REKLAMA

Strażnicy znaleźli dwa wychudzone psy. Jeden był martwy

10:38, 15.02.2017 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
Fot. SM

Municypalni w trakcie rutynowego patrolu zauważyli dwa psy. Dla jednego nie było już ratunku. Drugi stał na śniegu, wystraszony, jakby czekał na pomoc. Na szyi miał zawiązany sznur. 

Los zwierzęcia żyjącego na ulicy, a zwłaszcza zimą, bywa okrutny. Podobnie, jak osoby bezdomne, czują ziąb, są głodne, a jeśli w dodatku porzucone, to także zdezorientowane i po prostu przestraszone. Bywa także, że jakiś pies wydostanie się przez nieszczelne ogrodzenie. 

- Wczoraj podczas rutynowego patrolu na ul. Krakówka strażnicy zauważyli dwa psy – mówi rzeczniczka płockich municypalnych, Jolanta Głowacka. - Niestety jeden z nich już nie żył, a drugi stał w śniegu, był wychudzony i zziębnięty. Pies, choć wystraszony, to łasił się do strażników, którzy nakarmili go własnymi kanapkami.  Żaden z psów nie miał chipa, więc nie mogliśmy dotrzeć do ich właściciela.

Martwe zwierzę zabrali pracownicy Muniserwisu, drugi trafił do schroniska dla bezdomnych zwierząt.  

(K.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

AhaAha

14 1

Na pewno mijały te psiaki tysiące ludzi, każdy oczywiście miał w dupie... Znieczulica powszechna. 11:32, 15.02.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

adekadek

2 6

Ludzie mają w dupie zdychających bezdomnych na ulicach, a ta się rozczula nad zwierzakami. Owszem szkoda zwierzaka, ale jeszcze większa jest tragedia, gdy dotyka to człowieka i to jest najbardziej przerażające. Jeśli chcesz zmienić nastawienie ludzi do zwierząt to najpierw zmień ich nastawienie w stosunku do innych ludzie. Wiem, że się pięknie gada, ale to jest zdecydowanie poważniejszy problem. 17:22, 15.02.2017


xx

10 7

Aha - piszesz o znieczulicy. To nie koniecznie tak wygląda. Ja osobiście nie chcę mieć psa - pomogę takiemu zwierzęciu biorąc go z ulicy, karmiąc i co dalej. Do schroniska nie oddam bo będą robili problem z powodu braku miejsc. Zostaję z psem, którego nie chce, nie mam czasu itp. albo porzucam i narażam się dodatkowo na konsekwencje prawne. Więc nie pisz z góry, że znieczulica. Winny jest niedoskonały system, który powinien jasno określać co kto może, co kto musi w takich sytuacjach. 11:51, 15.02.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

AhaAha

9 1

Mylisz się ... Ratując psa, nie zostajesz sam ze sobą. Schronisko przyjmie każdego psiaka to raz. Dwa: jest TOZ, jest OTOZ, są fundacje. Wiem, co piszę, bo działam w jednej z nich. Wystarczy znać procedury albo zwyczajnie numer telefonu ( facebook) do w/w . 11:59, 15.02.2017


xx

3 8

Nie wiem co to jest TOZ/OTOZ i inne. Facebooka nie mam. Znam numery alarmowe w swoim mieście. To powinno wystarczyć. Czytając prasę wiem, że tak nie jest. 12:06, 15.02.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

AhaAha

8 2

To dzwoń do Straży Miejskiej- mają obowiązek przyjechać i to oni powiadamiają schronisko. Wystarczy chcieć... 12:18, 15.02.2017


NormalnyNormalny

2 2

Jak w XXI wieku można nie znać skrótu TOZ (Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami) ? Gdzieś ty się wychował człowieku, w stodole? 10:49, 16.02.2017


jurekjurek

2 3

Schronisko nie przyjmie każdego psa. Jak się nim na chwilę zaopiekujesz, to powiedzą że twój i wziąłeś na siebie odpowiedzialność za niego. W niedziele i sobotę niechętnie wyjadą albo wcale. W nocy w ogóle. 17:14, 15.02.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MatiMati

2 0

To ciekawe co piszesz Jurek, bo straszne bzdury piszesz. Głupot się nasluchałeś i teraz powtarzasz. 19:57, 15.02.2017


a to Płock właśniea to Płock właśnie

3 1

bez komentarza. 17:42, 15.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone | 2017