 87. Seweryn Kiełpin, 20. Cezary Stefańczyk (89' 7. Damian Piotrowski), 25. Przemysław Szymiński, 17. Damian Byrtek, 95. Patryk Stępiński, 8. Dominik Furman, 21. Maksymilian Rogalski, 18. Piotr Wlazło (67' 9. Arkadiusz Reca), 10. Giorgi Merebaszwili, 30. Siergiej Kriwiec (75' Dimitar Iliev), 27. Mateusz Piątkowski 

Bramki:
1:0 24' Petar Brlek 
1:1 41' Siergiej Kriwiec
1:2 72' Mateusz Piątkowski 
2:2 84' Semir Stilić 
3:2 86' Jakub Bartosz

Żółte kartki: Llonch, Mączyński, Brożek, Cywka, Gonzalez, Stilić; Furman, Reca

Widzów: 12 123 

(M.W)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

wkapciachwkapciach

6 1

szkoda. na własne życzenie. oby tych 3 / ewentualnie 1,5 punktów nam nie zbrakło 23:32, 17.03.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AGAG

4 16

No i co gimnazjum z Płocka? Wisła jest jedna, a wy trochę pokory w ek. I co najwyżej możecie zrobić sobie wielką triade z Bodzanowem i Wyszogrodem, bo to wasza liga wśród kibiców. 08:48, 18.03.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

ArakielArakiel

2 0

No rzeka Wisła jest jedna a klubów kilka milicjancie. 15:29, 18.03.2017


zkszks

2 9

Pytanie do fanatyków swojej super drużyny - dlaczego na wczorajszym meczu było ponad 12 tys ludzi a w Płocku ciężko o 4 tys. Interesuje mnie roznica.. 08:58, 18.03.2017

Odpowiedzi:5
Odpowiedz

ANDY 222ANDY 222

7 1

Kraków to 6 razy bardziej ludne miasto ,kumasz ?. 09:29, 18.03.2017


zkszks

3 11

Nie, nie kumam, bo Płock nie ma 20 tys mieszkańców tylko 120 tys i chyba tu chodzi o organizację wśród mieszkańców itp. Nie ukrywam że trochę wstyd robimy na tle innych klubów. I nie mam na dziś wątpliwości że jak będzie nowy stadion, to będzie tak samo. 09:34, 18.03.2017


ZWZW

6 0

Nudny jesteś z ta frekwencja. Kraków ma prawie 800.000 mieszkańców. Płock na papierze 120.000 (w rzeczywistości pewnie mniej niż 100.000). Ostatnio było na meczach 10.000 osób u nas, wtedy jęzorem nie kłapałeś. Słońce wyjdzie to myślisz, że na Cracovię nie będzie 5-6 tys? a na Lecha pewnie też będzie 3.000? Gulik skacze co? Stadion już niedługo, mam nadzieję, że wtedy zagrasz w niebieskiego wieloryba z wkrwienia;) 10:06, 18.03.2017


Rozsądny do ZKSRozsądny do ZKS

5 1

Po pierwsze to wiesz doskonale , że CZĘŚĆ KIBICÓW w Płocku to PIKNIKI , którzy chodzą na mecze bo tak wypada , albo zobaczyć jak Wisła gra , bo ostatnio byłem pół roku temu .
Po drugie dziś już nie jest żadną rewelacją oglądać kopaną gdy pada i wieje , a nad tobą niebo i wokół stadion z epoki GIERKA . Ci co mają NC+ lub streamują siedzą w domku
Po trzecie Kraków 762 000 mieszkańców , więc 12 000 z 762 000 > na meczu 1,5 % ludności
Płock 121 000 mieszkańców , więc 4 000 z 121 000 > na meczu 3 % ludności 10:46, 18.03.2017


ŁostowiceŁostowice

7 1

To nie jest tak do konca ze to jest wina stadionu itp. To jest wina nasza, ze nie ma tak jak w innych miastach ze idzie sie na mecz calymi rodzinami, cale zaklady pracy chodza umawiaja sie organizuja, flagi na samochodach, personel w supermarkecie ubrany w barwy klubu. W Plocku ludziom szkoda wydac 2 zlote na parkometr, do kina czy teatru ciezko ich wyciagnac, a co dopiero na stadion. Mysle ze tu chodzi o mentalosc typowego buraka, ktory woli spacer po galerii niz kibicowanie lokalnej druzynie. W Poznaniu jak jest haslo wszyscy na stadion, to na mecz z ostatnia druzyna w tabeli jest sprzedany caly stadion. To w Plocku z Leczna przyszloby 2 tys osob, to jest wlasnie ta roznica miedzy kibicami i nie ma co sie fochowac, bo to jest prawda. 11:52, 18.03.2017


marmar

8 1

A dlaczego do blaszaka przychodziło 800 osób a do Orlen Areny przychodzi 5000? Będzie nowy stadion będzie frekwencja. Kraków ma nowy obiekt i jest 12000, jak miał stary przychodziło znacznie mniej: 13.09.2003 Wisła Kraków - Wisła Płock 3:1 widzów 6500 a w składach Żórawski, Frankowski, Jeleń... 09:51, 18.03.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

O.LO.L

1 0

Wisła gra i to cieszy a podany wynik przez Redaktora powinien być zrealizowany. 10:19, 18.03.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

O.LO.L

0 0

Po piątkowych meczach 26. kolejki Lotto Ekstraklasy Wisła Płock z dorobkiem 32 punktów zajmuje 9. miejsce.

Wisła Kraków - Wisła Płock 2:3 (1:1) 12:20, 18.03.2017


milosmilos

0 1

Nie oglądałem meczu ale na sportowych faktach bylo o zamieszaniu w zmianach u krakusów .Czy byly tylko 3 cz 4 zmiany ..zawodnik schodzi z boiska później wraca inny schodzi ,czy gra była wznowiona ? 12:37, 18.03.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

milosmilos

0 0

Nie oglądałem meczu ale na sportowych faktach bylo o zamieszaniu w zmianach u krakusów .Czy byly tylko 3 cz 4 zmiany ..zawodnik schodzi z boiska później wraca inny schodzi ,czy gra była wznowiona ? 12:38, 18.03.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ŁostowiceŁostowice

3 4

To nie jest tak do konca ze to jest wina stadionu itp. To jest wina nasza, ze nie ma tak jak w innych miastach ze idzie sie na mecz calymi rodzinami, cale zaklady pracy chodza umawiaja sie organizuja, flagi na samochodach, personel w supermarkecie ubrany w barwy klubu. W Plocku ludziom szkoda wydac 2 zlote na parkometr, do kina czy teatru ciezko ich wyciagnac, a co dopiero na stadion. Mysle ze tu chodzi o mentalosc typowego buraka, ktory woli spacer po galerii niz kibicowanie lokalnej druzynie. W Poznaniu jak jest haslo wszyscy na stadion, to na mecz z ostatnia druzyna w tabeli jest sprzedany caly stadion. To w Plocku z Leczna przyszloby 2 tys osob, to jest wlasnie ta roznica miedzy kibicami i nie ma co sie fochowac, bo to jest prawda. 13:44, 18.03.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017