Zamknij
REKLAMA

Jak tanio przygotować się na nadchodzące mrozy?

08:16, 03.10.2018 | Ogłoszenie
Skomentuj

Polskie zimy nie są zbyt przyjazne – temperatury bywają wówczas bardzo niskie, a termometry miejscami pokazują nawet kilkanaście stopni poniżej zera. Silne mrozy oznaczają też dodatkowe wydatki na ogrzewanie. W jakich sytuacjach bardziej opłacalne okażą się rozwiązania elektryczne, a w jakich wybór grzejnika gazowego?

Jeśli mieszkanie ogrzewane jest prądem, to w okresie zimowym trzeba liczyć się z rachunkami w wysokości kilkuset złotych. Biorąc pod uwagę długość polskiej zimy i towarzyszących jej mrozów, sumaryczny koszt dogrzania pomieszczeń może okazać się horrendalny. Dlatego warto dobrze przygotować się do mroźnej pogody już teraz, gdy cieszymy się jeszcze ostatnimi tygodniami ciepła.

Jakie rozwiązania są dostępne?

Na początku przyda się analiza naszych potrzeb i oczekiwań – inne rozwiązania zastosujemy w dużym domu, inne w kawalerce, a jeszcze inne w domku na działce. Różnią się one poręcznością, a przede wszystkim wydajnością.

Najbardziej uniwersalnym sposobem ogrzania mieszkania (choć wymagającym trochę trudu przy instalacji) jest gazowy kocioł centralnego ogrzewania. Urządzenia te dzielą się na:

  • kotły z otwartą komorą spalania (niestety zdarzają się problemy z ich montażem w mieszkaniach, na dodatek pobierają one powietrze z pomieszczenia, więc mogą dodatkowo je wychładzać),
  • kotły z zamkniętą komorą spalania (powietrze jest czerpane z zewnątrz),
  • kotły kondensacyjne (nadające się raczej do domów o większym metrażu).

    Metoda ta wymaga przeróbek, m.in. instalacji rur, więc jeśli nie możemy lub nie chcemy przeprowadzać tego typu prac (np. w wynajmowanym mieszkaniu), zdecydowanie lepsze będą inne rozwiązania.

Korzystniejszy finansowo okaże się zakup grzejnika gazowego zasilanego gazem z butli – przykładowo w Leroy Merlin najtańsze urządzenie to wydatek rzędu 120–150 zł, choć lepiej zaopatrzyć się w jeden z większych modeli, których ceny wahają się w granicach 350–500 zł. Przede wszystkim piecyki nie zajmują dużo miejsca, niewiele ważą, są zasilane gazem z butli i, co najważniejsze, bardzo szybko ogrzewają pomieszczenie. Chociaż modele dostępne obecnie na rynku dysponują odpowiednią liczbą zabezpieczeń, warto zaopatrzyć się także w detektor tlenku węgla (czadu), którego koszt, biorąc pod uwagę funkcję urządzenia, nigdy nie jest za wysoki. Czujnik przyda się nawet jeśli nie używamy grzejnika gazowego.

Istnieje też szeroka gama piecyków na paliwa płynne (np. LPG czy naftę), które działają podobnie jak modele gazowe, ale mają istotną wadę: większe ryzyko powstawania zanieczyszczeń w trakcie spalania. Dlatego jeśli decydujemy się na zakup modelu na paliwo płynne, powinniśmy przemyśleć wybór modelu dwukomorowego.

Czy warto grzać prądem?

Chyba każdy, kto kiedykolwiek miał okazję dogrzewać mieszkanie prądem, może zdecydowanie stwierdzić, że nie jest to opłacalne. Ze względu na wysoką moc grzejników elektrycznych (2,5–3 kW) czy nawet farelek (0,5–1 kW) może się okazać, że jedna godzina grzania energią elektryczną kosztuje kilka złotych, a to już w skali miesiąca przekłada się na duże wydatki. Jednak tego typu rozwiązania są zdecydowanie najmniej problematyczne (nie trzeba dbać o zapas paliwa) i jeśli miałyby posłużyć do okazyjnego dogrzewania jednego pomieszczenia, zapewne będą najbardziej ekonomiczne. W przypadku, gdy zależy nam na ogrzaniu większej powierzchni, lepiej rozważyć rozwiązania paliwowe.

(Ogłoszenie)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone