REKLAMA

Program dla par starających się o dziecko. Tyle że w Warszawie...

13:53, 17.02.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
Zdjęcie ilustracyjne

Pary z całego Mazowsza bezskutecznie starające się o upragnione potomstwo będą mogły skorzystać ze wsparcia w postaci metody zwanej naprotechnologią.

Zgodnie z danym Światowej Organizacji Zdrowia niepłodność w Polsce dotyczy 15–20 proc. par, co przekłada się na około 1 mln związków. Problemy z zajściem w ciążę występują już u co czwartej pary z krajów rozwiniętych. Niepłodność dotyczy w równym stopniu zarówno mężczyzn (45 proc.), jak i kobiet (45 proc.), u pozostałych 10 proc. ciężko ustalić przyczyny. W zdiagnozowaniu powodów niepłodności pomaga metoda zwana naprotechnologią. Poza określeniem, dlaczego konkretna para bezskutecznie stara się o dziecko, polega również na terapii i monitorowaniu stanu zdrowia kobiety, a także leczeniu w przypadku zaburzeń zdrowia prokreacyjnego. Na tego rodzaju pomoc samorząd Mazowsza zdecydował się wyłożyć 300 tys. zł w ramach realizacji „Programu wsparcia leczenia niepłodności mieszkańców Województwa Mazowieckiego metodą naprotechnologii w latach 2017 – 2019”.

Zainteresowane pary z Płocka będą musiały udać się do Szpitala Bródnowskiego w Warszawie. Placówkę wybrano w otwartym konkursie ofert ogłoszonym na podstawie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej ze środków medycznych. Była to jedyna oferta złożona w postępowaniu.

Przy aplikowaniu należy spełniać szereg warunków. To m.in. stwierdzona niepłodność lub nieskuteczne, zgodne z rekomendacjami i standardami praktyki lekarskiej, leczenie niepłodności w okresie 12 miesięcy poprzedzających zgłoszenie do programu (stan zdrowia musi być udokumentowany w dokumentacji medycznej) oraz potwierdzenie płacenia podatków na terenie województwa mazowieckiego. Program skierowany jest do mieszkańców całego Mazowsza w wieku 18–40 lat w przypadku kobiet oraz 18-65 lat w przypadku mężczyzn. W programie może wziąć udział 120 par (nabór trwa do wyczerpania wskazanej puli zgłoszeń spełniających wymogi)  Aby ułatwić korzystanie, zgodnie z umową i złożona ofertą, w Szpitalu Bródnowski zapewniają, że będzie realizowany w dni powszednie także w godzinach popołudniowych oraz w soboty w zależności id potrzeb i wymagań osób biorących udział.

Zakwalifikowane do projektu pary będą objęte działaniami edukacyjnymi w obszarze  metody naprotechnologii, a także opieką lekarzy specjalistów z ginekologii i położnictwa, psychologa, dietetyka oraz instruktorów nauki systemu CrMs (Creighton Model FertilityCare System).

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

kobietakobieta

16 4

Są o wiele skuteczniejsze metody leczenia niepłodności od naprotechnologii np. inseminacja czy invitro. ale są niewygodne dla rządzących bo co powie biskup. Jeśli para stara się o dziecko dłuższy czas to przestudiowała dokładnie już metodę naprotechnologii czyli normalnie po polsku obserwację śluzu, temperatury i obserwację cyklu menstruacyjnego. 14:41, 17.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

anty PISanty PIS

14 4

Zgadzam się w 100% z poprzedniczką, rząd zamiast współfinansować in vitro, a przez to wspierać młodych ludzi często borykających się z kilkuletnimi staraniami o dziecko nie sprzeciwi się kościołowi. Rządzący i Biskupi najlepiej wiedzą co czuje kobieta, para kiedy nie może mieć upragnionego dziecka, a przecież in vitro to wydatek kilkunastu tysięcy złotych, na który rzadko kto może sobie pozwolić. Ludzie się zapożyczają, często mając później finansowe problemy, ale co rząd to interesuje, po co w ogóle współfinansować in vitro brak słów....... 15:03, 17.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

babkababka

9 3

Zakaz sprzedaży bez recepty tzw. pigułki dzień po to jakiś skandal. W prawie całej UE tabletka ta jest bez recepty. Przecież lepiej wyskrobać (czytaj zabić) niż zapobiec zapłodnieniu. Świat nie jest idealny czy czarno biały jakby chciał obecny rząd, jest wiele odcieni szarości w każdej indywidualnej sytuacji. Jakże to miłosierne i chrześcijańskie wyskrobać zamiast pozwolić normalnie zapobiegać niechcianej ciąży. Ludzie i tak będą się za przeproszeniem bzykać niezależnie od tego co powie biskup czy emerytowany zbawca narodu. Proszę sprawdzić ile par katolickich powstrzymuje się z seksem do dnia ślubu? Co za hipokryzja. 15:17, 17.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MichałMichał

7 1

No a Ci "święci" niech się pochwalą ile mają "nieślubnych" dzieci i co tez korzystali z tej pożal sie metody oj chyba nie !!!!! Małżeństwa chcą mieć dzieci a nie mogą i ta jak to nazwali metoda im nie pomoże !!!! 22:26, 17.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

lekarzlekarz

4 7

in vitro wcale nie jest takie skuteczne. Kliniki zarabiające na tym kokosy nie podają prawdziwych statystyk, tzn. podają skuteczność tylko dla komórek, które udało się zapłodnić. Kobiety czasem przechodzą kilkuktornie całe protokoły (pełen mega zestaw hormonów i sterydów), a laboratorium nie udaje się połączyć plemnika z jajeczkiem. I tego już nie liczą.
Prawdziwa skuteczność to ok. 3%.
Nie mówiąc już o tym, że nikt nie prowadzi badań ani monitoringu nad zdrowiem kobiety po protokołach. Nikt nie wie, co się potem z nimi dzieje, na co chorują. 10:06, 18.02.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

monika2monika2

6 1

Jak para nie może mieć dzieci przez kilka czy kilkanaście lat i wypróbowała wszystkie naprotechnologie, inseminacje i inne zabiegi to chwytają się ostatniej szansy jaką jest invitro. Nic nam do tego. W kraju katastrofa demograficzna a rząd nie wspiera tej metody bo co powie biskup 10:51, 18.02.2017


KobitkaKobitka

0 0

Czy wie ktoś z Was, czy ten program już ruszył i gdzie można się zgłosić?

21:07, 21.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KobitkaKobitka

0 0

Wie ktoś, czy ten program już ruszył i gdzie można się zarejestrować? 21:12, 21.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017