REKLAMA

Problematyczny bonus. Zmiany w strefie płatnego parkowania

17:11, 15.02.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Karolina Burzyńska / Portal Płock

Szykują się zmiany w strefie płatnego parkowania i to wkrótce. Niestety, akurat kierowcy na nich nie skorzystają w przypadku bezpłatnych 30 minut. Mogą zmienić się ustawienia parkomatów. Dobra wiadomość jest jednak taka, że są szanse na opcję z bezpłatnym biletem w aplikacjach mobilnych, bo właśnie z tym zgłaszano problemy.

Płocczanie musieli przywyknąć do widoku parkomatów na ulicach w centrum miasta, podobnie do uszczuplających zasobność portfela opłat przy chęci dłuższego parkowania. Od początku Ratusz tłumaczył, że płocka strefa i tak odróżnia się od innych w kraju bonusem w postaci bezpłatnych pierwszych 30 minut. Te wspomniane darmowe pół godziny okazało się problematyczne dla użytkowników aplikacji w telefonie, które umożliwiają wykonywanie opłat w SPP.

[ZT]13727[/ZT]

- Ta możliwość powinna zostać przywrócona, technicznie jesteśmy do tego przygotowani – twierdzi Hubert Woźniak z zespołu prasowego Ratusza. Ale nie tak szybko, nie chodzi tylko o jednego operatora aplikacji (są trzy, moBilet, SkyCash, ePark). - Był problem z wzajemnym dopuszczeniem do systemu, dlatego firma Parkeon GmbH przygotowała osobny serwer, który mógłby obsługiwać wszystkie firmy.

Odrębna kwestia, to czy te firmy zgodzą się na propozycję. Dodajmy, że chodzi tu o teren SPP, ale są też parkingi, którymi zarządzają miejskie spółki. Czy zgodzą się na możliwość dokonywania opłat za parkowanie również z pomocą smartfona? Na razie obie spółki, Agencja Rewitalizacji Starówki i Inwestycje Miejskie, liczą koszty.

[ZT]14352[/ZT]

[ZT]14210[/ZT]

Zajmijmy się tym, do czego kierowcy będą musieli najwyraźniej przywyknąć. Teraz kierowca może pobrać jednorazowy w danym dniu darmowy bilet na 30 minut i jeśli się w tym czasie wyrobi, to nie musi płacić i odjeżdża. A jeśli chce dłużej parkować, za pierwszą godzinę już płaci 2 zł.

Według Ratusza, owe 30 minut to dość problematyczny bonus. Ostatnio pisała o tym płocka "Gazeta Wyborcza". - Od początku staramy się monitorować SPP, aby wyłapać ewentualne usterki – mówi nam Hubert Woźniak. I tu się okazało, że urządzania dostarczone przez firmę Parkeon trzeba było przeprogramować z powodu tego bezpłatnego biletu. Chociaż ustawa o drogach publicznych przez ostatnie miesiące się nie zmieniła, to jednak pojawił się temat lepszego dostosowania do przepisów. Chodzi o zapis z tej ustawy: Korzystający z dróg publicznych są obowiązani do ponoszenia opłat za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania (…) Przy ustalaniu stawek opłat uwzględnia się progresywne narastanie opłaty przez pierwsze trzy godziny postoju, przy czym progresja nie może przekraczać powiększenia stawki opłaty o 20% za kolejne godziny w stosunku do stawki za poprzednią godzinę postoju.

- Chociaż w ustawie wprost się nie pojawia takie zdanie, to jednak prawnicy nie mają co do tego wątpliwości, że faktyczny czas postoju należy liczyć już od momentu pobrania bezpłatnego biletu na 30 minut – dodaje Woźniak. Nawet na stronie SPP pojawił się dopisek, że "pierwsze 30 minut zawiera się w pierwszej godzinie parkowania w SPP". A to z kolei oznacza, że może być drożej, bo teraz płacąc 2 zł możemy parkować półtorej godziny (wliczając bilet bezpłatny), z kolei według planowanych zasad byłoby tak: zdążysz w 30 minutach zrobić zakupy, to nie zapłacisz, a jeśli się nie wyrobisz w tym czasie i wyjdzie np. 45 minut, to bonus znika i płaci się już 1,5 zł jak za trzy czwarte godziny. Zostawimy auto na jedną godzinę, to od razu zapłacimy 2 zł, a nie złotówkę, bo nie będzie wliczonego bonusu na 30 minut. 

- Komunikacja Miejska jest już technicznie do tego przygotowana. Decyzja co do czasu wprowadzenia zapadnie najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu. Podkreślam, że to walka z technicznymi wadami SPP – zaznacza Hubert Woźniak. Co ciekawe, w Ratuszu powołują się na „sygnały od handlowców”, że te pierwsze 30 minut wprowadzało nerwową atmosferę wśród klientów różnych punktów na terenie SPP. Bo każdy chciał wyrobić się w tym bezpłatnym czasie.

I jeszcze jedno dostrzegli w Ratuszu. Mianowicie jedne parkomaty są oblegane, a na innych jest tylko kilka odnotowanych transakcji dziennie. - Dlatego widzimy potrzebę innego ustawienia urządzeń. Niewykluczone, że albo trzeba będzie niektóre przestawić, albo kupić nowe. Rozważamy jeszcze tę sprawę.

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

torintorin

17 5

Te strefy sie czkawka odbiją PO i PSL 18:34, 15.02.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

JacekJacek

12 3

I bardzo dobrze story nic nie potrafia porzadnie zrobic 19:08, 15.02.2017


xx

13 4

Zmieńcie klawiatury w parkomatach na qwerty. Co za *%#)!& w dzisiejszych czasach robi klawiatury abcde.... 21:42, 15.02.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

marekmarek

6 1

Racja tragedia z tymi klawiaturami 07:45, 16.02.2017


pamiętającypamiętający

15 3

A prezydent elekt grzmiał w 2010 r, że rozwiąże problem parkowania na Starówce dzięki dwóm wielopoziomowym parkingom. A co zrobił? 23:04, 15.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

pppppp

17 3

No tak, okazało się że większość ludzi przyjeżdża załatwić sprawy (tak jaka ja na przykład) i wyrabia się w tych 30 minutach i miasto nie zarabia... To co ? to trzeba dopier...ić płatne od pierwszej minuty i już się kasa będzie zgadzała. Tylko po co to tłumaczyć jakimiś bzdetami o aplikacjach itp... Myślą, że ludzie są *%#)!& 07:07, 16.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

autorautor

8 1

"Chociaż w ustawie wprost się nie pojawia takie zdanie, to jednak prawnicy nie mają co do tego wątpliwości, że faktyczny czas postoju należy liczyć już od momentu pobrania bezpłatnego biletu na 30 minut ? dodaje Woźniak."

A gdzie byli ci prawnicy ratuszowi jak wprowadzano strefę? Wtedy nie wiedzieli, ale dziś już nie mają wątpliwości? Coś tu śmierdzi. A może chodziło, że wiedzieli od POczątku, tylko, żeby lud się nie burzył wprowadzono darmowe 1/2 godziny? To jak było naprawdę Pinokiu rzeczniku? 11:15, 16.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017