REKLAMA

Brudna walka. Były nawet fałszywki ze szpitala psychiatrycznego

17:11, 19.05.2017 | Michał Wiśniewski
REKLAMA
Skomentuj
Takie banery wiszą w gminie Słupno, fot. Michał Wiśniewski/Portal Płock

Od ponad dwóch lat polityka w podpłockim Słupnie to prawdziwa wojna. Ostatnio, gdy mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizować referendum, walka jeszcze się zaostrzyła. Przeciwnicy wójta sfabrykowali nawet... wypis ze szpitala psychiatrycznego. W związku z tą sprawą warszawski Instytut Psychiatrii i Neurologii nie wyklucza złożenia zawiadomienia do prokuratury.

Początku konfliktu trzeba szukać w chwili wyboru nowego wójta w 2014 roku. Po ćwierćwieczu rządów z kandydowania na urząd zrezygnował Stefan Jakubowski, a mieszkańcy zdecydowali, że nowym zostanie Marcin Zawadka. Większość w radzie gminy miała jednak opozycja związana z PSL. Zaczęła się wojna domowa, która wyniszcza wszystkich, a odbija się na mieszkańcach. Wojna niezwykle brudna, w której pada wiele ciosów poniżej pasa. Ale o tym za chwilę.

Referendalny kalejdoskop 

Wydawało się, że kulminacja sporu nastąpiła w październiku 2016 roku. Wówczas o referendum w sprawie odwołania wójta wystąpili nie radni Polskiego Stronnictwa Ludowego, a ci sprzyjający wójtowi. Sam zainteresowany bynajmniej nie miał żalu. – To jedyna możliwość na wyjście z tej sytuacji, bo mieszkańcy stają się zakładnikami tej patowej sytuacji – mówił wówczas w rozmowie z Portalem Płock Marcin Zawadka.

Z referendum nic nie wyszło, bo nie zgodzili się na nie... radni PSL. Gdyby bowiem mieszkańcy postawili na wójta, automatycznie odwołana zostałaby rada gminy. Najwyraźniej było to zbyt duże ryzyko.

Minęło kilka miesięcy, choć trudno mówić o spokoju. W lutym tego roku mieszkańcy Słupna przeżyli szok. Konflikt w gminie doprowadził do braku porozumienia z Komunikacją Miejską w Płocku i czerwoniaki przestały kursować do Słupna.

Złość mieszkańców kumulowała się stopniowo, ale wydaje się, że porażka w negocjacjach z przewoźnikiem przelała czarę goryczy. 6 lutego pisaliśmy o powołaniu komitetu referendalnego w sprawie odwołania gminy, zaczęło się zbieranie podpisów. Organizatorzy musieli zebrać 700 podpisów. Nie okazało się to wielkim problemem – inicjatywa szybko zyskała poparcie 1456 słupnian! Mieszkańcy do urn stawią się już w najbliższą niedzielę 21 maja. Na karcie do głosowania znajdą pytanie: Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Rady Gminy Słupno przed upływem kadencji?

Kolosalne znaczenie, jak przy każdym referendum, ma frekwencja przy urnach. Głosowanie będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 mieszkańców, którzy wybierali radę w 2014 roku. W Słupnie musi to być więc przynajmniej 2017 osób. 

Nic więc dziwnego, że zwolennicy odwołania rady namawiają do pójścia na referendum, a przeciwnicy tego pomysłu - do pozostania w domu.

Walka jest zacięta, metody nie zawsze fair play

Po chwyty poniżej pasa sięgnęli anonimowi przeciwnicy wójta Marcina Zawadki. Na jednym z nieprzychylnych mu profili na Facebooku zamieścili kartę informacyjną leczenia szpitalnego z pieczątką Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie i opisem choroby: epizod maniakalny i osobowość psychopatyczna. Karta rzekomo miała być dowodem, że Marcin Zawadka w 2007 roku był pacjentem szpitala. Jak się szybko okazało, dokument został sprawnie sfabrykowany - wójt zamieścił pismo z Instytutu, w którym stołeczna placówka zapewnia, że nigdy nie był ich pacjentem. Nie wykluczyła zgłoszenia sprawy do prokuratury. - To esbeckie metody - komentował Marcin Zawadka.

