Zamknij
REKLAMA

Hit czy gniot? Sebastian Deręgowski o filmie „Nieposłuszne”

11:23, 10.08.2018 | Sebastian Deręgowski
REKLAMA
Skomentuj
źródło: Element Pictures

Ortodoksyjne środowisko żydowskie, a w samym jego sercu zakazana miłość dwóch, jak wskazuje tytuł, nieposłusznych kobiet. Nowy film Sebastiána Lelio, reżysera nagrodzonej Oscarem „Fantastycznej kobiety”, już od piątku w płockim Przedwiośniu.

Nowości kinowe ocenia dla was Sebastian Deręgowski – płocki miłośnik filmów, wyróżniony przez Filmweb tytułem „zaufanego recenzenta”, przyznawanego autorom prac o wysokiej wartości merytorycznej.

Ronit Krushka, fotografka z Nowego Jorku, przyjeżdża do Londynu na pogrzeb swojego ojca. Jednak powrót w rodzinne strony nie jest dla niej doświadczeniem przyjemnym, opuściła je bowiem przed laty, chcąc wyrwać się z ograniczającego jej niezależność patriarchalizmu, przez co została wyklęta przez lokalną społeczność. Na drugim biegunie mamy do czynienia z Esti Kuperman – przykładną nauczycielką i żoną rabina, której potrzeby samorealizacji zostały całkowicie zduszone i teraz ograniczają się jedynie do chęci prowadzenia bezkonfliktowego, spokojnego życia. Ponowne spotkanie tych, jak się okaże, byłych kochanek rozpęta burzę, która wstrząśnie nie tylko nimi samymi, ale też całym najbliższym otoczeniem.

Taki to, można by powiedzieć, ambitny motyw podjął Sebastián Lelio, kiedy zdecydował się przenieść na duży ekran powieść Naomi Alderman. W swoim anglojęzycznym debiucie chilijski twórca bierze na warsztat nie tylko wątek miłosny, rozsnuwa problematykę także na tematy około moralne, a przeciwstawiając modernizm tradycji, próbuje na nowo streścić klasyczny konflikt pokoleń.

Trudno stwierdzić, z którym z tych aspektów poradził sobie najlepiej. Nie łatwiej jest też odpowiedzieć na pytanie, czy którykolwiek z nich wypadł w pełni zadowalająco. Sam koncept, mimo że w założeniu intrygujący i dosyć oryginalny, w praktyce okazuje się być wyzuty z większych walorów artystycznych. Niemrawo prowadzona narracja, która zbyt klarownie prezentuje widzowi obie strony konfliktu, sprawia, że na fazie introdukcji kończy się właściwie jakakolwiek fabularna ekscytacja.

Tej dostarczają jednak na wysokim poziomie odtwórczynie głównych ról. Zarówno laureatka Oscara, Rachel Weisz, jak i nominowana do tej nagrody Rachel McAdams, dają duży popis swoich aktorskich umiejętności. To głównie ich zabiegi, a także świetnie nakreślone portrety psychologiczne obu bohaterek wnoszą życie do beznamiętnie opowiadanej historii, czyniąc ją nieco bardziej pełnokrwistą. Budowane, a raczej odbudowywane relacje pomiędzy Ronit a Esti ani na chwilę nie popadają w pastisz, w żadnym momencie nie stają się też zbyt przewidywalne. Głównym narzędziem, jakiego używa tu Lelio, jest dawkowany w bardzo umiejętny sposób sensualizm, który nadaje filmowi naprawdę ciekawy klimat.

W jego utrzymaniu na pewno nie pomaga oprawa audiowizualna produkcji. Zarówno zdjęcia jak i montaż pozbawione są jakiejkolwiek efektowności, która przykułaby uwagę widza, a ewidentnie źle dobrany repertuar stanowi wręcz ujmę dla odbioru całego seansu. Prowadzi to do niepożądanego efektu, w którym jedynie sceny oparte na werbalnej grze aktorskiej zdają swój egzamin.

Mimo to, „Nieposłusznych” nie można nazwać złym filmem. I choć na festiwalu w Toronto, gdzie był pokazywany premierowo, przeszedł bez większego echa, to nie bez powodu trafił teraz do szerokiej dystrybucji. W ubogim artystycznie dla kina okresie wakacyjnym, gdzie lwią część repertuaru zajmują filmy animowane, akcji lub komedie, tego typu seans może się okazać naprawdę miłą odskocznią.

OCENA: 6/10

 

(Sebastian Deręgowski)
REKLAMA
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 754 z późn. zm.)

Komentarze (4)

FakeFake

1 2

Żydki też ludzie jednak hehe;)
13:08, 10.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ANTekANTek

5 1

A moze w muzem na kwiatka lepiej wyświetlać ?? a czemuż by nie ??

ot wiecej by przyszlo ? 13:31, 10.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Olo1978 Olo1978

2 1

Nie ma się co śmiać, to kandydat do przyszłorocznych Oscarów. ???? 17:40, 10.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

tam tam

0 0

tylko takie filmy biorą 10:15, 13.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone