REKLAMA

Łańcuch na szyję. Ale nie na psią [foto]

15:28, 24.09.2012 | MR
REKLAMA
Skomentuj

Przekaz ogólnopolskiej akcji „Zerwijmy łańcuchy” wzmocnił swym psim barytonem labrador, który na widok budy i przykutych doń dwunogów dość dosadnie dał wyraz swoim przekonaniom w tej kwestii.

W niedzielę w Płocku, podobnie jak w kilkudziesięciu innych miastach, miasteczkach i wsiach w całej Polsce, grupa płockich wolontariuszek, m.in. uczennic Jagiellonki i Ekonomika, protestowała przeciwko niezgodnemu z prawem trzymaniu psów na uwięzi w ramach ogólnopolskiej akcji „Zerwijmy łańcuchy”, zainicjowanej kilka lat temu przez miesięcznik „Mój Pies”. Organizatorzy akcji zwracali uwagę na problem przykuci łańcuchami do psiej budy, rozdawali ulotki, rozmawiali z przechodniami. Towarzyszyły im dwie urocze sunie czekające na adopcję w płockim schronisku - spanielka i kundelka. Psiny rozumiały powagę sytuacji i spisały się na medal.

Również dzielny labrador, zaadoptowany jakiś czas temu przez płocczankę, w geście solidarności ze swoimi psimi pobratymcami głośno i wymownie wyrażał swój sprzeciw wobec takim praktykom, budząc powszechne rozbawienie. Płocczanie spacerujący wczesnym popołudniem po starówce w swym sprzeciwie nie byli może tak dosłowni jak zbulwersowana psina, ale również dawali wyraz swojemu poparciu dla akcji. Kilka osób dało się nawet przykuć do budy. - Nie da się ukryć, że kilka osób przywiązanych łańcuchami do budy budziło zdziwienie i zaciekawienie, ale po naszych wyjaśnieniach celu akcji, reakcje przechodniów były bardzo pozytywne - cieszy się Mariola Wieteska, jedna z wolontariuszek organizujących happening. - Płocczanie przyznawali, że mimo tego, że więcej mówi się o trudnym życiu psów łańcuchowych, wciąż skala tego zjawiska jest porażająca.

I to - jak przekonywali naszą rozmówczynię przechodnie - problem nie dotyczy tylko oddalonych od dużych ośrodków wsi i miasteczek. - Wskazywali, że psy trzymane na uwięzi niezgodnie z prawem można spotkać również w samym Płocku czy okolicznych miejscowościach, podawali przykłady - mówi Mariola Wieteska. - Cieszymy się, że coraz więcej osób dostrzega ten problem.

Akcja „Zerwijmy łańcuchy” ma otwierać oczy na ciężki żywot psów łańcuchowych i zwracać uwagę na obowiązujące w tej kwestii przepisy. Ustawa precyzuje, że nasz burek na podwórku może być owszem przywiązany do budy, ale po pierwsze, nie dłużej niż 12 godzin, po drugie na uwięzi nie krótszej niż 3 metry, nieraniącej zwierzaka i pozwalającej na swobodne poruszanie się, po trzecie, trzymanie psa na łańcuchu nie może powodować jego cierpienia, a buda ma go chronić przed zimnem, upałem i deszczem, musi mieć też zapewniony stały dostęp do wody.

Fot. KWIS
Zdjęcie labradora Budrysa autorstwa Magdaleny Michalskiej

(MR)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

@@@@@@

0 0

Super ze powstaja takie akcje. Pozdrowienia dla ProAnimalsow z G8 i ich absolwentow ktorzy zrobili ta akcje przed ratuszem rok temu ;p 17:26, 24.09.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mariola WieteskaMariola Wieteska

0 0

Pamiętajmy choć komentarze pod artykułem promującym były różne rozumiem i szanuję :) ale od znęcania nad zwierzętami , cierpienie rodzi patologię -wobec dzieci , ludzi a że system mamy chory w tym kraju musimy działać sami ...będę wdzięczna jeśli Wy zorganizujecie zbiórkę tu w tym mieście dla hospicjum dla chorych , dla cierpiących dzieci przyłącze się
a my zaczynamy od choć też ciężko również potrzebujemy wsparcia

Ustawa o ochronie zwierząt a dokładnie
Art. 9. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.

2. Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m.

Złamanie powyższych zakazów jest wykroczeniem ściganym z oskarżenia publicznego, zagrożonym karą aresztu lub grzywny.

Pozdrawiam zarówno zwolenników jak i przeciwników:):) 19:15, 24.09.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

obrońca ludziobrońca ludzi

0 0

Napis z plakatu aktywistek (widoczny na zdjęciu): "Psy myślą i czują jak dwuletnie dzieci. Czy przywiązałbyś dziecko łańcuchem?" Jest to wielce niestosowne porównanie. Nie można posługiwać się manipulacją, narzucając swój światopogląd innym! Podobnie z urządzaniem zamieszania w centralnym punkcie miasta. Od egzekwowania prawa są odpowiednie służby. Jeżeli się nie wywiązują ze swoich obowiązków, to takie pikiety można urządzać przed ich siedzibami, zamiast zakłócać spokój zwykłych obywateli. 12:22, 26.09.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017