REKLAMA

Oddanie inwestycji znowu się przesuwa. Zdążą przed końcem lata?

06:02, 10.08.2017 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Michał Wiśniewski/Portal Płock

Centrum Sportów Ekstremalnych ewidentnie nie ma szczęścia. Kiedy już doczekało się rozpoczęcia budowy, na drodze stanęła pogoda. Później sprawy techniczne. Problemy się piętrzą, termin przesuwa i nadal nie wiadomo, czy pumptruck powstanie przed końcem lata. 

Centrum Sportów Ekstremalnych to inwestycja realizowana ze środków Budżetu Obywatelskiego. Inwestycja na Podolszycach Północ zwyciężyła w głosowaniu na projekty ogólnomiejskie w 2015 roku. Najpierw były problemy z rozstrzygnięciem przetargu. W tym roku udało się wyłonić wykonawcę, a pierwotny termin ukończenia prac wyznaczono na 30 czerwca 2017 roku. Od początku wakacji fani ekstremalnej jazdy mieli uzyskać dostęp rowerowego placu zabaw.

Spacerując w okolicach Parku Północnego można było dostrzec, że na terenie budowy w zasadzie nic się nie dzieje. Czas mijał, wielkimi krokami zbliżał się koniec czerwca. Inwestycja była jednak na mocno wstępnym etapie. 

[ZT]15829[/ZT]

Opieszałość Ratusz tłumaczył wówczas niesprzyjającą aurą. Rzeczywiście, czerwiec był dość deszczowy, a to nie najlepsza pogoda do wylewania asfaltowego toru. Zezwolono więc wykonawcy na opóźnienie.

Pogoda się poprawiła, ale postępu nadal nie było. Czytelnicy alarmowali, że na placu budowy nadal pusto.

[ZT]16195[/ZT]

Jak tłumaczy wiceprezydent Jacek Terebus, wynika to z przeszkód napotkanych już po rozpoczęciu prac.

- Okazało się, że system zaproponowany przez projektanta nie jest w stanie odwodnić tego terenu - mówił. - Stąd chwila przerwy. Trzeba wprowadzić rozwiązanie zamienne. Żeby właściwie użytkować ten teren musimy przebudować infrastrukturę podziemną. Po prostu trzeba tam wybudować drobny odcinek kanalizacji i to jest powód, dlaczego inwestycja się przedłuża. 

- Mogę mieć pretensje do wiceprezydenta Terebusa za zbyt duży profesjonalizm - zapewniał prezydent Andrzej Nowakowski. - Mogliśmy zrealizować inwestycję, nie zmieniać projektu i podać sobie ręce. Być może jednak za 2-3 lata by "popłynęła". 

Wiceprezydent Terebus ostrożnie wyznaczył nowy termin oddania inwestycji. Teraz to już 12 września. 

(M.W)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

TadamTadam

14 0

Zbyt duży profesjonalizm? To chyba jakiś żart. Jak zwykle dokumentacja po taniości, przetarg przygotowany bez pojęcia i kompletny brak współpracy z Wykonawcą na budowie. Idę o zakład, że robotników nie ma ponieważ są roboty dodatkowe za które Ratusz nie chce zapłacić. Normalnie to by straszyli wyrzuceniem Wykonawcy ale widocznie nie bardzo mogą bo znowu trafią do sądu.
Ciekaw też jestem co z budową skweru na Winiarach. W kwietniu już ktoś to wygrał a teraz znów ogłoszono przetarg? Jakoś cisza na ten temat. Plac zabaw przy przedszkolu na Bielskiej leży, park rozrywki na Dobrzyńskiej leży, tężnia leży... Nawet operatów szacunkowych nikt im nie chce zrobić. Wypada pogratulować "zbyt dużego profesjonalizmu". 06:39, 10.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

przetargprzetarg

1 1

Cos mi tu smierdzi z tymi przetargami na Imielnicy tez mial byc taki wiekszy ten plac zabaw dla dzieci ktory nie chodza do przedszkola itd. Przetarg byl ale okazalo sie ze go nie ma... Nie kumam 09:30, 10.08.2017


!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

9 0

płocka norma 08:55, 10.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JanekJanek

8 1

Haha "profesjonalizm Terebusa" no ja się uśmiałem haha Dziekuje Panie Nowakowski haha taki tekst super haha 10:14, 10.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

normalnanormalna

2 0

normalna sytuacja kiedy projekt i wykonawstwo wybiera się na podstawie najniższej... 23:19, 10.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JohnnyJohnny

1 0

Ratusz do wymiany :) 09:20, 14.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017