REKLAMA

Dla nich miejscem pracy jest ulica. Później rzucają wędkę

17:41, 20.04.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
Zdjęcie ilustracyjne, fot. depositphotos

Działają, bo taką mają potrzebę. Jako streetworkerzy wchodzą na osiedlowe podwórka, szukając kontaktu z tymi dziećmi, które nie mają łatwego startu w życiu. Ich biuro w zasadzie mieści się na ulicy. - Najważniejsze jest zdobycie zaufania. Nawet jeśli pada deszcz, ale umówiliśmy się na 15.00, to i tak do nich przychodzimy – mówi nam Kuba Jabłoński ze stowarzyszenia Wędka.

- Z początku to mogło nawet dziwnie wyglądać, kiedy we dwóch lub we trzech chodziliśmy na wybrane osiedla z hula hop albo z gumą do skakania – opowiada Kuba Jabłoński. - Te zabawki braliśmy dla dzieci. Przychodziliśmy z nimi regularnie, licząc że uda się z nimi nawiązać kontakt. Z upływem czasu zainteresowali się ich rodzice. Wszystkich musieliśmy przekonać, że żaden z nas nie ma złych zamiarów.

Na profilu na Facebooku swoją kilkuosobową grupę opisują jako „zrzeszenie pedagogów – pasjonatów stosujących innowacyjną metodę pracy z dziećmi zwaną streetworkingiem”, czyli pedagogiką ulicy. - Połączyła nas pasja do pracy na ulicy. Organizujemy czas tym, którzy mają go w nadmiarze, lecz nie potrafią wykorzystać w poprawny społecznie sposób poprzez różnorodne zajęcia, projekty czy wyjazdy.

Na tym właśnie polega praca pedagogów podwórkowych. Idą po prostu tam, gdzie przebywają dzieci i wyciągają do nich rękę. Akurat ludzie ze stowarzyszenia Wędka nie są nowicjuszami, zaczynali w Fundacji Fundusz Grantowy dla Płocka. - Po upływie trzech lat postanowiliśmy się usamodzielnić i w lipcu 2016 roku powstało stowarzyszenie Wędka – dodaje Kuba Jabłoński. 

Od kilku miesięcy działają na trzech płockich podwórkach. Teraz, kiedy już dzieci czekają i do nich wychodzą, mają aprobatę rodziców. - Bez ich zgody streetworker nie może zorganizować wyjścia do kina z dziećmi, do teatru, na kręgle albo na basen, czyli do tych wszystkich miejsc dostępnych dla innych rodzin, a dla nich już niekoniecznie.

Skąd wybór takiego zajęcia? To na ogół praca dodatkowa, wykonywana popołudniami lub w weekendy. - Każdy z nas ukierunkowywał swoją działalność na pracę z dziećmi i z młodzieżą, tylko nie zakładaliśmy jednego, że będzie to nawet większe wyzwanie – twierdzi Jabłoński. Nie ukrywa, że nie zawsze wszystko układa się idealnie. Pewnie, że bywają gorsze momenty. Proces zdobywania zaufania trwa, trzeba działać taktownie, niczego nie narzucać, być dobrym obserwatorem, duże znaczenie odgrywają wcześniejsze i aktualne doświadczenia dziecka. Nie na wszystko można mieć wpływ. Obecnie zajmują się dziećmi w wieku od siedmiu lat wzwyż, najstarsi mają 13 lat. Nie pracują na wszystkich podwórkach, tylko na trzech wskazanych przez płockie służby i szkoły. Najpierw te informacje weryfikowali, następnie obserwowali, które miejsca faktycznie potrzebowały wsparcia podwórkowych pedagogów.

Po wejściu na podwórko zdarzają się drobne zaczepki. Grunt, to umieć sobie z nimi poradzić. - Starsi w bramie nieraz dopytują, dlaczego tu wchodzimy. Kiedy już się z nimi dogadamy, bardziej wtapiamy się w codzienne otoczenie – dorzuca Jabłoński.

Jako podwórkowi pedagodzy pracują przez 60 godzin miesięcznie. Dzieci, którymi się zajmują, nie chodziły wcześniej do żadnej świetlicy. Z ludźmi z Wędki również tam nie trafią, ponieważ stowarzyszenie nie ma własnych "czterech kątów." Działają w przestrzeni podwórka, organizując zabawy, podchody, wyścigi, rysując kredą, grając w piłkę albo w jakąś grę planszową. Pokazują, że można spędzać wolny czas bez siedzenia przy konsoli. 

Zaufanie to pierwszy klucz do sukcesu, a co później? Trzeba sprawić, aby te dzieci z własnej inicjatywy zaangażowały się choćby w najprostsze sprawy. - Niech zacznie się od posadzenia kwiatków, kolejny mały krok to dostawienie płota wokół ogródka - podkreśla Jabłoński. W ten sposób dzieci urządzą sobie mały skrawek przestrzeni według własnego pomysłu. Ważne, aby to była ich inicjatywa, zrobili coś samodzielnie. Liczą się pomysły podopiecznych, natomiast rola podwórkowych pedagogów sprowadza się do dostarczenia niezbędnych narzędzi.

Obecnie stowarzyszenie realizuje dwuletni projekt korzystając ze wsparcia Ratusza i Fundacji Fundusz Grantowy dla Płocka. Potrzebują środków na wkład własny, tym bardziej liczą na płocczan, którzy w wolnych chwilach nie próżnują. W tym roku będą beneficjentem akcji „Honorowy Dawca Energii Fortum” promującej zdrowy tryb życia. Uczestnicy akcji biegają, jeżdżą na rowerze i spacerują z kijkami, korzystając przy tym ze specjalnej, bezpłatnej aplikacji mobilnej zliczającej przebyte kilometry. Następnie te kilometry są przeliczane na energię liczoną w watogodzinach, której ilość przełoży się na pomoc finansową dla płockiego stowarzyszenia.

Co ważne, w tej akcji mogą wziąć udział wszyscy. Mieszkaniec Gdańska albo Łodzi może biegać na rzecz Płocka, jeśli tylko wyrazi ku temu chęć. W tym roku rywalizujemy z Bytomiem, Częstochową, Wrocławiem i Zabrzem. Liczniki ruszą 22 kwietnia i zostaną wyłączone pod koniec września 2017 roku. Tu każde miasto czerpie zysk. Na końcu Fortum przekaże darowiznę pięciu organizacjom, jednak wysokość kwoty uzależniona jest od pozycji miasta w ogólnym rankingu, czyli od ilości wyprodukowanej energii. Poprzednim razem płocczanie wypracowali czwartą pozycję w ostatecznej klasyfikacji, pokonując 90 tys. km.

Aplikacja HDEF przeznaczona jest na urządzenia mobilne wyposażone w system iOS lub Android. Jej użytkownicy mają dostęp do informacji o aktualnej pozycji, prędkości i czasie aktywności fizycznej, przebytym dystansie oraz ilości wytworzonej energii. Aplikacja posiada również opcję udostępniania osiągniętych wyników na portalu społecznościowym Facebook, a także możliwość synchronizacji z popularnymi programami, służącymi do mierzenia aktywności fizycznej.  

Każda osoba zainteresowana wsparciem dla stowarzyszenia Wędka znajdzie wszystkie potrzebne dane w zakładce "informacje" na ich profilu na Facebooku .

Fot. Konferencja prasowa w ratuszu dotycząca kolejnej edycji akcji „Honorowy Dawca Energii Fortum”, UMP

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017