W rozmowie z nami przyznaje, że takie zagrania to dla niego nie nowość.

- Już dwa i pół roku temu zostało zrobione zdjęcie nekrologu mojego ojca z zasłoniętym imieniem i podpisane „po trupach do celu”. Już w kampanii wyborczej miałem przedsmak działań – mówi Marcin Zawadka. – Pewnie jeszcze wiele rzeczy się o sobie dowiem – ironizuje.

Fałszowanie dokumentacji medycznej jest w Polsce przestępstwem. Wpisy na portalach społecznościowych już niekoniecznie. – Mogę się zwrócić do instytucji, żeby to zweryfikowała. Jak ktoś napisze na Facebooku, że jestem skarbnikiem mafii, to niestety nie mogę się zwrócić o wystawienie zaświadczenia – załamuje ręce.  – Składałem doniesienia do prokuratury na profile pełne oszczerstw, ale nie da się tego zablokować i ukarać sprawców.

Skonfliktowani z wójtem radni odcinają się od tego typu praktyk. 

- Jako rada nie mamy z tym absolutnie nic wspólnego. Jestem tego pewna na 100%. My do tego ręki nie przyłożyliśmy – zapewnia Elżbieta Kuchta, przewodnicząca rady gminy. – Uważam, że zrobiła to któraś z osób z najbliższego kręgu wójta, która jest z nim w konflikcie.

Na pomówienia w sieci skarży się także pełnomocnik inicjatora referendum, Paweł Baranowski. Również on miał stać się celem ataków, gdy zaangażował się w organizację referendum i stanął po stronie wójta.

- Wszystkie pomysły wójta są blokowane. To młody człowiek, ma inną wizję, a wszystko jest torpedowane przez radę gminy – mówi w rozmowie z nami Paweł Baranowski. – Niektórzy radni powinni też zastanowić się nad swoim zachowaniem, bo to nie jest podwórko.

Dlatego namawia do pójścia na referendum. -  Nawet jeśli odwołamy radę, w półtora roku tego nie nadrobimy. Społeczeństwo się podzieliło przez powołanie referendum, a przez oczernianie jeszcze bardziej. W tej wojnie nie będzie wygranych – rozkłada ręce. 

Ale walka w Internecie to nie wszystko. Są też ulotki i gazetki. Na przykład "Życie Słupna" - pismo wydawane anonimowo przez... oba wrogie obozy. Choć gazety pod względem graficznym są identyczne, treści w nich zawarte zgoła odmienne. Ich czytelnicy mogą być bardzo zdezorientowani, gdy w jednej są nakłaniani do wzięcia udziału w referendum, a w drugiej  - zniechęcani.

Na ostrzu noża. Albo wójt, albo gmina

Dzisiaj innego wyjścia już nie ma. Jeśli referendum będzie ważne, a mieszkańcy opowiedzą się w nim za odwołaniem radnych, za kilka tygodni odbędą się kolejne wybory. – Jeśli radni są dobrze oceniani przez społeczeństwo to przecież zostaną wybrani ponownie – wskazuje wójt.

- W niedzielę wszystko się rozstrzygnie. Jeśli mieszkańcy zdecydują, że rada gminy ma odejść, godnie to przyjmę i od poniedziałku nie będę przewodniczącą – mówi w rozmowie z Portalem Płock Elżbieta Kuchta. – Jeśli mieszkańcy do tej pory nie zrozumieli, jak działa wójt i rada…

Jednak jej zdaniem, tryb przeprowadzenia referendum już teraz budzi wiele zastrzeżeń. 

