REKLAMA

Pomysł na starówkę, skwer z placem zabaw. Potrzebne są koncepcje

06:13, 17.02.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Karolina Burzyńska / Portal Płock

Ratusz stara się o powstanie koncepcji na skwerek przy ul. Kazimierza Wielkiego. Powstałoby miejsce pełne zabawek dla dzieci, może do gry w minigolfa, nadające się także na organizację pikników. Wszystko tak zostało przemyślane, że przy obecnym harmonogramie, już po rozstrzygnięciu konkursu, projekt mógłby powstać jeszcze w tym roku. 

Od momentu, kiedy oddano fragment promenady przy hotelu Starzyński, pojawiało się jedno pytanie, kiedy reszta ciągu spacerowego w stronę Mariawitów. Ostatnio doszedł do tego pomysł powstania placu zabaw dla dzieci na Starym Mieście. I kto wie, może się uda dopiąć sprawę w 2018 roku. Jak na razie jest pierwsza jaskółka, ogłoszenie konkurs na opracowanie koncepcji architektoniczno-urbanistycznej zagospodarowania działek przy ul. Kazimierza Wielkiego wraz z ciągiem nadskarpowym.

- Chodzi o odcinek zaczynający się przy dawnym barze Słoneczko, tu gdzie jest skwerek sztuki, dalej rozciągający się za spichlerzem i za świątynią Mariawitów, aż do zakrętu w pobliżu schodów - precyzuje Hubert Woźniak z zespołu prasowego Ratusza.

Koncepcja na zagospodarowanie miałaby być atrakcyjna dla mieszkańców, ale też spójna, z uwzględnieniem uwarunkowań środowiskowych i konserwatorskich. Przestrzeń powinna w założeniu pełnić funkcję wypoczynkowo-rekreacyjną, integrującą płocczan, a głównym elementem uczyniono plac zabaw dla najmłodszych (od 36 do 60 osób, w tym dla około 25 dzieci w wieku do 5 lat) z urządzeniami tematycznymi czy z tunelami. Najlepiej z urządzeniami, które w kreatywny sposób dałoby radę przekształcać lub z zabawkami dźwiękowymi, emitującymi światło, bogatymi w łączone faktury np. metal z drewnem. To również huśtawki koszowe i hamaki, nawet takie z wodą. Nawierzchnia pod urządzeniami musi być ze żwiru lub sztuczna. Przewidziano ścieżkę sensoryczną, drewniane podesty i pochylnie. A dookoła zieleń, krzewy, byliny, trawy, łąka kwietna, pnącza i pergole, drzewa odporne na uszkodzenia mechaniczne (np. wierzby). Najlepiej, aby cały plac został ogrodzony do wysokości metra, przysłaniając jednocześnie te elementy roślinnością.

Miejsce miałoby służyć osobom w różnym wieku, przyjazne osobom starszym, poruszającym się na wózku lub dla matek z dziećmi w spacerówkach. W części rekreacyjnej wstępnie zaproponowano gry zespołowe (w klasy, boule, minigolf), oczywiście są także ławeczki, a przy nich stoliki do gry w szachy, warcaby lub karty. Mogą być miejsca na pikniki. Wszystko trzeba tak zaaranżować, aby uwzględnić historyczny charakter miejsca i jego ekspozycję, co musi być odzwierciedlone w materiałach o podwyższonym standardzie i stonowanej kolorystyce. Zaleca się w maksymalnym stopniu zachowanie obecnych drzew. Wykluczono za to fontanny w płaszczyźnie posadzki.

W konkursie mogą startować absolwenci architektury, kierunku architektura i urbanistyka, architektura krajobrazu lub gospodarka przestrzenna bądź zespół autorski, przewidziano nagrody pieniężne za zajęcie I (12 tys. zł brutto, uzyskanie minimum 75 pkt), II (8 tys. zł) lub III miejsca (5 tys. zł), nie wyklucza się przyznania wyróżnień. Rozstrzygać będzie niezależny sąd konkursowy, w którym rolę przewodniczącej powierzono mgr inż. arch. Iwonie Wierzbickiej, jej zastępczynią została mgr inż. arch. Barbara Jezierska, która jest zarazem Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Pozostałe osoby to: dyrektorka wydziału rozwoju i polityki gospodarczej w Ratuszu, Aneta Pomianowska-Molak, mgr inż. arch. Michał Wolski, mgr stuki Katarzyna Bąkowska-Roszkowska, mgr inż. arch. Agata Milczarek, Michał Balski i Robert Parzychowski (Agnieszka Wilczak jako sekretarz nie będzie miała prawa głosu). Sędziom za jedną roboczo-godzinę przyznano wynagrodzenie, dla przewodniczącego w wysokości 100 zł brutto (czas pracy nie może przekroczyć 21 godzin), dla zastępcy 75 zł (do 20 godzin pracy). Sędziowie Sądu konkursowego podpiszą umową cywilnoprawną określającą m.in. wysokość i warunki wypłaty wynagrodzenia. Zastępca przewodniczącego oraz członkowie sądu konkursowego powołani jako przedstawiciele organizatora konkursu swoje obowiązki wykonają w ramach obowiązków służbowych.

