REKLAMA

Udane zakończenie roku. Nafciarze deklasują w Mielcu

21:13, 11.12.2016 | Szymon Łabiński
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

Orlen Wisła Płock pokonała na wyjeździe Stal Mielec. Wiślacy od początku niepodzielnie rządzili na parkiecie i nie dali żadnych szans gospodarzom. Dla niebiesko-biało-niebieskich był to ostatni pojedynek w tym roku.

Wicemistrzowie Polski od początku spotkania pokazywali jaka różnica dzieli oba zespoły. Po kilku minutach płocczanie prowadzili już 6:1. Wraz z upływającym czasem rosła przewaga gości. Świetnie w bramce spisywał się Adam Morawski, który często wyprowadzał skutecznego kontrataki skrzydłowych. Nie dziwi więc fakt, że najwięcej bramek zdobyli właśnie Ghionea i Daszek, którzy razem rzucili 17 punktów. Wisła do szatni schodziła prowadząc 18:8. W zespole gości wystąpił będący na wypożyczeniu z naszego miasta Tomasz Wiśniewski. Bramkarz zdobył dwie bramki, wykorzystując brak golkipera Wisły na parkiecie.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Można powiedzieć, że mecz skończył się już w pierwszej części, a właściwie po jego pierwszych 10 minutach. Miejscowi nie wierzyli już w końcowy sukces, mimo wszystko starali się pokazać z nieco lepszej strony niż przed przerwą.

Ostatecznie zespół z Płocka wygrał 34:20, nie dając żadnych szans rywalowi. Tym samym podopieczni Piotra Przybeckiego zakończyli tegoroczne ligowe zmagania. Wiślacy przegrali tylko raz, lepsze od Wisły okazało się Vive Tauron.

Powiedzieli po meczu:

Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły): Zacznę od tego, że należy się szacunek dla Mielca za to, co zrobili w ostatnich dwóch meczach. Niektóre drużyny z dołu tabeli tylko mówią o problemach, a oni wygrali dwa trudne spotkania w bardzo okrojonym składzie. To być może odbiło się na nich dzisiaj. My mamy dłuższą ławkę, inne cele i innych zawodników. Staraliśmy się ten mecz kontrolować i to nam się udało z wydatną pomocą Adama Morawskiego w bramce.

Adam Morawski (Orlen Wisła): Tak jak trener już wspomniał, mamy inne cele niż Stal. Chcieliśmy dzisiaj od samego początku zagrać bardzo mocno, tym bardziej, że jest to nasz ostatni mecz w tym roku. Chcieliśmy rozjechać się w dobrych humorach i z czystą głową pojechać na zgrupowania reprezentacji. Myślę, że zagraliśmy dobrze i udało się utrzymać koncentrację przez cały mecz, z czego możemy być zadowoleni.

Tomasz Sondej (trener SPR Stal Mielec): Myślę, że dzisiejszy mecz pokazał, że nieustannie walczymy, staramy się tę drużynę zmieniać. Jak widać, jedziemy na tzw. oparach, mamy wielu zawodników kontuzjowanych i te mecze wyjazdowe, o których mówił trener Przybecki gdzieś na pewno nam dały w kość. Myślę, że ta przerwa świąteczna da nam odpocząć, odetchnąć i w lutym startujemy już w prawie pełnym składzie.

Piotr Krępa (SPR Stal Mielec): Od początku było widać różnicę klas między zespołami. Orlen Wisła pokazała grę na poziomie Ligi Mistrzów, a my jesteśmy na poziomie naszej ligi. Gramy coraz lepiej, ale widać, że jeszcze odbijamy się jak od ściany od takich zespołów jak Wisła. Ponadto dobrą robotę zrobił w bramce Adam Morawski. Niestety wielokrotnie nie potrafili go pokonać.

 

Stal Mielec - Orlen Wisła Płock 20:34 (8:18)

Stal: Wiśniewski 2, Lipka, Wilk 3, Janyst, Rusin, Chodara 1, Krępa 2, Kubisztal, Wypych 3, Kłoda 1, Kyrylenko 3, Demetev 2, Kawka, Krygowski 2, Krupa 1

Wisła: Morawski, Daszek 9, Ghionea 8, Mihić 5, Kwiatkowski 2, Rocha 1, Gębala 2, Duarte 1, Piechowski 1, Gębala 3, Tarabochia, Pusica 4, Toledo, Zhitnikow

(Szymon Łabiński)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017