- Jako rada zgłosiliśmy 30 kandydatów do komisji referendalnych. Myśleliśmy, że do każdej komisji zostanie przydzielony przynajmniej po jednym. Żaden z nich nie został włączony do komisji. Nie mamy żadnych mężów zaufania, bo wszystkich wskazuje wójt. Czego wójt się obawia? To jest transparentność? – pyta retorycznie Kuchta.

Co jednak w przypadku, gdy większość opowie się za status quo, czyli albo nie stawi się na referendum, albo zagłosuje przeciw odwołaniu rady? Krótko mówiąc – nic. Pat polityczny będzie trwał. Wójt bez poparcia w radzie gminy nie może efektywnie rządzić, sama rada bez wójta też nie może sprawnie funkcjonować. Przedstawiane przez obie strony wizje się rozjeżdżają, a sporne sytuacje są tłumaczone w różny sposób. Nie zawsze chodzi o spory stricte polityczne.

– Cały ten hejt spowodował między nami ogromną wyrwę. Niektórym nawet teraz ciężko spojrzeć w oczy – przyznaje bez ogródek Zawadka.

Zdaniem wójta, wszelkie działania inspirowane są przez "osobę z zewnątrz", bo prywatnie radni są zupełnie innymi ludźmi.

- Nie ma czasu na parcie do przodu, bo cały czas trzeba odpowiadać na zapytanie o informację publiczną, odpowiadać na donosy, wprowadzać kolejne kontrole. Wszyscy w urzędzie są zmęczeni tą sytuacją – nie ukrywa Zawadka.

Zupełnie inny punkt widzenia prezentuje Elżbieta Kuchta. Choć zgadza się, że w takiej atmosferze pracować się nie da. - Inwestycje są dzięki radzie, bo wójt do października wszystko blokował. Rada zmusiła wójta do podjęcia inwestycji – argumentuje.

Wójt odbija piłeczkę. Twierdzi, że z każdą opozycją można się dogadać, ale nie w przypadku gdy ta gra na jego odwołanie.

- Udało się co nieco zrobić, ale na pewno można było więcej. Wiele potrzeb obudziło się teraz. Mieszkańcy chcieliby np. żeby nadrobić zaległości sprzed kilku lat. Wcześniej tego nie było. Myślałem o finansowaniu z obligacji, ale rada na to nie zezwoliła. Wszystko zmierza w kierunku, żeby pokazać, że jestem nieudolny, bo buduję drogę w trzy lata, a nie rok. Dlaczego nie możemy finansować się z obligacji i puścić inwestycji z impetem, tak jak to robi Płock czy Bodzanów? Żeby nic wójtowi się nie udało.

Odwrotne oskarżenia wysnuwa pod jego adresem przewodnicząca rady. Twierdzi, że zamieszanie z Komunikacją Miejską, które tak wzburzyło mieszkańców, było działaniem obliczonym na atak wobec radnych. - Wójt mógł zdjąć kilka kursów i zaraz by się uzbierało. W ciągu roku można było dołożyć środków. Panu wójtowi zależało, żeby uderzyć w radę – wskazywała.

Kto w sporze ma rację? W pewnym sensie zdecydują o tym już w niedzielę mieszkańcy Słupna. Odpowiedź na to pytanie poznamy za kilkadziesiąt godzin. Wiadomo jednak, że - tak jak mówi Paweł Baranowski – w tej wojnie nie będzie wygranych.