Sędziowie będą oceniać prace indywidualnie przyznając punkty w skali od 1 do 100 za walory architektoniczno-wizualne, wpisanie w otoczenie, jakość rozwiązań funkcjonalnych i estetycznych, atrakcyjność i nowatorstwo projektu, trwałość, walory eksploatacyjne oraz realność wykonania, rozwiązania sprzyjające integracji mieszkańców. Oceną każdej z prac będzie średnia arytmetyczna punktów uzyskanych od wszystkich członków sądu konkursowego.

Dostarczone do ratusza opracowanie będzie składało się z części graficznej na planszach (wizualizacje modeli zabawek dla dzieci, przedstawienie co ciekawszych detali i fragmentów umożliwiających dokonanie oceny zastosowanych rozwiązań, małej architektury, aranżacji zieleni) i opisowej (z uwzględnieniem idei, określeniem programu funkcjonalno-użytkowego), do tego materiały elektroniczne i wstępny kosztorys zagospodarowania terenu. Późniejszy koszt nie może przekroczyć 250 tys. euro (około miliona 77 tys. zł).

Wnioski o dopuszczenie do udziału należy składać do połowy marca, później dopuszczeni uczestnicy będą składać oferty do końca maja. Wyniki pojawią się 30 czerwca. Na koniec zaplanowano tak, jak w przypadku koncepcji na zagospodarowanie Placu Obrońców Warszawy, wystawę pokonkursową.  

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

fredfred

14 2

czas0 - gdzie jesteś? Może jakiś pomnik? Jakieś trupy tam nie leżą? 09:23, 17.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Paweł StefańskiPaweł Stefański

7 1

Najpierw pochwały: 1 nareszcie w sądzie konkursowym przeważają fachowcy:architekci, konserwator tez architekt ale przydaliby się również spece od architektury krajobrazu chronionego oraz architektury terenów zielonych ( i to koniec pochwał, choć chciałem więcej)
2. Opis założeń i warunków konkursu wskazuje, że ciągle ten sam zespół autorski pichci to wg zasady: bezkrytcznie kopiuj i wklej dowolnie grafomański kawalek, kierując się regułą: im więcej funkcji tym lepiej, im bardziej narzucimy rozwiązania tym pewniej dostaniemy to czego ignoranci i różne mojsiewne oczekują .
3. dopuszcza się do udziału ludzi bez kwalifikacji do projektowania urbanistycznego-architektonicznego czy urządzania terenów rekreacyjnych w wartościowej przestrzeni chronionej: dopuszcza się np studentów lub absolwentów kierunku "gospodarka przestrzenna" na wydz. geografii uniwersytetu lub zaocznej korespondencyjnej szkółki niedzielnej.
4. narzuca się nawierzchnię (żwir lub sztuczna), a zatem rowniez asfalt, beton, lastriko, tartan lub "cóś w podobie", bruk, płyty, itp. Narzuca się wysokośc i typ ogrodznia.
5. Dopuszcza się piknikowanie a zatem konsumpcja, ogniska, grile, smród, dym a obok dzieci, gry, szachy, starcy a tam wszystkiego kilkaset metrów kwadratowych.
Widać tu dokładnie te same błędy co w arunkach konkursu na plac Obr. Warszawy, Nowy Rynek. Proponuje zacząć od napisania wytycznych i warunków konkursu OD NOWA, ale tym razem przez FACHOWCÓW I LUDZI DOROSŁYCH, odsunąc od tego infantylnych ignorangtów i mojsiewne. 11:06, 17.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

proponujęproponuję

6 1

by komisja konkursowa przeczytała to co napisał Pan Paweł Stefański. 11:22, 17.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

tumski dziadtumski dziad

7 1

jak widać upór mieszkańców zdziałał wiele.Przypominam tylko,że ten teren miał być zabudowany olbrzymią kubaturą przez jakiegoś/?/ nieokreślonego dewelopera.Tylko działania mieszkańców i stanowczy protest spowodował,że władza ustąpiła.Teraz musimy pilnować aby nie spaskudzili tego terenu jakimś potworkiem.Skład komisji daje takie szanse. 11:27, 17.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

czasOczasO

1 3

Znowu 4 miasto atakuje nas polakuf robakow. Cmentarze budujta a nie place zabaw! 11:57, 18.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017