Informacja Instytutu Psychiatrii i Neurologii nt. sfabrykowanej karty pacjenta

(Michał Wiśniewski)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

Andrzej Wiśniewski Andrzej Wiśniewski

19 1

Po pierwsze : "Jako rada nie mamy z tym nic absolutnie wspólnego" - mówi pani przewodnicząca. A jakim prawem pani przewodnicząca wypowiada się w imieniu całej Rady. Nie było żadnego posiedzenia Rady, która by ją upoważniła do występowania w imieniu wszystkich radnych. Wręcz przeciwnie. Po drugie: Jedna z tych gazetek nie jest taka anonimowa, ponieważ pani przewodnicząca udzieliła jej wywiadu, do którego się przyznała, więc chyba wie z kim rozmawiała, co trzyma w tajemnicy. Po trzecie: dziś wieloletni radny Gminy SŁupno, Dariusz Kępczyński opublikował odezwę do mieszkańców Gminy, aby poszli na referendum, które jest jedynym rozwiązaniem tego zła. W podobnym tonie wypowiada się nowa radna gminy, która wygrała wybory uzupełniające w kwietniu. Wszyscy są zgodni, Radę Gminy w obecnym kształcie i stanie trzeba odwołać oraz doprowadzić do nowych wyborów. 20:36, 19.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Andrzej Wiśniewski Andrzej Wiśniewski

15 1

Po pierwsze : "Jako rada nie mamy z tym nic absolutnie wspólnego" - mówi pani przewodnicząca. A jakim prawem pani przewodnicząca wypowiada się w imieniu całej Rady. Nie było żadnego posiedzenia Rady, która by ją upoważniła do występowania w imieniu wszystkich radnych. Wręcz przeciwnie. Po drugie: Jedna z tych gazetek nie jest taka anonimowa, ponieważ pani przewodnicząca udzieliła jej wywiadu, do którego się przyznała, więc chyba wie z kim rozmawiała, co trzyma w tajemnicy. Po trzecie: dziś wieloletni radny Gminy SŁupno, Dariusz Kępczyński opublikował odezwę do mieszkańców Gminy, aby poszli na referendum, które jest jedynym rozwiązaniem tego zła. W podobnym tonie wypowiada się nowa radna gminy, która wygrała wybory uzupełniające w kwietniu. Wszyscy są zgodni, Radę Gminy w obecnym kształcie i stanie trzeba odwołać oraz doprowadzić do nowych wyborów. 20:37, 19.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

adaśadaś

11 1

płocka sitwa PSLowska już się włącza do gry :D 22:30, 19.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UlkaUlka

3 13

Ja na referendum nie idą. Nie mam zamiaru przykładać ręki do odwołania jedynego organu, który jest w stanie powstrzymać szalone zapędy Wójta. Frekwencja i tak wam nie dopisze. O to jestem spokojna. 17:31, 20.05.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

MatMat

2 0

HHAAHHAHAHAHHHAHHAHHAHHAHHAHAAa 13:31, 22.05.2017


zenek M.zenek M.

1 0

Ula iść nie musiała, a frekwencja była. A taka spokojna była. Ula idź doić peeselowskie cycki gdzie indziej.

14:25, 22.05.2017


Płock Płock

4 6

Nie wiem po co się tak tam zabijają o stołki jak maksymalnie za 2 lata cala gmina slupno zostanie wchłonieta przez Płock :) 08:06, 21.05.2017

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

mgmg

3 4

Mylisz się nie damy się przyłączyć do tej wiochy Płocka. Prędzej ta wiocha Płock zostanie przyłączony do Słupna. Może tylko wtedy się ucywilizuje. Bo tam to tylko syf, brud i ubóstwo. 09:26, 21.05.2017


do "mg"do "mg"

2 0

Ludzi trzeba szanować. Ale widocznie Ty bidulku masz ograniczone horyzonty myślowe. Współczuję Ci biedaku intelektualny. 18:31, 21.05.2017


mgmg

0 2

Ach jak dobrze, że ty jesteś bogaty intelektualnie wieśniaku z Płocka. 19:38, 21.05.2017


do "mg"do "mg"

3 0

jak chcesz, to podeślę Ci namiar na dobrego psychiatrę. może on Ci pomoże, bidulku. 21:50, 21.05.2017


REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017